Kilka słów o najnowszym micelarnym odkryciu

09:00

Dzisiaj post na szybko, ale muszę się z Wami podzielić moim najnowszym odkryciem micelowym!

Strasznie miło pisze mi się ten post, bo to kosmetyk naprawdę wart polecenia i wszelkich zachwytów.
Otóż moim ulubieńcem w dziedzinie zmywania „naocznej tapety” został ostatnio płyn micelarny z Tołpy.

Pewnie go już znacie i próbowałyście, ale ja używam go dopiero od połowy maja.

Płyn kupiłam już dawno, na marcowej promocji w Hebe, gdzie zapłaciłam za niego tylko 9,99 zł. Niestety w stałej cenie kosztuje ok. 25 zł i to jedyny jego minus.


Po zakupie powędrował do mojej komody z zapasami i dzielnie czekał na swoją kolejkę. Ach jak żałuję, że otworzyłam go tak późno! Na pewno kupiłabym w tamtej promocji ze dwie kolejne butelki.


Ale od początku! Najpierw strona „techniczna”, czyli”
- butelka? plastikowa, przezroczysta, z fajnym i oszczędnym designem i ciekawymi opisami jak na Tołpę przystało
- pojemność? 200 ml
- zakrętka? to zwykły dozownik z małym dzióbkiem do wylewania płynu na wacik
- konsystencja? mokra woda :-) bezbarwna
- zapach? piękny, delikatnie kwiatowy i dość słodki


Płyn zauroczył mnie od pierwszego użycia, bo nie tylko świetnie zmywa, ale również pięknie pachnie, a z zapachami to u mnie różnie bywa ;-) Heh, nie czuję jak rymuję ;-)

Do całkowitego zmycia makijażu oka wystarczy niewielka ilość płynu. Micel z Tołpy z resztą radzi sobie identycznie dobrze jak osławiona i ulubiona dotąd mojemu sercu Bioderma.


Nic nie szczypie, nic nie piecze, nic nie swędzi- słowem zero podrażnień i niemiłych doznań podczas zmywania makijażu.
Zdarzyło mi się już nie jeden raz wpakować wacik do oka i nie szczypało mnie ani troszkę, w przeciwieństwie do biedronkowego BeBeauty, z którym trzeba uważać.


Płynu micelarnego z Tołpy używa się po prostu bardzo przyjemnie, bo doskonale i szybko zmywa wszystko, co mamy na oku (ja używam tylko zwyczajnych, niewodoodpornych kosmetyków). Nie muszę absolutnie trzeć oczu, by je dobrze oczyścić, wystarczy przyłożyć nasączony wacik na chwilę, a potem delikatnie przejechać 2-3 razy po powiece i po makijażu ani śladu.


Kosmetyk jest wydajny- zbliża się miesiąc odkąd zaczęłam go używać, a nie dotarłam jeszcze nawet do połowy butelki.

Szkoda tylko, że cena jest dość wysoka, w sumie nawet wyższa od Biodermy w przypadku której za 0,5 l butlę płacę ok. 50 zł


Jeśli znowu Hebe zrobi podobną akcję promocyjną to jak najbardziej skuszę się na kolejne opakowania mimo, że mam zapas Biodermy. Jednak mocno urzekł mnie ten piękny zapach, który uwaga może oczywiście uczulić wrażliwców. Na szczęście nie mam z tym problemu i dla mnie micel z Tołpy to kosmetyk bez wad :-)

Znacie? Lubicie?



Zobacz także:

21 komentarze

  1. nigdy nie miałam tego płynu, może kiedyś się skuszę jak wykończę zapasy

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą miniaturową wersję na różne wyjazdy :) Zawsze mi się sprawdza :) Na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od razu zaryzykowałam i kupiła pełnowymiarową butelkę- dobrze, że płyn się sprawdził:)

      Usuń
  3. Czytałam dużo dobrego o tym płynie :) ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie miałam jeszcze okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekaj na jakąś promocję i kupuj śmiało :)

      Usuń
  5. powiedzmy że go znam ;) uśmiecham się bo tołpa produkowała micel dla biedronki o prawie identycznym składzie, a ja ten micelek z biedronki uwielbiam (no i kosztował 4,50)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się uśmiecham, bo "prawie" w tym wypadku robi ogromną różnicę. Micel z Biedry znam i mam kilka butelek w zapasach, ale moim zdaniem absolutnie nie umywa się do tego z Tołpy...

      Usuń
    2. może i tak, dla mnie działanie było takie samo, ale fakt miałam tylko możliwosc używania go przez dwa dni jak byłam u koleżanki

      Usuń
  6. Ja,póki mam zapasy jestem zaprzyjaźniona z jego biedronowym przyjacielem :) Mnie oczy nie szczypią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go używam, ale jakościowo niestety jest sporo gorszy od Tołpy

      Usuń
  7. Za 9,99zł chętnie bym kupiła, ale 25zł za micel to trochę za dużo ;)
    Z zakupem poczekam na kolejną promocję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi, drogi, ale jakościowo jest świetny

      Usuń
  8. Jakbym dorwała gdzieś promocję, to bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja zostawiłam swoją Biodermę u rodziców i nie predko bede miala okazje ja odebrac, wiec musze cos na szybko skombinowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz więc propozycję nowego micelka;)

      Usuń
  10. Mojego makijażu już nie zmywał tak dobrze ;) W zasadzie demakijaż oczu przy jego pomocy był mordęgą, dlatego oczy zmywałam micelem z biedry, a tego używałam do przecierania twarzy. W tej kwestii sprawdził się nadzwyczaj dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie micel z Biedry trochę szczypie w oczy:(

      Usuń

Obserwatorzy