Budyń do ciała Skarb Matki

17:00

Budyń? Brzmi smakowicie!
Budyń o smaku pomarańczowo-czekoladowym? Pycha!
Budyń do ciała o zapachu pomarańczy i czekolady? To już niekoniecznie…

Na spotkaniu blogerek w listopadzie otrzymałam do testów Budyń Czekoladowo-Pomarańczowy do ciała firmy Skarb Matki.


Opakowanie przykuwa uwagę nie tylko dzieci ;-) Przy okazji jest również bardzo wygodne w użytkowaniu.
Konsystencja mazidła jest faktycznie budyniowa, gęsta i zbita, ale dobrze rozprowadza się na skórze. Nie pozostawia mocno tłustej warstwy, ale nawilżająca powłoka jest odczuwalna na skórze i z nakładaniem ubrań lepiej troszkę poczekać.


Po odkręceniu opakowania czuć intensywny zapach pomarańczy i czekolady, bez żadnych chemicznych aromatów. To dokładnie taki zapach jak pomarańczowych Delicji… mniam!
Ale cóż z tego, kiedy ja uwielbiam te Delicje jeść, a nie smarować się nimi :-(
Pewnie wiele osób byłoby zachwyconych smarowidłem o takim zapachu, ja niestety jestem odmieńcem i nie toleruję „jedzeniowych” zapachów na ciele (no może oprócz zapachu owoców).


Budyń fajnie sobie radzi z suchą skórą, dobrze nawilża, ale stosuję go tylko od pasa w dół, bo po posmarowaniu całego ciała pewnie w mig by mnie zemdliło…


Jestem ogromnie ciekawa jakich nut zapachowych Wy nie potraficie znieść w kosmetykach…


Zobacz także:

79 komentarze

  1. Czekolada - tak, pomarańcza - oj, nie bardzo. Tak samo jak konsystencja masła, która nie do końca przypada mi do gustu, ja muszę mieć delikatniejsze nawilżacze, bo po masłach mam wrażenie, że skóra się aż klei...
    A jakiej nuty nie mogę znieść? Kiedyś bardzo lubiłam migdał, ale w kosmetykach zazwyczaj śmierdzi sztucznością, więc jego. Kiedyś też lubiłam wanilię, ale chyba jakoś jej nadużyłam, bo teraz nie przepadam za tym zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie cytrusowe zapachy uwielbiam :-) Za czekoladą i wanilią nie przepadam, migdał jest dla mnie zbyt słodki :-(

      Usuń
  2. ciekawy produkt :) o tej firmie w ogóle nie słyszałam :) ja za to nie znoszę kosmetyków, które mają zapach róży :/ zaraz mi jest niedobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, u mnie róża też problematyczna, choć wolę różę niż jedzenie ;-)

      Usuń
  3. zapach róży ;/ pachnie mi tanim spryskiwaczem do ubikacji ; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różanych zapachów też nie uwielbiam :-)

      Usuń
  4. Wczoraj pisałam o żelu o taki zapachu. Uwielbiam to połączenie smakowe i zapachowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie ten budyń też by ci się spodobał :-)

      Usuń
  5. Gdzieś już czytałam o tym produkcie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że głównym założeniem producenta jest to, by podobał się dzieciom - a dzieci uwielbiają wszelkie słodkości :) Przyznam szczerze, że sama też pewnie miałabym z nim problem, generalnie przy jedzeniowych zapachach robię się szybko głodna.
    Opakowanie samo w sobie też kojarzy się bardziej z jedzeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę jednak, że dzieciom w tej kwestii wszystko jedno, większość i tak nie znosi smarowania wszelkimi mazidłami ;-) Ja mam mdłości po takich zapachach :-)

      Usuń
  7. Ja uwielbiam jedzeniowe zapachy:) I masła do ciała też, bo mam bardzo suchą skórę i balsamy nie dają sobie z nią rady:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie lubię zapachów sztucznych i chemicznych. Uczulona wręcz jestem na cynamon i wanilię. Nie lubię kosmetyków czekoladowych i tych z ostrą nutą zapachową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie wymienione są również u mnie na czarnej liście ;-)

      Usuń
  9. smakowicie wygląda ;)
    ja lubię jedzeniowe zapachy - mój tżet nie za bardzo xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się próbowałam przełamać, ale nie daję rady ;-)

      Usuń
  10. zapach cudo :) chce spróbować go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona :-)

      Usuń
  11. Ja w sumie lubię takie zapachy, ale od czasu do czasu. Nie mogłabym się takim balsamem smarować codzienne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się od razu po posmarowaniu źle czuję :-(

      Usuń
  12. Szczerze powiedziawszy pierwszy raz się z takim czymś spotykam :) brzmi zachęcająco ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi tam delicje na ciele nie straszne, więc chętnie bym wypróbowała:) Ciężko mi powiedzieć jakich zapachów w kosmetykach nie lubię, bo to wszystko zależy czy uznaję dany zapach za przyjemny czy też nie. Ostatnim zapachowym koszmarkiem był dla mnie rozgrzewający balsam do rąk z P&R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej nie wiedziałam, że P&R też produkuje smrodki ;-))

      Usuń
  14. Nie znam, nigdy wcześniej nie słyszałam o tej firmie. Ja po recenzji wiem, że zachwycona byłabym tym budyniem, ponieważ uwielbiam właśnie takie jedzeniowe aromaty :) Nie lubię za to zapachu sztucznej, chemicznej wanilii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja za wanilią w kosmetykach też nie przepadam ;-)

      Usuń
  15. Lubię takie budyniowe wynalazki, ciekawe jak pachnie na żywca :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niestety nie da się tego sprawdzić stacjonarnie w żadnym sklepie :-(

      Usuń
  16. Nigdy nie spotkałam się z tym produktem. Konsystencja jest dla mnie super. Zapach musiałabym powąchać i stwierdzić czy mi się podoba :).
    Fajnie, że dobrze nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nawilżaniem radzi sobie świetnie :-)

      Usuń
  17. kupiłam go dla syna, zapach nie jest kompletnie moją bajką , szkoda

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy raz spotykam się z tą firmą :) Lubię takie aromaty w kosmetykach, więc jestem ciekawa gdzie można kupić ten budyń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go kupić na stronie Skarb Matki albo zamówić na doz.pl :-)

      Usuń
  19. Jak sama mówisz co innego jeść delicje, a co innego się nimi smarować. Ale nazwa brzmi bardzo smakowicie :) Kiedyś już ta marka wpadła mi gdzieś w oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spotkałam się z nią po raz pierwszy i chętnie spróbuję ich pozostałych kosmetyków :-)

      Usuń
  20. Ja ten zapach pokochałam i uwielbiam jedzeniowe kosmetyki <3 Co do tego jakie zapachy nie podobają mi się w kosmetykach - bywa różnie. Ostatnio używam płynu oczarowego od Fitomed i to jest dla mnie smród odurzający xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jeszcze nie stosowałam lawendowego :D

      Usuń
    2. Stosuję teraz krem z oczarem, ale daję radę ;-)

      Usuń
  21. Zapach to kwestia przyzwyczajenia, tak jak i perfum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do odpychających zapachów nie mogę przyzwyczaić. Może da się to przemóc, ale ja nie daję rady i odpuszczam :-)

      Usuń
  22. Ojej, kusi ogromnie, szczególnie przez nazwę i to zapachowe połączenie, przypominające delicje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jak dla mnie jest identyczny :-)

      Usuń
  23. jestem ciekawa zapachu - z reguły te jedzeniowe bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie ten zapach również przypadłby ci do gustu :-)

      Usuń
  24. Ja lubię takie zapachy, pewnie ten budyniowy krem pachnie podobnie do żelu pod prysznic z Original Source w tej samej pomarańczowo-czekoladowej wersji zapachowej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam tego żelu z OS, więc nie wiem. Mam tylko porównanie do Delicji ;-)))

      Usuń
  25. Zapach na początku na pewno by mi się podobał, ale obawiam się, że po jakimś czasie zaczął by mnie męczyć :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie męczą takie aromaty od razu po nałożeniu :-(

      Usuń
  26. Amazing scrub masks! Would you mind following each other? Just let me know http://www.thatfashionapp.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. aaa. jaka pychotka, a gdzie go mogę dostać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np na stronie firmy Skarb Matki, albo można zamówić na doz.pl do wybranej apteki :)

      Usuń
  28. wygląda jak jadalny budyń :) Wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :-) Gdyby był jadalny to bym się za niego zabrała ;-)

      Usuń
  29. Uwielbiam takie zapachy, ale na chwilę, żeby powąchać i tyle. Bo na skórze to po chwili mam dosyć - mdli mnie tak jak Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja takich zapachów również nie toleruje. Wolą takie łagodne mleczka do ciała, których zapach jest do zniesienia :)
    Ostatnio kupiłam balsam do ciała brzoskwiniowy (avon) i strasznie sie cieszyłam z tego zakupu do momentu gdy go użyłam...nie mogłam spać bo mnie mdliło. Balsam oddałam młodszej siostrze, która uwielbia takie zapachy...do czau hah :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja właśnie odwrotnie - uwielbiam kosmetyki o zapachu czekolady. Połączenia czekolady z pomarańczą jeszcze nie spotkałam, ale ten budyń wydaje się dla mnie wspaniały. Tylko moje psy pewnie nie dałyby mi spokoju, gdybym się nim wysmarowała.

    Pozdrawiam.
    kraniec-teczy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. pięknie wygląda :) ja osobiście również nie przepadam za takimi mdlącymi zapachami, ale wyprobowac w sumie mogłabym, czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pierwszy raz widzę takie cudo :D
    Ja nie lubię większości zapachów w produktach do twarzy oraz ogólnie zapachów intensywnych, wiercących nos jak nadmiar dawnych perfum. Za to intensywność na przykład wanilii, śmeitanki czy cytrusów w ogóle mi nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale fajny, jeszcze się z takim nie spotkałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hahahah uwielbiam budyń i bałabym się, że go zjem :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Pomarańczowe delicje.. mniam :) Lubię takie zapachy i jeść i mieć na sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie sądzę, żeby spodobał mi się ten zapach. Nie wiem czy chciałabym się smarować "budyniem", jakich to już nazw nie wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
  38. No proszę :D czego to ludzie nie wymyślą :) ciekawa jestem zapachu! :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  39. hehe, opakowanie bardo spożywcze, ale raczej mnie nie zachęca. Chciałbym powąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubie slodkosci i chyba moglabym sie nimi smarowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla mnie ideały to zapachy kwiatowo - owocowe, a jak już są maksymalnie naturalne, bez chemicznej nuty... ehhh, cuda wtedy, cuda :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajny, aczkolwiek nie jestem fanką budyniu :P

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znoszę budyniu, ale wszelkie smakowite zapaszki lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Przez sam zapach delicji bym się na niego skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Zapach pomarańczowych delicji?! Już kocham ten budyń :))
    choć nie jest mi on znany :)

    OdpowiedzUsuń
  46. pierwszy raz widzę takie cudo :) ja uwielbiam takie zapachy, ale bardzo krótko. Powąchać - fajnie. Za to jeśli zapach utrzymuje się na skórze to zaczyna mnie męczyć. Kiedyś wręcz nie mogłam zasnąć, gdy wysmarowałam się cała jakimś kwiatowym balsamem.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy