Styczniowe zużycia

10:00

Planowałam napisać tę notkę dopiero pod koniec lutego, ale wysypujące się zewsząd puste opakowania sprawiły, że poczułam ogromną chęć pozbycia się ich właśnie teraz.


 W styczniu zużyłam dość sporo jak na mnie, więc bez zbędnych ceregieli zaczynamy!


 - płyn do kąpieli Original Source o zapachu czekolady i mięty
bardzo przypadł mi do gustu i w zimowe wieczory umilał moje kąpiele. Miał całkiem fajny zapach, dawał sporą pianę, tylko był trochę niewydajny. Recenzja TU
Teraz pluskam się również w płynie OS, ale o innym zapachu.
- mandarynkowy żel pod prysznic Balea
jak zwykle nie zawiódł. Kremowa konsystencja i fantastyczny zapach świetnie sprawdziły się pod prysznicem.
- Balea lotion do ciała z mocznikiem
treściwy balsam o doskonałych właściwościach nawilżających. Sprawdzi się na każdej suchej skórze i włosach również :-) RECENZJA
- borówkowy szampon codzienny Balea
fajnie oczyszczał włosy, nie przyspieszał przetłuszczania, ani nie wysuszał, a do tego cudnie pachniał. Więcej TU
- antyperspirant Rexona
Używam go na zmianę z Lady Speed Stick i sprawdza się całkiem dobrze
- olejek porzeczkowy Alverde
na wielu blogach kultowy kosmetyk, a u mnie bubel. Kompletnie się nie sprawdził, włosy były po nim suche na wiór, a ciało z kolei tłuste i klejące. Chociaż zapach był całkiem fajny. Recenzja TU


- płyn micelarny Bioderma Sensibio H2O
kultowy produkt, używany przeze mnie na okrągło przez ostatnie 3 lata. Mimo, że zużywam też inne płyny to Bioderma i tak w gotowości musi być w łazience ;-)
- woda termalna Uriage
kupiłam ją latem i od tamtej pory zachwycam się nią każdego dnia. Doskonale odświeża i tonizuje, a także łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Używam jej zamiast toniku i mam już oczywiście kolejną butlę. RECENZJA
- nawilżająca pianka do mycia twarzy Decubal 
bardzo delikatny produkt do mycia twarzy, a przy okazji dobrze oczyszczający. Przyjemnie mi się jej używało. Recenzja TU
- serum z wit C It`s Skin Power 10
chwalę go pod niebiosy, bo po jego zastosowaniu skóra zrobiła się jaśniejsza, promienna i wyglądała zdrowo. Więcej TUTAJ
- maseczka morska ze spiruliną Biochemia Urody
kosmetyk śmierdzący dość konkretnie, co początkowo utrudniało mi jego stosowanie. Kiedy się jednak przemogłam zaczęłam używać maseczki regularnie i zawsze byłam zadowolona. Skóra była bardzo dobrze nawilżona, koloryt ujednolicony. Recenzja TU
- peeling enzymatyczny Biochemia Urody
dobrze radził sobie z oczyszczeniem skóry, delikatnie złuszczał naskórek, a po jego użyciu cera była gładziutka i miękka. Recenzja TU
- krem do cery tłustej Effaclar K La Roche Posay
uwielbiałam go używać, bo regulował pracę gruczołów łojowych, ale nie wysuszał zbytnio mojej skóry. Pomagał mi się pozbyć grudek i zaskórników. Teraz używam Effaclar Duo, ale chyba jednak wolę jego poprzednika.


- woda toaletowa Avon Treselle Mystique
nie przepadam za zapachami Avonu, ale tego nie mogłam sobie odmówić, bo był duplikatem mojego ukochanego Gucci by Gucci. Utrzymywał się bardzo długo na skórze i strasznie żałuję, że nie jest już produkowany.
- top coat Seche Vite
nie wyobrażam sobie już życia bez top coatu. SV radził sobie rewelacyjnie, lakier wysychał ekspresowo i jego trwałość była przedłużona. Więcej TUTAJ




Zobacz także:

55 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Od razu mi się zrobiło lżej ;-)

      Usuń
  2. muszę w końcu spróbować tegp płynu z Biodermy :)) duże denko, u mnie w styczniu nie było się czym pochwalić. Możew lutym lepiej mi pójdzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma jest bezkonkurencyjna i jeszcze nie znalazłam dla niej zamiennika

      Usuń
  3. spore denko :) wszyscy tak chwalą kosmetyki balea a ja ich nie mogę nigdzie dostać, szkoda że dostępność jest taka słaba :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to się szybko nie zmieni, bo dm nie planuje otwierać u nas sklepów :-(

      Usuń
  4. Niezłe denko :D Ten żel mandarynkowy bosko pachnie, zresztą szampon Balea też polubiłam :) Pianki Decubala używam od niedawna i wydaje się całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tęsknię za tym aromatem mandarynek w kąpieli :-)

      Usuń
  5. Świetne denko, u mnie SV się niestety nie spisuje zbyt dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lecę czytać recenzję kosmetyków , które mnie zaciekawiły !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że coś ci się spodoba :-)

      Usuń
  7. perfum piekny uwielbiam ten zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też i strasznie szkoda, że go już nie dostanę :-(

      Usuń
  8. Widzę kilka kosmetyków Balea, niedawno dostałam 3 szt. tej firmy i jestem nich bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie mają bezkonkurencyjne żele w niskich cenach :-)

      Usuń
  9. mnie z początku Seche urzekł, ale czym dłużej stosowałam, tym gorzej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to dlaczego? Ja używam SV od roku z ogromną namiętnością :-)

      Usuń
  10. Tęsknie za Seche Vite. Obecnie mam Essie Good to Go, ale to nie to samo ;) Dla mnie Effaclar K był zbyt mocny, DUO daje lepsze efekty bez masakry, więc jemu jestem wierna. Teraz czekam kiedy pojawi się nowa wersja, czyli Duo+

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też obecnie mam Essie, ale na razie nie mam zdania :-) Co do Effaclaru to mam odmienne uczucia niestety :-( Właśnie Duo zaczęło mi robić masakrę :-(

      Usuń
  11. OOO serum z witaminką C marzy mi się od dawna, chyba zaraz zrobię jakieś zakupki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę uzupełnić zapasy w tej kwestii :-)

      Usuń
  12. moja cera jest w coraz gorszym stanie, już nie wiem czy szukać nowych kosmetyków czy dać jej odrobinę odpocząć, ale wszyscy tak zachwalają Effaclar że chyba go jednak wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie zaczęło się pogorszenie po Duo :-( na razie jednak nie odpuszczam i używam go dalej

      Usuń
  13. szampon balea borówkowy czy jagodowy też wyląduje u mnie nie długo w denku- cudny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, jakie duże! borówkowa seria od balei bardzo mnie kusi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tylko szampon, bo niestety balsamu nie udało mi się dorwać :-(

      Usuń
  15. Piankę Decubal i wodę termalną ubóstwiam. Z tą maseczką morską mam okropne wspomnienia. Nie wiem nawet czy działa, bo tak śmierdziała, że ją sprzedałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja też miałam pod górkę z jej używaniem, ale ostatecznie ją polubiłam:-)

      Usuń
  16. Bioderma większość blogerek zachwyca, ale u mnie nie do końca się sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Duże denko :) aż cieszy pewnie ?:) interesuje mnie seria balei i pianka Decubal :) chyba musze zrobić liste co mam zakupić w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne produkty zużyłaś :) a te perfumy może znajdziesz na Allegro?

    OdpowiedzUsuń
  19. rewelacyjne denko! poszalałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, ale to chyba zbieg okoliczności, że tyle kosmetyków się pokończyło:-)

      Usuń
  20. Pokaźne denko!
    Olej z paczuli mam, jeszcze nie używałam, ale już się zaczynam bać.. ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, wszyscy chwalą i chyba tylko u mnie się nie sprawdził:-)

      Usuń
  21. też uwielbiam ten top coat z seche vite - jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się w nim zakochałam od pierwszego użycia w marcu zeszłego roku :-)

      Usuń
  22. Zapraszam na rozdanie :)
    http://idealna-kobieta.blogspot.com/2014/02/wygraj-zestaw-kosmetykow.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę nareszcie kupić Balea z mocznikiem, bo już jakiś czas kusi mnie, a piszesz, ze warto, Original Source tez ostatnio kupiłam truskawkowy bodajże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balea z mocznikiem daje radę:-) podobno seria Isany z mocznikiem też jest świetna

      Usuń
    2. Chętnie bym coś przetestowała z Balea i Alverde, jeszcze nigdy nie miałam styczności z tymi produktami.

      Usuń

Obserwatorzy