Straszna historia z peelingiem Organique w tle...

08:50

Organique kusił mnie od długiego już czasu, więc kiedy nadarzyła się okazja, by zrobić zakupy z 20% zniżką pobiegłam ochoczo do sklepu i wybrałam kilka rzeczy. Jedną z nich był zachwalany wszędzie Peeling enzymatyczny z ziołami.



Producent zachwala produkt jako bardzo łagodny, nadający się nawet do wrażliwej i alergicznej cery (jakiej ja nie posiadam). Peeling należy nałożyć na skórę twarzy na 5 min, a potem jeszcze przez 5 min delikatnie masować twarz i zmyć wodą.



Niestety pierwsze moje użycie okazało się ostatnim, bo po jakiś 3 min od nałożenia peelingu twarz zaczęła mnie mocno piec, skóra w miejscu nałożenia kosmetyku zrobiła się mocno czerwona i podrażniona, od razu więc zmyłam go z twarzy, a potem jeszcze przez kilka godzin ratowałam się wodą termalną aż do ustąpienia rumienia.



Po tej historii od razu zrobiłam zdjęcia stanu mojej twarzy i po raz pierwszy w życiu zdecydowałam się na reklamację kosmetyku. Organique na szczęście zachowało się w porządku, uznali moją reklamację, więc mogłam oddać peeling i otrzymałam zwrot gotówki, a w ramach rekompensaty dostałam serum łagodzące z kozim mlekiem. Niestety okazało się, że kupiłam peeling z błędem produkcyjnym i obecnie cała partia jest wycofana ze sklepów.



Cała ta sytuacja mocno mnie zniechęciła, ale myślę, że skoro faktycznie trafiłam na felerny egzemplarz to w przyszłości dam jeszcze szansę peelingowi i kupię go ponownie...

Edit: Dziękuję wszystkim za współczucie i dobre rady, ale teraz wszystko jest już dobrze, cała sytuacja miała miejsce niecały tydzień temu, a moja skóra po kilku godzinach doszła do siebie i po podrażnieniu nie ma nawet śladu :-)


Zobacz także:

166 komentarze

  1. Matko a u mnie było wszystko super:O ciekawe co to za błąd produkcyjny??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia co było nie tak. Firma poinformowała mnie tylko, że to partia z błędem produkcyjnym

      Usuń
    2. Powiem Ci, że bardzo lubie Organique, ale jakby mnie coś takiego spotkało to bym się przeraziła :O

      Usuń
  2. Masakra, albo miałaś pecha, albo po prostu z tym kosmetykiem w ogóle jest coś nie tak...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że jednak źle trafiłam, bo w internecie jest cała masa pozytywnych opinii na jego temat

      Usuń
    2. W sumie całkiem możliwe, bo ja spotykałam się raczej z dobrymi opiniami na temat kosmetyków tej firmy

      Usuń
  3. Ojej, ale.pech! Ale całe szczęście ze ten rumień zszedł a peeling nie wyrzadzil większych szkód.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło ;-)

      Usuń
  4. Dobrze, że to wszystko zeszło w krótkim czasie. Ale nieprzyjemna przygoda... Dobrze, że dostałaś zwrot i prezent na zatarcie złych wspomnień ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, cieszę się, że mogłam oddać ten felerny kosmetyk...

      Usuń
  5. O rany! ostatnio jedna z blogerek też narzekała na te peeling...być może tak jak Ty miała pecha trafiajac na felerną partię:(
    z drugiej strony firma zachowała się bardzo ładnie, nie migała się od odpowiedzialności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogło tak być. Podejrzewam, że nie jestem jedyną osobą, która składała reklamację i dlatego go wycofali...

      Usuń
  6. O Boże. masakra, współczuję Ci i to bardzo. Przyjemnie jest gdy testuje się coś co ma na nas dobroczynny wpływ ale zdarzają się sytuację że kosmetyk zamiast pomóc szkodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety ryzyko testowania ;-) Na szczęście skończyło się dobrze :-)

      Usuń
  7. O, mamo! Miałam to samo! Dokładnie to samo !
    I, oddałam ten peeling innej osobie.
    Mam nadzieję, że nie zrobi jej krzywdy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie więc i ty trafiłaś na tą felerną partię :-(

      Usuń
  8. Co za historia! Nigdy mnie tak żaden kosmetyk nie uczulił, aż trudno uwierzyć, że takie błędy się zdarzają i mogą taką krzywdę ludziom wyrządzić... Przeszło Ci już, musisz brać jakieś leki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nigdy wcześniej coś podobnego się nie przydarzyło :-( Na szczęście po kilku godzinach wszystko ładnie ustąpiło :-)

      Usuń
  9. nie wiedziałam, że kosmetyki też można reklamować. współczuję Ci! moim zdaniem powinni bardziej uważać i sprawdzać dokładnie, czy wszystko dobrze zrobili. dobrze, że nie robili oporów i zwrócili pieniądze, serum to również miły gest z ich strony. mam nadzieję, że już nic takiego Ci się nie stanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem poproszę o próbkę ;-) No szkoda, że wypuścili taką partię :-(

      Usuń
  10. Dobrze, że firma potrafiła przyznać się do błędu i wycofać tą partię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To duży plus dla marki w tej sytuacji :-)

      Usuń
  11. O kurczę.. dobrze, że przyjęli reklamacje.
    Na takie uczulenie dobra jest maseczka z żelu z siemienia lnianego, mnie kiedyś też coś uczuliło i siemię idealnie ukoiło moją buzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sama woda termalna dała radę ;-)

      Usuń
  12. no rzeczywiscie nie wyglada to dobrze, no ale firma zachowala sie bardzo ok

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurczę, mam zamiar nabyć ten peeling we wrześniu, więc mam nadzieję, że do tego czasu wycofają w całości tę felerną partię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam taką nadzieję, bo chcę go kupić ponownie :-)

      Usuń
  14. Taki sam efekt moja przyjaciółka miała po użyciu peelingu enzymatycznego Norel. Masakra. Najlepsza rada - moczyć twarz w zimnej wodzie i nałożyć coś łagodzącego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie woda Uriage dała radę :-)

      Usuń
  15. Miałam podobną twarz z maseczką z Rival De Loop... Współczuję bo wiem co to znaczy. Pielęgnuj buzię czymś delikatnym, może lekkim kremem alantandermoline za ok 10 zł w aptece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po podrażnieniu już dawno ani śladu :-)

      Usuń
  16. O raany! To musiało orpnie boleć... współczuje.. nigdy nie miałam do czynienia z tym peelingiem, ale będę go raczej omijać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bolało, raczej piekło bardzo nieprzyjemnie :-(

      Usuń
  17. uj biedna skóra :( szczerze współczuję

    OdpowiedzUsuń
  18. O Matko, współczuję Ci :( Sama miałam ochotę na ten peeling, ale teraz na pewno będę go unikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się poświęcę jeszcze raz i spróbuję nowej serii ;-)

      Usuń
  19. Ojej ale uczulenie! Ciekawe co było w nim felernego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno błąd produkcyjny, może proporcje składników pochrzanili i peeling był za mocny...

      Usuń
  20. Z błędem produkcyjnym ??! Masakra, myślałam, że po prostu uczulenie na jakiś składnik, a to ewidentnie wina firmy. Dobrze, że zdecydowałaś się na reklamację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam, że będę reklamować, bo przecież peeling był niezgodny z przeznaczeniem i zapewnieniami producenta. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca...

      Usuń
  21. W takim razie dobrze, że nie zdecydowałam się na jego zakup. Mam nadzieję, że ten błąd był jednorazowym przypadkiem, bo ogólnie wiele dobrego czytałam o peelingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Marka ma z tym teraz sporo zamieszania, więc chyba nie pozwolą sobie na powtórzenie tej sytuacji...

      Usuń
  22. Trzeba jednak przyznać, że firma zachowała się w porządku - za to szacun :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze,że Twoja skóra doszła do siebie,a zachowanie firmy-na poziomie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że ta "akcja" była krótkotrwała ;-)

      Usuń
  24. O rety - no wyglądało to nie ciekawie... Bardzo dobrze, że podrażnienie szybko znikło. Firma zachowała się jak powinna - nie wykręciła się od odpowiedzialności za wypuszczenie wadliwego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  25. faktycznie musiałaś się wystraszyć widząc swoją buzię w lustrze...dobrze że wszystko ok i firma zachowała się w porządku :) ja bym jednak na ten peeling już się nie skusiła mimo wszystko :D może na jakiś inny tej firmy ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innego enzymatycznego nie mają ;-) Poświęcę się jeszcze raz i dam mu szansę :-)

      Usuń
  26. Ojej, dobrze że rumień ustąpił w miarę szybko i nie ma poważniejszych konsekwencji, bo mogło być różnie. Firma mogłaby podać oficjalnie nr felernej partii, wówczas każdy zainteresowany miałby możliwość sprawdzenia jaki egzemplarz posiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, mogli to zrobić... Ja niestety na to nie wpadłam, a peeling już zwróciłam do sklepu :-(

      Usuń
  27. Oooooł, ale pech... Można się nieźle zrazić - człowiek czeka, poluje na zakup, a tu taka niemiła niespodzianka... Fajnie chociaż, że firma starała się w jakiś sposób zrekompensować Twoje straty finansowe i odbudować dobrą opinię w Twoich oczach.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, nastawiałam się na pełen zachwyt, a stało się to, co się stało :-(

      Usuń
  28. Ojej, to się nazywa mieć pecha. Fajnie, że firma zachowała się w porządku w stosunku do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio niestety pech mnie prześladuje :-(

      Usuń
  29. Oooo ;o jestem w szoku!
    Kochana, a na czym ten błąd produkcyjny polegał? Bo ja mam ten peeling w swych zapasach i teraz aż boję się po niego sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam pojęcia co się dokładnie stało. Udzielono mi tylko informację o błędzie produkcyjnym. Lepiej zrób próbę uczuleniową przed pierwszym użyciem :-(

      Usuń
  30. nie widziałam aby kosmetyk miał aż takie działanie :(

    Lubię wchodzić na tego bloga :)
    Zajrzysz? A może nawet zaobserwujemy? :)

    http://luyyyza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jak widać czasem tak bywa :-(

      Usuń
  31. Współczuję, ale Ci się przytrafiło. Po tej akcji jakoś nie mam ochoty na ich produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają fajne kosmetyki, nie warto ich skreślać :-)

      Usuń
  32. Biedna Ty :* Mam nadzieję, że nie zraziło Cię to mocno, bo ten peeling jest naprawdę świetny. Może poproś o jego probkę z nowej partii? :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie chciałabym przeżyc tego na własnej skórze ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. O kurczę, straszne skutki tego felernego peelingu! Ale dobrze chociaż, ze marka nie olała sprawy i się tym zajęła, zwróciła pieniądze i dostałaś serum łagodzące. To naprawdę na plus, bo czasem firmy w ogóle się nie przejmują takimi przypadkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to się powinno zmienić. W USA można oddać nawet pełnowartościowy kosmetyk, który nas nie zadowolił, a co dopiero taki, który jest felerny...

      Usuń
  35. Dlaczego mnie nie dziwi wypuszczenie błędnej partii do sklepów i wycofywanie jej dopiero po reklamacjach?
    Ale dobrze, że szybko Ci to zniknęło i przyjęli zwrot.

    OdpowiedzUsuń
  36. :O Jestem w szoku!
    Dobrze, że firma tak zareagowała i wycofała ze sklepu cała serie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie mieli wyjścia. Musiały im się posypać reklamacje...

      Usuń
  37. Ojej, brzydko to wyglądało.. Moja buzia pewnie by jeszcze gorzej to przyjęła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz wrażliwą cerę to faktycznie mogłoby być bardzo źle

      Usuń
  38. Wiesz, że mnie też taki rumień oblał .....też ratowałam się wodą Uriage i kremem Avene - tak, żę na szczęście rano nie było śladu...ale nie powiem - najadłam się strachu ;)
    Zdziwiłam się bardzo - bo miałam kilkanaście próbek wcześniej i właśnie działanie było rewelacyjne..
    Swoją drogą ciekawe co tak strasznie uczula?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli pewnie też natknęłaś się na ten felerny produkt... Radzę też złożyć reklamację

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Miałam dokładnie tak samo jak Esy: po próbce nic, jak kupiłam pełne opakowanie rumień (choć nie aż taki jak u Ciebie). Ciekawa jestem co to za błąd, bo teraz boję się używać tego peelingu żeby nie zrobić sobie krzywdy:/ Tak sobie pomyślałam, że napisałabym maila do firmy z prośbą o wyjaśnienie na czym polegał ten błąd i podanie numeru felernej partii. Chciałabym tylko powołać się na Twój wpis i zawarte w nim informacje, więc daj znać, czy wyrażasz na to zgodę. Na reklamacje co prawda pewnie nie mam szans, bo już dawno nie mam paragonu, ale chociaż będę wiedziała, czy mam felerny egzemplarz i co dalej z nim robić.

      Usuń
  39. a to dopiero wpadka, dobrze że firma się zachowała tak kulturalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że nie wyobrażam sobie innej reakcji w tej sytuacji

      Usuń
  40. faktycznie efekt niezbyt ciekawy...
    ale widać że firma zachowała się jak należy, to się chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie zachowanie to w dzisiejszych czasach powinien być standard. Dobrze, że firma stara się dbać o swój wizerunek :-)

      Usuń
  41. wyglądało to groźnie, ale wielki plus dla formy za to jak się zachowali, w sumie nie mieli wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ojejj.. dobrze że firma w miarę się zachowała no i że już wszystko w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście wszystko minęło jak ręką odjął :-)

      Usuń
  43. Ale Cię spotkało :( dobrze, że to była tylko chwilowa reakcja Twojej skóry :) Ciekawe, co zepsuli w tej partii peelingu?

    OdpowiedzUsuń
  44. Wow :O. Masakra. Dobrze, że już ok i, że firma uznała reklamację. Z tej firmy nie mam żadnego takiego kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka kosmetyków od nich i tylko ten jeden mnie zawiódł :-)

      Usuń
  45. No nie zazdroszczę takiej sytuacji, ale może inne kosmetyki okażą się być dobre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kilku innych jestem zadowolona :-)

      Usuń
  46. dobrze, że zachowali się w porządku :) nic takiego nigdy mi się nie przytrafiło ....

    OdpowiedzUsuń
  47. Fatalna historia. Bardzo współczuję, Bardzo dobrze, że firma zachowała się w porządku wobec Ciebie. Mam nadzieję, że nigdy już nie przytrafi się Tobie taka sytuacja, ani dla żadnej innej osoby. :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam taką nadzieję...

      Usuń
  48. No nieźle Cię urządził.. Ale dobrze, że przyjęli reklamacje..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, cieszę się, że mogłam się pozbyć tego peelingu...

      Usuń
  49. Miałam taką samą reakcję skóry po peelingu z phenome, niestety nie było opcji zwrotu czy rekompensaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję. Zaskoczyłaś mnie, że Phenome też może tak fatalnie działać...

      Usuń
  50. Kurcze, aż się przestraszyłam jak zobaczyłam fotkę ze stanem twojej twarzy... Ciekawe co to za błąd w produkcji.
    Nie samowite rzeczy się dzieją... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no tak... wyglądałam przerażająco, ale nie chciałam cię straszyć ;-))

      Usuń
  51. Szczerze współczuję takich nieprzyjemności.. Ale najważniejsze, że już jest wszystko w porządku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ta historia to już tylko wspomnienie :-)

      Usuń
  52. Dobrze, że wycofali tę partię. Mam nadzieję, że jak się na niego zdecyduję trafi mi się odpowiedni egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby już nikomu coś takiego się nie przytrafiło...

      Usuń
  53. Oj, felerny peeling Ci si trafił. Dobrze, że po kilku godzinach rumień ustąpił, a cała historia skończyła się tak, a nie inaczej.
    No i marka zachowała się jak najbardziej OK.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzeba mieć pecha takiego jak ja żeby trafić na felerny egzemplarz ;-)

      Usuń
  54. Dobrze, że uznali reklamację i zwrócili pieniądze, fajnie też postąpili że dostałaś w rekompensatę inny kosmetyk, ale i tak współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zachowanie Organique to zdecydowany plus :-)

      Usuń
  55. Współczuję... musiałaś się strasznie męczyć! Dobrze, że uznali reklamację... Ale zastanawiam się, kto dopuścił do zapakowania felerną partię? Podobno wszystkie powinny być sprawdzane przez inspekcje?

    OdpowiedzUsuń
  56. Ale sytuacje miałaś-współczuję;( dobrze,że wszystko w twarzy Ci zeszło i jest o.k.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ' z twarzy"-mały błąd-sorki

      Usuń
    2. Dziękuję, już wszystko w porządku :-)

      Usuń
  57. Trochę się przestraszyłam tego rumienia, ale dobrze, że już jest w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam przerażona, gdy to zobaczyłam...

      Usuń
  58. Wyglądało strasznie, ale dobrze, że jest już okej :)

    OdpowiedzUsuń
  59. O KUR... sory ale produkt powinien byc gdzies zgłoszony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wystarczyło tyle, że się go mogłam pozbyć i dostałam kasę ;-)

      Usuń
  60. Dziekuje bardzo za odwiediny na moim blogu i mily komentarz:):) Dobrze, ze zareklamowalas i ze Twoja twarz doszla do normalnego stanu...Jak mogli wypuscic na rynek felerna parti??...powinni najpierw wyprobowac na swoich twarzach...Nieprawdaz?? ...wtedy wiedzieliby co produkuja! Pozdrawiam Cie serdecznie :):)

    www.elisabeth-brzeski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę niefajnie wyszło z tym peelingiem, tym bardziej, że Organique to porządna marka, a peeling do tanich nie należy...

      Usuń
  61. Ulala, szok, ależ podrażnienia dostałaś, faktycznie takie zjawisko zniechęca, ale firma zachowała się z klasą jakby nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie mieli innego wyjścia w dzisiejszych czasach, w przeciwnym razie wizerunkowo mocno mogliby stracić, a tak uratowali się w moich oczach ;-)

      Usuń
  62. Kurcze ! Kochana dobrze że wszystko tak dobrze się zakończyło ! Ja mam ten peeling używam go od dłuższego czasu i nie wystąpiły u mnie takie objawy - moze to była ta seria bez błędu ! Bardzo lubię ten peeling ! Ale powiem Ci że fajnie że firma dba o swoich konsumentów i tak świetnie się zachowała !: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jest świetny, dlatego dam mu jeszcze szansę, ale tym razem wcześniej poproszę o próbkę ;-)

      Usuń
  63. Auć, ale dobrze, że firma poczuwała się do winy i zwróciła pieniążki :D

    OdpowiedzUsuń
  64. OMG, aż mnie boli od patrzenia. Niestety nie jesteś pierwszą osobą o której czytam, że taki incydent się wydarzył z tym pilingiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego zdecydowali się go wycofać...

      Usuń
  65. ale masakraaa;/ te peelingi enzymatyczne wcale nie są takie delikatne jakby się wydawało, ja kupiłam z Balei i na mojej twarzy pojawił się straszny rumień;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niby mają być wybitnie delikatne i nadawać się nawet do wrażliwej cery...

      Usuń
  66. Współczuje Ci bardzo tej sytuacji z peelingiem... Sama nie wiem jak zachowałabym się w takiej sytuacji... Dobrze, że to opisałaś!

    Pozdrawiam Serdecznie! Świetny blog! Obserwuje!

    Dziękuje, za wizytę na moim :)

    http://anormalnyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam, że warto o tym napisać, bo nie wiadomo kto jeszcze się natknął na ten felerny produkt...

      Usuń
  67. Ojej to naprawdę straszne co Ci się przytrafiło, dobrze że złożyłaś reklamację. Ja szczerze powiedziawszy unikam peelingów enzymatycznych jak ognia, wolę te mechaniczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to różnie bywa, lubię i te enzymatyczne, i zwykłe zdzieraki :-)

      Usuń
  68. Oooo Boże coś strasznego. Jeszcze nie spotkałam się z taką sytuacją ze cała seria jest z jakim błędem. Dobrze ze złożyłaś reklamacje, popieram takie postępowanie.Teraz kuruj się.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie coś im nie wyszło w całej partii, skoro wycofują peeling...

      Usuń
  69. Straszny ten rumień wyszedł ;/ dobrze, że chociaż uznali reklamację :)
    Dziękuję za odwiedziny i komentarz :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie mieli wyjścia skoro błąd leży po ich stronie...

      Usuń
  70. Masakra, nie wiem, jak można taki produkt na rynek wypuścić, przecież każda partia powinna być sprawdzana :/

    OdpowiedzUsuń
  71. Straszny efekt, nigdy nie używałam nic z tej firmy. Ja bardzo lubię peeling enzymatyczny Ziaji z serii ulga, moim zdaniem jest świetny i co najważniejsze delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać delikatność to względne pojęcie ;-)

      Usuń
  72. Ajć ajć. Czytałam chyba na wizażu Twoją historię. Brawo dla Organique za tak fajne rozpatrzenie reklamacji!
    Też mam ten peeling i całę szczęście nic się ze skórą nie dzieje. Naprawdę musiałaś trafić na felerną sztukę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam tą historię z Wizażu, jest identyczna, ale nie moja. Okazało się, że jest nas więcej :-(

      Usuń
  73. O masakra !!! Współczuję ... to jedyna negatywna recenzja z jaką się spotkałam i chyba przestaje mnie trochę kusić.. choć zdaję sobie sprawę, że to może być wina jakiegoś uczulenia na jakiś składnik w peelingu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się, bo miałam już peelingi z tymi składnikami aktywnymi i było ok. Jeśli uczulenie to ewentualnie na jeden nieznany mi składnik w tym peelingu, ale skoro sami napisali, że to przez błąd w produkcji to skłaniam się właśnie ku temu.

      Usuń
  74. Ojjj,ale Cię uczulił...Dlatego używając peelingi czy maseczki trzeba po prostu uważać,bo nie wiadomo co Nas czeka tuż po ich zmyciu :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie uczulenie, a błąd produkcyjny jak sama oznajmiła mi firma Organique. Wiele osób obecnie reaguje na ten peeling w taki sposób

      Usuń
  75. Oooo matulu... ;c miałaś niezłego pecha.

    http://karolina-life-and-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  76. ogromny plus za to jak sie firma zachowala.. swietnie naprawde godne podziwu ;)) ja wlasnie teraz dostalam swoj pierwszy kosmetyk marki organique i ciekawe jak on sie sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :-)

      Usuń
  77. Niestety czasami tak się trafi, ale przynajmniej firma ładnie się zachowała :) Ja niestety z Organique jeszcze nic nie miałam, nie mam dostępu do ich kosmetyków ;/ Moja twarz zareagowała tak kiedyś na maseczkę z Himalaya Herbals .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się w takim razie trzymać z daleka od maseczek Himalaya ;-)

      Usuń
  78. Ojej, faktycznie, nie sądziłam, że wadliwa seria może doprowadzić do takiego stanu! Całe szczęście, że nie stało Ci się nic poważniejszego i że firma zachowała się w porządku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dlatego każda seria powinna mieć test jakości

      Usuń
  79. Widok skóry faktycznie przykry i dobrze, że już wszystko z nią w porządku. Plus dla firmy za ich postawę. Jakoś nie miałam jeszcze do czynienia z ich kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
  80. O kurcze, nieźle Cię urządził ten peeling, dobrze że od razu zmyłaś jak poczułaś pieczenie :/

    OdpowiedzUsuń
  81. Matko! Straszne... Dobrze, że Twoja skóra tak szybko się zregenerowała, ale zapewne te kilka godzin w czasie tego rumienia strasznie Ci się dłużyły i były pełne stresu, i zastanowień czy to w ogóle zejdzie!
    Ale chociaż producent zachował się w porządku i oddał Ci pieniądze wraz z rekompensatą.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  82. Matkoboska, dobrze, że to szybko zmyłaś!

    OdpowiedzUsuń
  83. O, Jezu! Przeraziłaś mnie nie na żarty! Można się porządnie przestraszyć, jakby się zobaczyło taką buźkę w lustrze. Dobrze, że zaraz zmyłaś to paskudztwo z buźki. Fajnie, że marka zachowała się w porządku. Sama mam ten peeling i gorąco go polecam, jest wart swojej ceny i ponownego spróbowania, nawet po tak traumatycznych przeżyciach.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy