Ulubieniec do ust od Herba Studio

19:11

Doprawdy nie wiem jak mogłam do tej pory oprzeć się tylu pozytywnym opiniom na temat cudeńka do ust jakim jest balsam Tisane.
W internetach było już o nim głośno jakieś 4-5 lat temu, a ja swój pierwszy słoiczek kupiłam dopiero przed kilkoma dniami.


Króciutko napiszę tylko, że słoiczkowa forma bardzo mi odpowiada, bo kupiłam ten balsam żeby mieć go pod ręką przy łóżku, więc nie grzebię w nim paluchami w ciągu dnia.


Konsystencja jest typowo masełkowa, zbita, ale łatwo się nakłada i błyskawicznie roztapia się pod wpływem ciepła palców. Kolor i zapach moim zdaniem jest miodowy i całkiem mi odpowiada. Usta są w mig wypielęgnowane i doskonale nawilżone, nie ma mowy o żadnych suchych skórkach. Zakochałam się w tym maleństwie od pierwszego użycia i wiem, że to nie moje ostatnie opakowanie, choć słynny miodek z Nuxe kusi…

- dostępność: apteki stacjonarne i internetowe, Hebe

- cena: ok. 8 zł


Zobacz także:

79 komentarze

  1. o tisane dowiedziałam się dawno temu, jeszcze w liceum od mojej mamy. od tamtego czasu zużyłam wiele opakowań i wiem, że jeszcze nie jedną będę miała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam o nim już spory czas temu, ale skusiłam się dopiero teraz ;-)

      Usuń
  2. Słyszałam o nim dużo dobrego ale sama ani razu nie kupiłam;)
    Cały czas są jakieś inne mazidełka do ust i ten czeka, czeka i doczekać się na zakup nie może;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto przyspieszyć zakup ;-)

      Usuń
  3. Najlepszy balsam do ust jaki kiedykolwiek miałam :) Muszę niedługo zaopatrzyć się w kolejny słoiczek. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę stwierdzić, że to również najlepszy balsam jaki ja używałam ;-)

      Usuń
  4. Jakoś jeszcze nie miałam okazji go testować, ciągle mi z nim nie po drodze a już od kilku lat słyszę bardzo dobre opinie na jego temat ;) Chyba pora to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój ulubieniec:) głównie zimą kiedy mam bardzo spierzchnięte usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zima jeszcze przed nim ;-)

      Usuń
  6. Miałam i bardzo polubiłam :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo go lubię i mam już drugie opakowanie, chociaż tak jak i Ciebie kusi mnie ten balsam z Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam go,ale nie podszedł mi jego zapach i smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ja nie mam tego problemu ;-)

      Usuń
  9. mam używam i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dokładnie tak jak ja ;-))

      Usuń
  10. Jestem maniaczką balsamów do ust, ale tego jeszcze nie miałam. Konsystencja przypomina mi moją perełkę z Ofriflame a mianowicie Tender Care, który jest dużo droższy bo kosztuje 25 zł, więc to była by tańsza alternatywa. Koniecznie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam go tylko w postaci pomadki a nie w słoiczku ,jest świetny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad pomadką, ale słyszałam, że jest gorsza od tej słoiczkowej formuły :-)

      Usuń
  12. lubię, choć nie widziałam u siebie super efektu wow po używaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje usta po tym balsami są w doskonałej kondycji :-)

      Usuń
  13. A ja nie miałam i nie mam:)
    Ale skoro to taki hit to czas rozpytać się o niego w okolicy, może gdzieś uda mi się go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostaniesz go na pewno w Hebe, albo w aptekach :-)

      Usuń
  14. A ja nie znam go jeszcze, ale skoro to taki hit, to pewnie kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście sporo o tym masełku na blogach. Ale podobno ma efekt chłodzenia czy mrowienia, więc sobie go odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę... Ja żadnego z tych efektów nie zaobserwowałam :-) Chyba chodziło ci o Carmex...

      Usuń
  16. A u mnie Tisane kompletnie się nie sprawdziło:( Robiłam do niego dwa podejścia: pierwsze jakieś 10 lat temu z polecenia koleżanki, drugie w zeszłym roku pod wpływem zachwytów na blogach. Efekt za każdym razem ten sam: przesuszone i szorstkie usta. Balsam nie tylko mi nie pomagał, ale wręcz pogarszał sytuację. W Nuxie za to się zakochałam, mam już drugi słoiczek w użyciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuxe muszę spróbować :-) Hmm, dziwna sprawa, że Tisane przesuszał ci usta...

      Usuń
  17. Ja mam w wersji w pomadce♥
    http://kasia-chocolate-and-chili.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Już dawno miałam kupić, ale zastanawiam się, czy wybrać wersję tą czy w sztyfcie ;)
    No i się zdecydować nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiałam. Wzięłam słoiczek, bo podobno wersja pomadkowa nie jest już tak dobra

      Usuń
  19. Bede musiała sie na niego skusic bo mam ostatnio problemy z ustami ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo cieszę się że jest on dostępny w sztyfcie ;d Bo słoiczków nie kupuję ze względu na brak higieny i niefunkcjonalność - szczególnie przy długich pazurkach ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztyft podobno nie radzi sobie tak dobrze jak balsam w słoiczku. Ja używam go wyłącznie w domu i wtedy pełna higiena zachowana :-) Długich paznokci nie noszę od kilku lat i z grzebaniem w słoiczku też nie mam problemu ;-)

      Usuń
  21. To mój absolutny ulubieniec wśród balsamów do ust. Pięknie nawilża usta, rewelacyjnie pachnie, jest wydajny i tani.
    W moim przypadku nawet słynny balsam z Nuxe go nie pobił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu spróbować i Nuxe żeby porównać te balsamy :-)

      Usuń
  22. Trochę mnie ten kolor zniechęca ale może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ustach balsam jest zupełnie bezbarwny :-)

      Usuń
  23. Nigdy go nie miałam, ale słyszałam wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam go, ale czytałam o nim sporo pozytywnych opinii :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odkryłam ostatnio różany balsam BBW i teraz stwierdzam, że lubię go nawet bardziej niż Nuxe ;)
    Tisane nie miałam, ale kusi mnie tylko ich balsam do skórek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się będę czaić na ich słynny balsam do skórek i paznokci :-)

      Usuń
  26. Uwielbiam zapach tego balsamu do ust!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wybredna zapachowo, ale tutaj zapach mi nie przeszkadza, a to już coś ;-)

      Usuń
  27. nie słyszałam o nim, a przydałby mi się taki :) !

    OdpowiedzUsuń
  28. jest rewelacyjny ! kiedyś miałam aż rany na ustach zimą i nic innego mi nie pomagało a po stosowaniu go przez 2 dni usta były idealnie gładkie i wygojone ! zawsze go mam w domu ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze widzieć, że sprawdza się i w tak ekstremalnych sutuacjach :-)

      Usuń
  29. miałam go,teraz używam maści z wit a ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maść też jest ok, ale wolę ją do skórek :-)

      Usuń
  30. Miałam go, ale mnie jakoś specjalnie nie porwał;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam i bardzo lubiłam , teraz chyba się skuszę na wersję w pomadce :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawa jestem tego masełka :) Lubię takie mazidła.

    OdpowiedzUsuń
  33. kuszące! ale cieżko by mi się pazurkami wyciągało :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Muszę sobie kupić ten kosmetyk i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  35. To teraz nie mam już wyjścia, muszę zainwestować:)
    Pozdrawiam Agnieszka:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Może zabrzmi to głupio, ale nigdy nie miałam Tisane

    OdpowiedzUsuń
  37. Mimo, że nie lubię takiej formy produktów do ust, które trzeba nakładać palcem dla tego zrobiłabym wyjątek :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyjemnie wygląda :)

    Zapraszam do siebie i do obserwowania :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja używałam tylko wersji w sztyfcie, którą lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Cena zachęca, działanie również. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Same dobre opinie zbiera ten balsam. Póki co mam niemały zapas mazideł do ust, ale jak choć część z nich zdenkuję, to spojrzę przychylnym okiem na Tisane :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Cholera...mialam go kiedys kupic! :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  43. ja go nie miałam, ale chyba nic złego o nim nie czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam ten balsam i pomimo niezbyt wygodnego sposobu aplikacji lubię mieć go pod ręką, najczęściej na noc:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałam go jakiś czas temu. Bardzo go lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  46. muszę sobie kupić ten balsam, jest bardzo popularny, zdetronizował już carmexa

    OdpowiedzUsuń
  47. A jak dla mnie nie ma nic lepszego od masła do ust Nivei ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy