Puder Synergen- mój nowy "eks"...

16:22

Całkiem niedawno pisałam o moim pudrowym ulubieńcu, czyli pudrze bambusowym z Biochemii Urody. Dzisiaj napiszę co nieco o moim „eks-ulubieńcu” w tej kategorii.


Niestety pozwolę sobie obsmarować kultowy puder Synergen… Wiem, wiem, lubicie go pewnie i teraz się dziwicie jak można mieć mu cokolwiek za złe.
Na początku usprawiedliwię się troszkę tym, że kiedyś go naprawdę lubiłam i używałam codziennie. Niestety od jakiegoś roku moja skóra uwielbia się przetłuszczać i puder Synergen przestał z nią współpracować.

Cena jest bardzo zachęcająca, dostępność również (o ile akurat wszystkie nie są wykupione). Producent nazywa puder antybakteryjnym, czego ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam.


Zawsze wybierałam odcień nr 03, bo wbrew pozorom jest on najjaśniejszy (spośród 3 dostępnych kolorów). Niestety jesienią i zimą nawet ten odcień wydaje się być dla mnie zbyt ciemny.

Puder kiedyś spisywał się całkiem poprawnie- dobrze matowił i nie tworzył maski na skórze. Dzisiaj to istna katastrofa! Po nałożeniu na twarz mat utrzymuje się u mnie bardzo krótko i makijaż szybko wymaga poprawek, bo twarz świeci się jak kula dyskotekowa. Jednak wybaczyłabym mu tą wadę, gdyby nie fakt, że strasznie ciemnieje na twarzy!
Niestety po kilku godzinach od nałożenia puder strasznie się utlenia (z pewnością przyczynia się również do tego spora ilość sebum na mojej skórze). Tak czy siak efekt pomarańczowej twarzy jest przerażający…


Dziwi mnie fakt, że wcześniej nie miałam z nim takich problemów. Podejrzewam, że formuła mogła zostać zmieniona i obecny skład kosmetyku nie spełnia moich oczekiwań. No chyba, że moja cera kompletnie sfiksowała i postanowiła nie rozstawać się z pudrem bambusowym.

Wielka szkoda, bo u wielu użytkowniczek puder sprawdza się fenomenalnie, a u mnie klapa. Buuuu! Ostatnie zachomikowane opakowanie zużywam w ogromnych męczarniach i wiem, że kolejnego na pewno nie kupię.

Dajcie czy używałyście pudru Synergen i jakie macie opinie na jego temat.



Zobacz także:

10 komentarze

  1. A ja tam go jeszcze nigdy nie używałam, także zdania nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie mat też baaaardzo krótko się utrzymuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tylko jedno opakowanie i się z nim nie polubiłam- ciemniał na mojej twarzy :]

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tam też jego wielką fanką nie jestem, mam jedno opakowanie już od dawna i teraz się mobilizuję do zużycia go... matuje na króciótko albo wcale ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Na początku byłam z niego zadowolona, ale chyba zaczął podrażniać moją twarz:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona, że jednak nie jestem jedyną osobą, która za nim nie przepada ;-)

      Usuń

Obserwatorzy