Mary Lou- I love You!

09:30

TheBalmowy szał zapanował u mnie na dobre. Po bronzerze Bahama Mama i różu Hot Mama w końcu w moje ręce wpadł słynny i uwielbiany przez wielu rozświetlacz Mary Lou Manizer.





Nazwa jak zwykle w przypadku TheBalm- fantastyczna, opakowanie również bardzo przemyślane i wywołujące uśmiech na twarzy, a do tego raczej solidne i praktyczne.



Od kiedy tylko ujrzałam go na blogach zapragnęłam mieć to cudeńko. To naprawdę najlepszy rozświetlacz jaki miałam. 


Aplikuje się bardzo łatwo, jest rewelacyjnie napigmentowany i już jedno pociągnięcie pozostawia na skórze idealną rozświetlającą taflę. Nie ma w nim żadnych drobinek i to jego fenomen.



Kolor moim zdaniem nadaje się do ciepłego i chłodnego typu cery, choć szczerze przyznam, że miałam obawy, że u mnie może nie wyglądać zbyt dobrze. Jednak szybko się przekonałam, że rozświetlacze w kolorze szampana i u mnie prezentują się całkiem nieźle.




Efekt oczywiście można stopniować- ja na co dzień do pracy nakładam minimalną ilość, ale na wieczór spokojnie można dodać go więcej i zapewniam, że nie będziecie wyglądać tandetnie.


Bardzo podoba mi się ten efekt rozświetlenia kości policzkowych (nakładam go tylko tam, bo reszta lubi mi się przetłuszczać i wolę nie ryzykować). Szczególnie latem rozświetlacz będzie się prezentować obłędnie.



Trwałość jest nie do zdarcia! Produkt trzyma się w nienaruszonym stanie calutki dzień i wieczorem wygląda identycznie jak nałożony wczesnym rankiem.

Z powodzeniem oczywiście można go stosować jako cień do powiek, czy rozświetlać nim wewnętrzne kąciki oczy i łuki brwiowe.

Do jego nakładania nie potrzeba nam żadnych wyjątkowych pędzli. Ja nakładam go moim  ukochanym i mega starym skośnym pędzlem do różu albo nowym nabytkiem- chińską podróbką RT, który idealnie sobie radzi. Oczywiście z braku laku można go nałożyć choćby palcem i też będzie to dobrze wyglądać.


Rozświetlacz Mary Lou jest dostępny w Marionnaud oraz drogeriach internetowych. Ceny wszędzie są zbliżone i wahają się w granicach 61-63 zł
Dla mnie to dobra cena za tak wspaniały kosmetyk. Poza tym pojemność jest gigantyczna (8,5 g) i posłuży mi latami.
Znalazłam swój idealny rozświetlacz, którego z pewnością nie zamienię na inny i będę go polecać każdemu.



Zobacz także:

19 komentarze

  1. Opakowanie cudne, a na twarzy wygląda fantastycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie mnie zauroczyło, ale wnętrze zdecydowanie jest fantastyczne:-)

      Usuń
  2. marzy mi się ten rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również długo o nim marzyłam:-)

      Usuń
  3. kusisz kochana, kusisz....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszę, ale w słusznej sprawie;-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. A mimo tego nie wygląda tandetnie:-)

      Usuń
  5. Masz rację, jest fenomenalny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale opakowania mają świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie prezentuje się na twarzy, a opakowanie mega pozytywne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całokształt mnie osobiście zachwyca ;-)

      Usuń
  8. Uwielbiam używać bronzery latem ;) Ten daje wyjątkowo piękny efekt ;) Cudo!


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy najbliższej okazji będę musiała zaopatrzyć się w niego gdyż mój rozświetlacz już powoli dogorywa a ten daje obłędny efekt ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. cudownie wygląda na twarzy! :)
    A i opakowanie jest świetne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale jesli wierzyc wskazowkom z internetu to Twoj nie jest oryginalny (patrz np.tyl opakowania). Nie pisze tego zlosliwie, sama wlasnie poszukuje tego produktu i juz nie wiem czy nie zamowic UK dla pewnosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że to wpis z przed 3 lat :-). W tym czasie opakowanie mogło się zmienić, a po drugie nie wydaje mi się żeby tak tanie kosmetyki były podrabiane. Mojego egzemplarza jednak jestem pewna, bo był kupiony w sieciowej kiedyś perfumerii Marrionnaud. Polecam Mintishop:-)

      Usuń

Obserwatorzy