Żegnaj Duo i nie wracaj!

10:00

Krem Effaclar Duo stał się kultowy już spory czas temu i nie ma chyba w blogosferze osoby, która by o nim nie słyszała.


Nigdy nie miałam większych problemów ze skórą, do czasu aż mnie solidnie wysypało po podkładzie Revlon Colorstay… Walczyłam z zaskórnikami i zmianami zapalnymi różnymi sposobami i przez długi czas. Po ponad 6 miesiącach moich zmagań bez większej poprawy zaczęłam stosować Effaclar K. Ten krem zdziałał na mojej cerze cuda i wykwity zaczęły znikać w ekspresowym tempie. Skóra się pięknie oczyściła i praca gruczołów łojowych została unormowana. Kuracja trwała u mnie przez jakieś 3 m-ce, a potem Effaclaru K używałam już tylko sporadycznie, raz na jakiś czas. Niestety krem musiał się kiedyś skończyć i stało się to pod koniec ubiegłego roku.
Chcąc podtrzymać dobry efekt skusiłam się na kolejny Effaclar… Tym razem padło na Duo, bo ma lepsze opinie, wszyscy go chwalą i podobno działa lepiej niż poprzednik.



To był niestety błąd, którego do dzisiaj mocno żałuję. Po jakiś 2 tygodniach zaczęło mnie mocno wysypywać na policzkach i brodzie. Pomyślałam- trudno, cera się oczyszcza i wiedziałam, że może dojść do pogorszenia stanu cery. Już używając Effaclar K zdawałam sobie z tego sprawę, ale wtedy było tylko lepiej, z dnia na dzień nieprzyjaciele znikali z mojej twarzy. Po Duo było coraz gorzej, do tego stopnia, że rano bałam się spojrzeć w lustro, bo codziennie „nowości” tylko przybywało. Nie przerwałam jednak kuracji licząc, że szybko nastąpi poprawa. Nie doczekałam się tego niestety w ciągu 2 miesięcy regularnego używania kremu. Zmiany nie bladły, nie zmniejszały się, ani w najmniejszym stopniu nie goiły się.


Stwierdziłam, że ma sensu dłużej się katować i w ubiegłą niedzielę odstawiłam Effaclar Duo. Od tamtej pory go nie tknęłam i efekty widać gołym okiem. Skóra już prawie doszła do normy, zmiany się wygoiły. Wszystko jak ręką odjął…
Niestety nie przyszło mi do głowy żeby zrobić zdjęcia mojej skóry, ale uwierzcie, że stan był prawie, że opłakany. Do dzisiaj nie wiem który składnik tak drażniąco na mnie działał.


W powrocie do normalności pomógł mi olej tamanu i jeszcze jeden zupełnie nowy dla mnie specyfik, o którym wkrótce dam znać, ale potrzebuję jeszcze trochę czasu na jego dokładne przetestowanie.


W każdym razie na Effaclar Duo już nawet nie spojrzę. Mam nauczkę, że nie wszystko sprawdza się tak genialnie u każdego…



Zobacz także:

48 komentarze

  1. Też walczyłam z pryszczami. Pomógł mi Effaclar Duo - dwa miesiące moja cera się oczyszczała (pierwszy miesiąc był okropny). Teraz po 4 miesiącach raz na jakiś czas mi wyskoczy - to u mnie normalne.
    Szkoda, że Tobie ten kosmetyk nie pomógł. O Effaclar K słyszałam dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było najmniejszej poprawy, więc wolałam odstawić. No i wszystko się zagoiło :-)

      Usuń
  2. Kiedyś miałam, sprawdzał się rewelacyjnie i chyba znowu muszę powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię mieć taki krem pod ręką :-)

      Usuń
  3. Zużywam obecnie kolejną tubkę i na szczęście u mnie działa same cuda :) Za to przygodę z K skończyłam. Pogorszyła mi się cera w taki sam sposób, w jaki opisujesz.
    Także dla każdego dobre co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, a u mnie odwrotnie :-) Jestem chyba wyjątkiem od reguły ;-)

      Usuń
  4. na szczęście nie mam potrzeby używania, przykra lekcja ale na długo do zapamiętania.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam ale na pryszcze używałam niszcz pryszcz z kosmetyków Dla ,ale teraz nie mam już z nimi problemów więc nie używam nic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja działam profilaktycznie, więc wrócę do Effaclar K :-)

      Usuń
  6. szkoda że się nie sprawdził :[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczyłam na niego bardzo... i się przeliczyłam ;-)

      Usuń
  7. U mnie DUO sprawdził się za to dużo lepiej niż Effaclar K, po tym drugim nie widziałam żadne poprawy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Duo to krem typowo na zmiany trądzikowe, a K jest kremem do cery tłustej. Ja jestem inna, więc Duo nie zadziałał, a Effaclar K pozbył się wszystkiego ;-)

      Usuń
  8. Nie stosowałam żadnego z bohaterów twojej notki, ale obecnie używam Siarkowej Mocy z Barwy (mydło i krem do twarzy) i widzę ogromną poprawę - tzn, mniej wyskakuje niespodzianek, a jak już to nie rozwijają się i szybciej znikają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam pozytywne opinie o tym kremie :-)

      Usuń
  9. Ciekawe jaki składnik spowodował ten wysyp...tak jak piszesz nie u każdego wszystko super się sprawdza:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysyp wysypem, ale dziwi mnie, że nic ani odrobinę się nie goiło...

      Usuń
  10. Nie miałam go, ale rzeczywiście dużo dziewczyn chwaliło, widać nie działa u każdego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. myślalam, że z moją buzią coś nie tak.. Męczyłam się i męczyłam, a wypryski nie znikały.. W końcu przestałam, bo wyglądałam tragicznie. Teraz stosuję punktowo i widzę poprawę, dałam mu szansę i działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się go boję używać nawet punktowo...

      Usuń
  12. szkoda że tak fatalnie się u Ciebie sprawdził... ja czuję się nieco po tyle - w życiu nie słyszałam o tym kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemożliwe! Jak się uchroniłaś? ;-)

      Usuń
  13. ja Ci polecam papkę na trądzik z firmy Jadwiga, genialny kosmetyk nie uczula i jest na naturalnych składnikach ;) możesz je kupić w hurtowniach kosmetycznych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie nie działała :D

      Usuń
    2. I znowu potwierdzenie reguły... ;-)

      Usuń
  14. a ja miałam ten krem i krzywdy mi nie zrobił ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też nie sprawdził się stosowany na całą twarz, później stosowałam go punktowo i wtedy było OK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go jeszcze trochę, ale nie wiem czy spróbuję aplikować go punktowo

      Usuń
  16. Musze zapamietac! Wiem co przechodzilas bo podobnie cierpialam po kremie Biotherm :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedni chwalą, inni jak widać nienawidzą ;-)

      Usuń
  17. Niestety, ja też mam takie kremy :( jeden aloesowy z TBS, w którym pokładałam spore nadzieje, a niestety leży i boję się go używać, bo ostatnio miałam po nim masę wyprysków :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio strasznie boję się nowości..

      Usuń
  18. Dziękuje bardzo:) Już wiem po co nie sięgać:):)
    Ale produkty LRP często wysuszają moją skórę więc nie wiem nawet po super recenzji bym sięgnęła po ich produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tłustą cerę, więc lekkie wysuszenie jest porządane, ale wysyp już nie...

      Usuń
  19. U mnie ten krem zdziałał cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak u wielu innych. Ja jestem wyjątkowa ;-)

      Usuń
  20. A ja go nie znam. I obym nie musiała poznawać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy go nie miałam i raczej nie zamierzam kupować po takich opiniach:)

    OdpowiedzUsuń
  22. wlasnie go wykanczam i w sumie nie wiem czy ukupie go ponownie

    OdpowiedzUsuń
  23. w moim przypadku effaclar k sprawdził się znacznie lepiej niż duo . a najlepszy jest triacneal.
    olej tamanu mam z biochemii urody, świetny jest też z kopru morskiego femi ale już go skończyłam.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam, ale też gdzieś czytałam, że nie jest taki fajny

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo kurcze, a miałam na niego taka ochotę, jednak chyba nie zaryzykuję ...

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi tworzą się grudki takie duże podskórne, bolące jak cholera na brodzie i tak naprawdę tylko ten krem sobie z grudkami radził. Ano radził bo od jakiegoś czasu nawet on nie daje rady... Nie wiem może skóra się przyzwyczaiła. Ps Revlon Color stay też u mnie zrobił spustoszenie na twarzy, jestem w szoku jak tak zachwalany podkład, tak źle jest znoszony przez moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  27. na mnie działa jak powinien :) jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy