Essie Good To Go!

12:00

 W zeszłym roku totalnie zakochałam się w słynnym Seche Vite (recenzja),  którego ubóstwiałam za piękne nabłyszczenie paznokci i przede wszystkim za błyskawiczne wysychanie.
Kiedyś, na promocji w Hebe zgarnęłam jego konkurenta- Essie Good to go, co by mieć porównanie obu gagatków.
Seche skończył mi się kilka miesięcy temu, więc od razu ochoczo sięgnęłam po trochę już zakurzonego Essiaka…



Na początku muszę przyznać, że Good to go odrobinę mniej śmierdzi niż SV. Choć sam smrodek akurat nie jest dla mnie wybitnie uciążliwy, w końcu unosi się tylko przez kilka chwil.
Essie tak samo jak Seche gładko sunie po świeżo pomalowanych paznokciach i nie ma problemu z jego aplikacją. Samo nakładanie jednak przeprowadzam w inny sposób niż w przypadku SV, który najlepiej spisywał się kiedy nałożyłam solidną kroplę przy skórkach i potem rozprowadziłam ją po całym paznokciu. W ten sposób nie ściągał mi lakieru i nie „kurczył” go. Essie nie sprawdza się niestety w tej metodzie i mocno bąbelkuje, dlatego nakładam go pasmami, cieniutką warstwą jak kolorowy lakier.



Co do działania to nie zawiodłam się na nim i przyznam, że spisuje się bardzo dobrze. Szybko wysycha i scala warstwy lakieru kolorowego i podkładowego. Myślę, że przedłuża również trwałość manicure.
Jednak chyba ostatecznie po zużyciu buteleczki wrócę do mojej pierwszej miłości w tej materii, czyli Seche Vite. Wydaje mi się, że ładniej nabłyszcza on płytkę i sprawia wrażenie żelowych paznokci. Poza tym jest tańszy.

Nie żałuję absolutnie zakupu top coatu z Essie, bo to całkiem fajny produkt, ale wiadomo: stara miłość nie rdzewieje… ;-)


Zobacz także:

90 komentarze

  1. Nie miałam ani Seche Vite ani tego z Essie...ale na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sobie nie wyobrażam malowania paznokci bez top coatu :-)

      Usuń
  2. Ja jeszcze nie miałam żadnego wysuszacza, ale myślałam o Seche

    OdpowiedzUsuń
  3. Mialam tylko ten z GR o ktorym wspominalas w recenzji Seche Vite i rowniez mam zle zdanie na jego temat, natomiast ani SV ani Essiaka nie mialam nigdy i kusza ;) pewnie wyladuje w moim koszyku ten ktorego spotkam szybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam więc jak ci się sprawdzi :-)

      Usuń
  4. ja używam wysuszacza w spreyu z avonu

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście grubsza warstwa Essiaka potrafi bąbelkować /
    Mi zostało mniej niż pół opakowania, ale produkt trochę zgęstniał więc niedługo wyląduje w koszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój na razie jest dość rzadki, ale pewnie prędzej czy później również zgęstnieje...

      Usuń
  6. Nie miałam ani tego Essie ani Seche Vite. W sumie przez długi czas w ogóle nie stosowałabym żadnych top coatów. Ostatnio w moje ręce wpadł wysuszacz z Eveline, ale jeszcze sama nie wiem co o nim myśleć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długi czas nie używałam top coatu, ale od kiedy spróbowałam to zupełnie przepadłam ;-)

      Usuń
  7. nie miałam żadnego lakieru ani top coatu z Essie i bardzo nad tym ubolewam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery z Essie uwielbiam, ale ten top mojego serca nie zdobył ;-)

      Usuń
  8. Ja już miałam topy z GR, SH, Eveline, Seche i każdemu daleko do ideału, sama nie wiem co myśleć o tych produktach...

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam, ja używam lakieru nabłyszczającego do lampy i spisuje się świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lampa jakieś 4 lata leży i się kurzy... ;-)

      Usuń
  10. ja muszę w końcu wypróbować Seche, aż mi głupio, że jeszcze tego nie zrobiłam

    OdpowiedzUsuń
  11. Essie jeszcze nie miałam :) jak na razie mam SV i jestem w miare zadowolona, choć chyba jeszcze nie wymyślili topu, który by mi w całości pasował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej odpowiada SV, ale też nie jest bez wad :-)

      Usuń
  12. Też skusiłam się na GTG, ale już tęsknie za SV. Zdecydowanie leszy!

    OdpowiedzUsuń
  13. Po tej recenzji chyba już nie będę polować na GTG. Skoro jest bardziej problematyczny no i droższy to nie widzę już potrzeby żeby go mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym pasuje Essie, ale ja wolę SV :-)

      Usuń
  14. Seche Vite jest super, potwierdzam :) Essiaka nie miałam, ale teraz używam topa z Sally Hansen i jednak trochę tęsknie za SV :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie było zupełnie odwrotnie. Najpierw kupiłam Essie Good To Go. Początkowo byłam zadowolona,ale będąc w połowie buteleczki, strasznie zgęstniał. Potem kupiłam SV i przepadłam. Może i pachnie mocniej,ale daje świetny efekt. Paznokcie błyszczą,a lakier dłużej utrzymuje się na paznokciach. Mi nie ściąga lakieru i nie bąbelkuje. SV jest dla mnie niekwestionowanym zwycięzca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak u mnie :-) Też należę do "frakcji SV" ;-)

      Usuń
  16. nie jestem w stanie przeczytać notki, bo jestem pod ogromnym wrażeniem przepięknie wykonanych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale ja jakoś czuję niedosyt patrząc na te fotki... ;-)

      Usuń
  17. haha, zgadza się.. ale zawsze warto coś innego przetestować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałam go wypróbować, ale czytałam, e nie nabłyszcza tak pięknie jak SV, dlatego zrezygnowałam. Pozostanę przy SV.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie mam to samo zdanie. Po SV paznokcie wyglądają jak żelowe :-)

      Usuń
  19. Właśnie szukam dobrego topu może ten spełni moje oczekiwania

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam tylko top coat z Eveline, ani Seche Vite, ani Essie nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie próbowałam topu z Eveline ;-)

      Usuń
  21. Ja mam z Seche Vite, jest całkiem ok, ale szału nie ma. zaczął mi się kruszyć na paznokciach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to się nie zdarzało na szczęście :-)

      Usuń
  22. Ja mam tylko jeden top coat od Sally Hansen i sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Insta Dry ostatnio robi furorę :-)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Warto polować na niego w Hebe, albo Super Pharm :-)

      Usuń
  24. Ja nie miałam akurat tych, jak używałam z innej firmy to tak średnio mi się sprawował, ale moze czas na nowosci:)

    L`Occitane w ramach Akademii Zmysłów

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio kupilam sobie essie no chips ahead - jedna wielka porażka. Nie wysycha nigdy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie znam, ale skoro lipa to na pewno się nie skuszę ;-)

      Usuń
  26. MAM go :) i jest moim pierwszym topikiem :) uczę się go jeszcze "obsługiwać"

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam jeszcze żadnego lakieru z Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze ale jak tylko gdzieś go zobaczę to koniecznie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak się sprawdzi u ciebie :-)

      Usuń
  29. Jest na mojej wish liście obok Seche vite :)

    OdpowiedzUsuń
  30. najpierw to ja muszę moje biedne paznokcie do ładu doprowadzić :] potem pomyśli się o malowaniu

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze żadnego lakieru z Essie, topu też nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. SV mam w planach kupić, ostatnio w TK Maxx widziałam, bo chyba 24 zł, ale nie kupiłam, bo nie miałam kasy :D A na razie wykańczam Essence oraz kropelki Nail Tek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SV ma chyba na Allegro najlepszą cenę :-)

      Usuń
  33. Nie miałam ani SV, ani Essie "Good to go". Jedynym tego typu produktem, jaki posiadam, jest 3 w 1 Multi Action z Eveline Cosmetics. Jednak zawsze o nim zapominam przy malowaniu paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sobie nie wyobrażam malowania bez topu ;-))

      Usuń
  34. A ja słyszałam dobre opinie o Essie. Widać ile ludzi tyle opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba ze wszystkim tak już jest :-)

      Usuń
  35. nie miałam go nigdy.. w sumie nie miałam nic z tej firmy :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Mi SV obrzydł po tym, jak spowodował mega zżółknięcie białego lakieru :/ Essie nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Nie wiedziałam, że tak robi ;-)

      Usuń
  37. Nie znam, nie miałam i raczej nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja polecam top coat Insta-dri z Sally Hansen :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie ma co zazdrościć Warszawy, wielkie motłochowe miasto, gdzie wszyscy się mijają i nikt nie ma na nic czasu ;)
    Podoba mi się nazwa bloga, lubię czarne paznokcie chociaż rzadko kiedy mam cierpliwość je na ten kolor malować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak się mieszka na wsi to się marzy o tym motłochu ;-))

      Usuń
  40. ja się czaje na ten top coat ;)

    nowy wpis :) http://izey-izabella.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. GTG to klasyk, którego z pewnością kiedyś wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja jak na razie używam Sally Hansen Insta-Dri, mój pierwszy top tego typu i go bardzo lubię :) aczkolwiek już zużyłam połowę i zaczyna bąbelkować :/ ale w zapasach mam Poshe, ciekawe jak się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  43. Uwielbiam Essiak, oglądałam goot to go, ale ostatecznie wziełam baze wzmacniającą, też świetna :)

    Ps: W ten weekend będzie szaleństwo zakupów z Twoim Stylem i Organique też bierze udział, mają -20% zniżki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja coś nie umiem nauczyć się obsługi wysuszaczy :I Zawsze coś zrobię źle.. ehhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to takie gagatki z tych topów ;-))

      Usuń
  45. Muszę zakupić Top Coat jeszcze nigdy nie miałam żadnego, a wiem, że potrafią zdziałać cuda :)
    Chyba postawię na SV po Twojej wcześniejszej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja uwielbiam wysuszacz Sally Hansen Dry Kwik :)
    Teraz rozglądam się za czymś co przedłuży trwałość lakieru.

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie używałam tego typu kosmetyków wcześniej, ale chyba skutecznie mnie zachęciłaś :D
    Pozdrawiam,
    kobiety-przodem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie mam żadnego lakieru z Essie. I chyba się nie skuszę. Wolę Golden Rose, które są 3 razy tańsze a wybór kolorów jest nieziemski :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że GR ma takie kijowe pędzelki i słabo się utrzymuje :-(

      Usuń
  49. A ja z kolei słyszałam, że to SV ładniej nabłyszcza płytkę. Mi wydaje się, że obydwa topy są bardzo podobne w użytkowaniu i tak samo je lubię, jednak nie miałam jeszcze pełnej wersji SV. GTG to mój ulubieniec i miałam kilka jego buteleczek. Widzę jednak, że powrócę do niego, bo Sally Hansen Insta Dri zupełnie nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież ja również napisałam, że SV robi większy połysk :-))

      Usuń
  50. ciekawy produkt dużo dobrego o nim słyszałam, ale jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  51. Tego jeszcze nie miałam, ale zgodzę się, że SV pięknie nabłyszcza :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy