Ulubiony gadżet włosowy :-)

14:00

Od kwietnia namiętnie używam szczotki Tangle Teezer i jestem z niej ogromnie zadowolona. Bardzo długo wzbraniałam się przed jej zakupem, bo przecież płacimy spore pieniądze za kawałek plastiku do rozczesywania kłaków! Ale jak to u mnie zwykle bywa- prędzej czy później i tak się skuszę… I skusiłam się na Tangle Teezer z edycji Juicy Fruit w soczystych, neonowych pomarańczowo-zielonych kolorach.


Szczotka przyjechała do mnie kurierem i po odpakowaniu zaraz zaczęłam ją testować. Noooo, muszę przyznać, że zaskoczyła mnie to z jaką łatwością i delikatnością rozczesuje włosy.



Zakochałam się w tym urządzeniu od pierwszego użycia! Na szczęście zapomniałam już jak mocno szarpała moje włosy zwykła szczotka i ile musiałam się namęczyć, by włosy były dobrze rozczesane. Teraz nie mam z tym problemu :-) Dodatkowo włosy są bardziej wygładzone i mniej się puszą po czesaniu. Ja używam jej zarówno do suchych, jak i mokrych włosów (tak, rozczesuję włosy na mokro po umyciu…) i sprawdza się idealnie.



Szczotka jest również banalnie prosta w utrzymaniu- z łatwością można ją umyć pod bieżącą wodą.

Na razie wypustki w mojej szczotce nie odkształciły się, ale wiem, że z czasem się tak może stać.


Polecam każdemu spróbowanie szczotki Tangle Teezer. Szczególnie pomocna stanie się ona osobom z długimi włosami, które mają problemy z kołtunami, puszeniem i wypadaniem włosów.
Nie sądziłam, że tak ją polubię. Miałam raczej mieszane uczucia i podejrzliwie na nią patrzyłam myśląc, że to kolejny przereklamowany bubel. Nic z tych rzeczy! Żałuję tylko, że odkryłam ją tak późno, choć lepiej późno niż wcale…


Co sądzicie o TT?



Zobacz także:

25 komentarze

  1. Mam wersję kompaktową i bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałaby mi się jeszcze taka torebkowa wersja:-)

      Usuń
  2. Sprawiłam sobie wersję kompaktową, ale według mnie nie umywa się do szczotki z włosiem dzika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dużo dobrego o niej słyszałam:-)

      Usuń
  3. Dostałam ją niedawno na urodziny i zaczynam żałować, że ją odkryłam tak późno.

    OdpowiedzUsuń
  4. zbieram sie do jego kupienia, zbieram i nie wiem kiedy sie zbiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona:-)

      Usuń
  5. Niby delikatny, a mi strasznie połamał końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moje włosy na szczęście wpływa zbawiennie:-)

      Usuń
  6. uwielbiam!! nie zamienię na nic innego, mimo, że szczotki z naturalnego włosia też kuszą... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś się brzydzę tą sierścią ;-)

      Usuń
  7. Ja mam różową wersję kompaktowej i tez ja kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam inną wersję kolorystyczną-fioletowo-różową ale jakoś nie jestem nią zachwycona.Może za dużo się spodziewałam ale dla mnie jest zwyczajna, ale używam jej dopiero 2 tydz więc może jeszcze zmienię zdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może potrzebujesz więcej czasu na zauroczenie ;-)

      Usuń
  9. A ja niestety nie mam :) ale strasznie mnie kusi i gdzieś istnieje na mojej liście must have :) póki co nie rozstaję się z moim grzebieniem :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej liście też była długo i nareszcie ją mam :-)

      Usuń
  10. Uwielbiam ją i nigdy, przenigdy nie wrócę do zwykłej szczotki! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje włosy raczej się z nią nie polubiły. Sprawia, że włosy potwornie się elektryzują :O DO tego wyrywa włosy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieee, no jeszcze Ty kusisz tą szczotką?! Wciąż jej się opieram i wciąż mnie zewsząd kuszą, oooj, czyżby się szykowały zakupy? :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie rozumiem fenomenu tych szczotek....

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ale jakoś nie jestem zachwycona...

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy