Panu już dziękujemy! Soraya żel pod prysznic So Fresh!

16:37

Rzadko recenzuję żele pod prysznic, no chyba, że są tak fajne, albo tak beznadziejne, że muszę o nich napisać.
Niestety trafił mi się taki bubelek firmy Soraya, choć to bardzo subiektywna opinia, bo spotkałam jego pozytywne recenzje.

Tak oto prezentuje się ten nieszczęśnik…



Jak widzicie opakowanie całkiem ładne, do tego poręczne i wygodne. Natomiast w środku kryje się istny śmierdziel.



Mam wersję Lemon Twist, która ma być orzeźwiającym, cytrynowym zapachem, a w rzeczywistości pachnie jak tani odświeżacz do wc z niewielką domieszką cukru…
Dostałam go i nie miałam wpływu na wybór wersji zapachowej, ale z pewnością po ten „aromat” bym sama nie sięgnęła.



Konsystencja jest dość rzadka, ale kremowa, a kolor lekko żółtawy. Umyłam się tym śmierdzioszkiem tylko raz i więcej nie zamierzam. Niestety zapach mnie odrzuca i nie jestem w stanie męczyć się podczas kąpieli.
Oddałam go mężowi, a ten dzielnie zużywa i nic się nie skarży… ;-D Anioł jak nic…





Zobacz także:

29 komentarze

  1. o patrz, a ja jak wąchałam tą wersje zapachową to czułam prawdziwą cytrynkę..

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem przeczulona na punkcie zapachów i tego wręcz nie mogę znieść. .. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, zabawna recenzja :) Wąchałam i też średnio przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety trafiła mi się najgorsza wersja zapachowa ;-)

      Usuń
  4. a ja mam i nie jest aż taki zły ten Pan:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja nie mogę go strawić...

      Usuń
  5. Hahaha, wyobraziłam sobie ten zapach i używanie tego produktu musiało być niemałą nieprzyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wytrzymałam tylko jedną kąpiel z nim...

      Usuń
  6. zdecydowanie dostała Ci się najgorsza wersja zapachowa, szkoda. dobrze że mąż się nie skarży, przynajmniej jemu pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolałabym inną wersję, ale dostała mi się ta nieciekawa...

      Usuń
  7. tego zapachu nie umiałam strawić.. miałam 'okazję' wąchać na spotkaniu bloggerek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest faktycznie tragiczny...

      Usuń
  8. Tego zapachu nie wąchałam, wczoraj dostałam malinkę i pachnie pięknie (przynajmniej w opakowaniu, bo jeszcze go nie używałam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowy pachnie zdecydowanie lepiej, choć tu też bym ponarzekała na zapach, bo akurat za tymi owocami nie przepadam ;-p

      Usuń
  9. Miałam pozostałe 3 wersje zapachowe. Ten pachnie jak płyn do mycia naczyń ;/ Nie lubię ich ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy sobie zatem podać ręce ;-)

      Usuń
  10. takiego męża tylko pozazdrościć;)
    ja miałam wersję malinową - jest rewelacyjna, i czekoladową - ta już nie wzbudza takiego entuzjazmu ale zła też nie jest :)
    cytrynę wąchałam na spotkaniu - faktycznie nieciekawy aromat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że ten zapach nie wzbudza raczej entuzjazmu wśród użytkowniczek i jestem zdziwiona, że Soraya tego nie przewidziała...

      Usuń
  11. Ja mam malinkę i pachnie bosko :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze szkoda, ze taki sztuczny cytryniak;/ Ja mam malinową wersję i jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo ogólnie uwielbiam cytrusowe zapachy. Ten to zupełny niewypał...

      Usuń
  13. Ja nie lubię cytrysowych zapachów, czasami muszę czegoś używać z przymusu, np. teraz kuracji Seboradin, wierzę, że zadziała dlatego przymykam oko na zapach... Po prostu cytrusy nie dla mnie i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię cytrusowe aromaty, ten żel to niestety pierwsza moja cytrusowa porażka :-(

      Usuń
  14. Jezus Maria, ale miałaś pecha. Pamiętam, że jak w okolicach mojej części stolika ten żel był wąchany, to jednoznacznie stwierdziłyśmy, że kojarzy nam się z cytrynową kostką klozetową. Ale nie martw się, ja nie mam się lepiej, trafiła mi się wersja brzoskwiniowa - i choć sam zapach brzoskwini bardzo lubię, to ten jest stanowczo za słodki, momentalnie robi się mdło. Na razie leży w kącie, nie wiem co mam z nim począć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, chyba zostałam wybrana do testowania żelu o zapachu kostki do klozetu ;-p Może to zaszczyt ;-D

      Usuń
  15. Nigdy, ale to nigdy nie kusiły mnie żadne kosmetyki Soraya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam sentyment do tej firmy, bo będąc nastolatką zaczynałam od nich ;-) Poza tym uważam, że mają kilka naprawdę fajnych kosmetyków :-)

      Usuń
  16. A ja mam ten żel i jestem nim zachwycona, mi zapach odpowiada - jest bardzo orzeźwiający ! Jak ktoś lubi cytrynowy zapach to myślę ze będzie zadowolony. Zel tak jak powiedziałaś jest w wygodnym opakowaniu, jest dość gesty i super się pieni. Dla mnie ważne jest to żeby zel nie wysuszał skory a ten nie wysusza wiec moim zdaniem bardzo fajny do tego wydajny i w przystepnej cenie :):)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy