Błysk w kremie- Technic czy Benefit?

20:30

Dzisiaj o rozświetlaczu High Lights firmy Technic, którego namiętnie testuję od miesiąca. Jak widać buteleczka i napisy na niej do złudzenia przypominają słynny produkt Benefit – High Beam. Czy jednak jakość obu rozświetlaczy jest również zbliżona?



High Lights mieści się w szklanej buteleczce z pędzelkiem i wygląda prawie jak lakier do paznokci. Prawie, bo w środku zamiast lakieru siedzi sobie chłodny, różowawy i kremowy rozświetlacz.



Po odkręceniu trochę się przeraziłam wyglądem pędzelka- jest rozczapierzony i cały upaćkany rozświetlaczem, ale podobno wszystkie tak mają i nie trafił mi się żaden szczególny przypadek.
Rozświetlacz jest bardzo kremowy, ma gęstą konsystencję i doskonale rozprowadza się na skórze. Moja technika aplikacji jest banalna i polega na nałożeniu kilku placków rozświetlacza bezpośrednio z dołączonego pędzelka. Potem rozcieram wszystko palcami i wklepuję w skórę twarzy.




Efekt jest moim zdaniem całkiem dobry i zaskakująco trwały, bo utrzymuje się na moich kościach policzkowych do 8 godzin.
Rozświetlacz ma zimny, srebrzysto-różowawy odcień i pięknie prezentuje się na mojej obecnie wręcz białej skórze. Nie posiada brokatowych drobinek, ale jest nieco perłowy. Z moją skórą komponuje się wręcz idealnie.



Co do porównania ze słynnym produktem Benefita, to zrobiłam dla Was małą prezentację obu rozświetlaczy:




Po wypróbowaniu koloru na ręce różnica w odcieniach jest znacząca. Technic jest bardziej chłodny, jaśniejszy, ze srebrnymi tonami, a Benefit jest zdecydowanie bardziej różowy i ciemniejszy.
Konsystencja rozświetlacza z Technic jest nieco bardziej kremowa i zbita, a Benefit jest rzadszy.
Po nałożeniu na kości policzkowe stwierdzam jednak, że oba rozświetlacze wyglądają u mnie identycznie. Odcień obu jest na mojej różowawej skórze taki sam, błysk i trwałość również.


Jeżeli jesteście ciekawe takiego kremowego rozświetlacza to polecam Wam Technic, bo w niczym nie odbiega od Benefitu, oprócz ceny oczywiście :-)


Zobacz także:

56 komentarze

  1. bardzo fajny efekt natomiast nie używam rozświetlacza i kto wie może zacznę

    OdpowiedzUsuń
  2. hm, produkt chyba nnie dla mnie, nie używam rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie wygląda jak lakier do paznokci ;) nigdy ich nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że zrobiłaś to porównanie. Nigdy się tymi produktami nie interesowałam, ale nie raz kusiło mnie zamówić odpowiednik Technic. Teraz widzę, że dla mnie jest zdecydowanie za zimny. Zdecydowanie wolę cieplejsze odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cieplejszych używam tylko latem :-)

      Usuń
  5. Ja nie używam takich cudów ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam błyszczyk w kremie hahaha! :D no rzeczywiście jaśniutki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię produkty benefit ale fakt po co przepłacać ?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tym bardziej, że Technic sprawuje się identycznie :-)

      Usuń
  8. No to mnie zainteresowałaś :) Nigdy nie miałam takiego rozświetlacza, a uwielbiam taki efekt na twarzy, buzia wygląda na taką zdrową i gładką i w ogóle cudownie :D Też chcę go mieć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozświetlacz to zdecydowanie niezbędny kosmetyk dla zmęczonej cery :-)

      Usuń
  9. od kilku tygodni myślę o zakupie rozświetlacza do twarzy, ale żaden spotkany nie przekonuje mnie do kupna. tego nie widziałam nigdzie, muszę bliżej mu się przyjrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest niestety niedostępny stacjonarnie. Jeśli wolisz cieplejsze odcienie to polecam Mary Lou z theBalm :-)

      Usuń
  10. ja używam Technic i jestem z niego zadowolona. Bardziej mi się podoba jego efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. benefit mi sie marzy kiedys:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się marzył. Teraz wolę Technic :-)

      Usuń
  12. też za kilka dni o nim napiszę : D

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam oba i jednak Benefit jest według mnie lepszy :) Pod koniec dnia po technic zostawał na twarzy tylko brokat ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w moim nie widzę ani odrobiny brokatu :-)

      Usuń
  14. Nie miałam żadnego, mój ulubiony to Revlon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że też jest świetny :-)

      Usuń
  15. Jeszcze nie używałam rozświetlacza, chyba skuszę się na technic :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mimo wszystko wybrałabym Benefit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wolny wybór ;-) ja już na niego nie spojrzę ;-)

      Usuń
  17. Nie miałam żadnego :/ Mogłabym prosić o poklikanie w linki w ostatnim poście? :) To bardzo ważne.
    Może wzajemna obserwacja? Daj znać u mnie :)
    http://sialalala96.blogspot.com/

    OBSERWACJA = OBSERWACJA :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądają pięknie, mi na dłoni to nawet ten tańszy się bardziej podoba, jednak się nie skuszę, bo nie lubię rozświetlaczy w kremie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ogólnie wolę prasowane produkty, ale ten chłodny, kremowy jest idealny na zimę :-)

      Usuń
  19. Mam Benefitowy egzemplarz i więcej mi nie potrzeba. Dobrze wiedzieć, że jest jednak tańsza alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest alternatywa i to całkiem porządna :-)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. To prawda :-) jest trwały i nie ma brokatu :-)

      Usuń
  21. Ja mam technic ale go nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie wygląda na policzku :) fajny efekt :) może kupię tego z Technic :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Technic daje fajne wykończenie, muszę go poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. rzadko używam rozświetlacz, mam z gosh ale ciągle uczę się z nim współpracować

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam małą buteleczkę rozświetlacza Benefit, ale wstrzymuję się z otwarciem do lata. Jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam go ale bardzo dawno po niego sięgałam :) Aż skorzystam przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Benefit jest w mojej tonacji :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rzeczywiście na dłoni wyglądają inaczej, ale skoro na twarzy efekt jest ten sam... po co przepłacać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ładny ten rozświetlacz :) zapraszam do mnie :)
    bardzo mi się spodobał twój blog :) dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale to ładnie wygląda!W sumie to nie używałam nigdy takich produktów ale będę się rozglądać, może nie za tym samym bo pewnie raczej nie znajdę w okolicy ale ogólnie za rozświetlaczem.

    OdpowiedzUsuń
  31. Benefit przemawia do mnie bardziej ze względu na ciepły odcień, ogólnie na razie trzymam się mojego Sleekowego rozświetlacza, który ma właśnie taki ciepławy kolor i daje ładny delikatny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolejna pozytywna recenzja tego rozświetlacza, w takim razie, chyba nie pozostaje mi nic innego, jak wypróbować go na własnej skórze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. W takim razie muszę go wypróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam rozświetlacz z Technic i jestem z niego zadowolona. Ładnie podkreśla kości policzkowe, ot co ;)

    A kolor kosmetyku marki Benefit średnio mi się podoba, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo fajne porównanie! Ja mam wersję akurat tańszą, która wystarczy mi na wiele, wiele, ale i tak dobrze wiedzieć, że sprawują się podobnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda dobrze, choć sama nie wiem czy bym się zdecydowała na niego :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy