Morelowo-orzechowy zdzierak

16:46

Za mechanicznymi peelingami zbytnio nie przepadam, choć kiedyś używałam ich z prawdziwą namiętnością. Potem jednak zdzieraki do twarzy poszły w kąt na rzecz tych enzymatycznych.
W ręce wpadł mi jednak peeling Soraya z serii So Pretty i choć początkowo wahałam się czy go użyć to jednak spróbowałam!



Tubka o pojemności 75 ml prezentuje się uroczo i już sama słodka i dziewczęca szata graficzna zasługuje na pochwałę.



Peeling ma bardzo niewielkie, ale za to ostre drobinki orzechowe. Tak, to prawdziwy zdzierak, nie ma co!



Producent obiecuje, że po jego zastosowaniu skóra będzie aksamitnie gładka, czysta i świeża, a przy okazji pozbędziemy się zaskórników i rozszerzonych porów.
Konsystencja produktu jest mocno zbita i gęsta, peeling nie przecieka przez palce i łatwo rozciera się na twarzy. Drobinki są malutkie, ale mocno wyczuwalne. Zapach wynika z nazwy produktu i jest morelowy, choć moim zdaniem dość chemiczny.



Już po pierwszym użyciu pozytywnie oceniłam tego zdzieraka, o dziwo, bo myślałam, że skończy się na podrażnieniu. Nic takiego nie miało miejsca, ale przyznam, że policzki potraktowałam wyjątkowo łagodnie i skupiłam się na mocniejszym masażu strefy T.
Po zmyciu skóra była tylko leciutko zaróżowiona, ale za to jaka gładziutka i miękka…

Oprócz drobinek orzecha w składzie mamy też kwas salicylowy, który z pewnością pozytywnie wpływa na zanieczyszczoną skórę.



Przypomniałam sobie dlaczego tak lubiłam mechaniczne peelingi. Naprawdę różnica jest mocno wyczuwalna, zdecydowanie bardziej niż po kosmetykach enzymatycznych.

Tubka peelingu wystarczy mi na długie miesiące, bo zbyt często się nie zdzieram. W końcu co za dużo to niezdrowo! Myślę, że jeżeli nie znudzi mi się zapach to będę skłonna zaopatrzyć się w następne opakowanie.



Artykuł znajdziesz również na: http://przepis-na-kobiete.pl/Artyku%C5%82y/803/morelowo-orzechowy-zdzierak



Zobacz także:

51 komentarze

  1. z tej serii mam balsamy i żele pod prysznic natomiast tego peelingu nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tego kosmetyku akurat jestem bardzo zadowolona, w przeciwieństwie do śmierdzącego żelu... ;-)

      Usuń
  2. dużo dobrego słyszałam o tym peelingu, jak gdzies znajde koniecznie musze kupic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie nie robi póki co nic..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie zdziera? Niemożliwe ;-)

      Usuń
  4. U mnie też średnio się sprawdza, za mocny na buźkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się go bałam użyć na twarz, ale jestem zadowolona :-)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. U mnie predestynuje do tego miana ;-)

      Usuń
  6. ciekawa jestem tego peelingu, bo takie zdzieraki są moimi ulubieńcami. Lubię widzie efekt po ich zastosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Pewnie będzie dostępny w większości drogerii :-)

      Usuń
  8. tyle dobrego o nim czytam że kusi coraz bardziej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz zdzieranie to polecam :-)

      Usuń
  10. tez mam z soraya teraz ale inny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie z sorayi próbowałam tylko tego jednego peelingu :-)

      Usuń
  11. Ja tak na przemian enzymatyczny ze zdzieraczkiem :) tego nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enzymatyczny peeling też mam w zanadrzu :-)

      Usuń
  12. właśnie skończyłam wersję podstawową czyli tylko morelową peelingu soraya, służył mi dobrze i długo

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciągle planuję go wypróbować ale podczas zakupów jakoś zapominam wrzucić go do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam z niektórymi kosmetykami ;-)

      Usuń
  14. mnie też bardzo przypadł do gustu, pomimo suchej skóry spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest uniwersalny zatem, bo radzi sobie świetnie nawet na mojej tłustej cerze ;-)

      Usuń
  15. ja również go polubiłam. mam słabość do orzechów włoskich i tym razem dobrze mi posłużyły;)

    OdpowiedzUsuń
  16. długo nie używałam zdzieraka jutro muszę wyciągnąć mojego z szafki :)
    a tym mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam sporą przerwę w używaniu zdzieraków, ale cieszę się, że do nich wróciłam :-)

      Usuń
  17. Też go mam i uwielbiam jego zapaszek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem mega wybredna zapachowo i ten mi nie przeszkadza :-)

      Usuń
  18. Pewnie pieknie pachnie, ale ja muszę używać enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teoretycznie też, ale nie mogę nic poradzić na to, że lubię ostre zdzieranie ;-)

      Usuń
  19. Jak dla mnie jest zdecydowanie za mocny i strasznie podrażnia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mi się nie przytrafiło żadne podrażnienie :-)

      Usuń
  20. Ja ostatnio polubiłam się z peelingami enzymatycznymi, ale ten peeling też mam i nawet go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę go kiedyś wypróbować :) na razie testuję gruboziarnisty peeling z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  22. koniecznie muszę wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak mocny to dla mnie, chociaz juz i tak znalazlam swojego ulubienca w dziedzinie peelingow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem co to za peeling :-)

      Usuń
  24. chcę go! chcę go! chcę!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam go w swoich zapasach, ale jeszcze nie używałam. Sporo pozytywnych recenzji na jego temat już przeczytałam, więc chyba w końcu go rozpocznę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja miałam zarówno ten jak i klasyczny morelowy peeling Soraya i powiem szczerze oba sa rewelacyjne ! Ten peeling jest w pięknym opakowaniu - to prawdę przykuwa uwagę i ładnie wygląda na polce. Peeling ma piękny zapach i jets naprawdę skuteczny. jets w nim dużo drobinek, które super zdzierają martwy naskórek, nie podrażniając przy tym skory. Po użyciu buzia jest bardzo gładka i oczyszczona :)

    OdpowiedzUsuń
  27. słyszałam o tej firmie jednak nigdy jeszcze nic z niej nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj kusi mnie niemiłosiernie :) kupię go niedługo! :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy