„…Bermuda, Bahama, come on pretty Mama…”

15:00

Kolejnym zeszłomiesięcznym nabytkiem z TheBalm jest słynny bronzer Bahama Mama. Co do jego zakupu byłam absolutnie pewna. W zasadzie to polowałam na niego już dłuższy czas, ale nie mogłam go nigdzie dostać.
W końcu wpadł w moje ręce! I już go nie oddam:-)



Bronzer jak przystało na TheBalm ma piękne opakowanie w stylu lat 60-tych. Produkt ma 7,08 g i mieści się w kartoniku z lusterkiem, zamykany jest na magnes.



Po otwarciu można się lekko przerazić ciemnym kolorem, który jest dodatkowo bardzo dobrze napigmentowany. Jednak nie taki diabeł straszny! Bronzer ma pudrową konsystencję, która rozciera się bardzo łatwo.
Niewielka ilość wystarcza, by wykonturować delikatnie twarz. Bronzer jest całkowicie matowy i bardzo dobrze sprawdza się również przy „opalaniu” całej twarzy.


Odcień jak widać jest dość ciemny, ale bladolice takie jak ja też mogą go używać w niewielkich ilościach i sprawdzi się u nich tak samo dobrze jak u ciemniejszych dziewczyn. Warunkiem jest oczywiście oszczędne nakładanie i dobre roztarcie kosmetyku.


Ogromnym plusem jest kolor bronzera. To całkowicie matowy i bezdrobinkowy brąz. Do tego genialny jest jego chłodny odcień. Takiego produktu szukałam! Na szczęście mogłam się już pożegnać z pomarańczowymi i ceglastymi bronzerami.



Do aplikacji bronzera używam bublowego pędzla do różu z Ecotools i w tej roli radzi sobie całkiem dobrze, choć ciągle szukam ideału…

Bahama Mama rewelacyjnie utrzymuje się na policzkach i schodzi dopiero przy demakijażu.

Ogromnie polubiłam ten bronzer. Stał się on moim zdecydowanym faworytem i ulubieńcem. Pewnie szybko go nie zużyję, ale kiedy to się stanie kupię go ponownie.


Dajcie znać jakie są Wasze ulubione bronzery!



Zobacz także:

21 komentarze

  1. Kolorem bardo przypomina mi róż Nyx w odcieniu Taupe. Świetny do konturowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego różu z NYXa :-(

      Usuń
  2. masz śliczną cerę. delikatny bronzer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dziękuję! ale do ślicznej cery duuużo mi brakuje

      Usuń
  3. piękne opakowanie, lubię takie ;) też szukam idealnego pedzle do konturowania, daj znać jak znajdziesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poszukiwania trwają ;-) jak znajdę coś sensownego to na pewno napiszę :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Delikatny, ale tylko w przypadku porządnego roztarcia. W innym wypadku placki gwarantowane;)

      Usuń
  5. Wygląda świetnie :) Ja od kilku dni szaleję za Afryką od W7 :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny ten bronzer a cerę masz prześliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:* chciałabym żeby tak było...

      Usuń
  7. Hej, zapraszam na bloga http://biale-rekawiczki.blogspot.com/ . Dziewczyna próbuje zorganizować dodatkowe spotkanie dla blogerek, które prędzej się nie dostały. Może się nam uda. Co o tym sądzisz? Jednak trzeba by było to rozgłośnić :)

    P. S Nie znam dziewczyny ani bloga, nie promuje go :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Daje bardzo ładny efekt :) Moim ulubionym bronzerem jest chyba z Virtual ,ale bardzo lubię bronzery Essence :))


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  9. zdecydowanie mój kolorek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładnie się stapia ze skórą :) Ja nadal szukam idealnego bronzera...

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowanie czadowe :D
    A efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy