Oszczędzamy, czyli zakupy sierpniowe

11:30

Przyznam, że tej notki miało nie być, bo i nie ma za bardzo co pokazywać, ale jestem z siebie tak dumna, że postanowiłam się pochwalić! No właśnie, pochwalić się tym, że prawie nic nie kupiłam :-)
W końcu udało mi się powstrzymać manię zbieractwa zbędnych kosmetycznych produktów, które potem miesiącami leżą i czekają na użycie. W sierpniu kupiłam dosłownie kilka rzeczy:

- woda termalna Uriage
- tusz do rzęs Maybelline Colossal Volume Express Smoky Eyes


- Garnier Hydra Adapt dynamizujący krem-żel do twarzy


i to wszystko! Ależ jestem z siebie dumna :-)



Zobacz także:

16 komentarze

  1. wodę Uriage kupiłam i kocham,a żel z garniera jest cudny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie próbowałam, a wodę uwielbiam:-)

      Usuń
  2. Chociaż jedna rozsądna... :D Nie no, żartuję :D
    Gratulacje! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję, pożycz trochę tego co powoduje, że mniej kupujesz XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To silna wola i pustki w portfelu:-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem:-) ale przyznam, że jestem dumna z tego dokonania:-)

      Usuń
  5. Nooono jest czego gratulować :) osobiście też z tym walczę i nic bym nie kupiła, gdyby nie wyjazd i buszowanie po tamtejszych drogeriach... w sumie czego mogłam się spodziewać..to zawsze tak się kończy : D ale to tylko 3 rzeczy, do których u siebie nie mam dostępu...zaczęłam się głupio tłumaczyć? :D we wrześniu nigdzie się nie wybieram! koniec :D
    Radi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę wytrwałości:-)

      Usuń
  6. ja sie zastanawiam nad tym kremem z garniera :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy