Eveline Korektor kryjąco-rozświetlający Art Scenic

16:24

Dzisiaj krótko na temat bubla, którego kupiłam już ładnych kilka miesięcy temu. Piszę o nim dopiero teraz, bo próbowałam się do niego przekonać. Podchodziłam do tej recenzji już kilka razy z marnym skutkiem, ale teraz biorę się w garść i piszę.


Korektor Art Scenic zbiera zachwyty po internetach, więc i ja zapragnęłam go mieć. Szukam cały czas idealnego korektora pod oczy, więc ten kryjąco-rozświetlający wydał mi się ciekawy. Nadszarpnęłam mój budżet o całe 12 zł i z sielskim uśmiechem pobiegłam do domu, by rozpocząć pierwsze testy…
Opakowanie mnie nie urzekło. Zwyczajne, niehigieniczne, napisy starły się raz, dwa. Słabo. Ale liczy się wnętrze! A, że wnętrze też słabe to nic tylko usiąść i płakać…




Także krótko o korektorze:

- wysusza i zupełnie nie nadaje się pod oczy
- najjaśniejszy kolor mocno się utlenia
- wchodzi w załamania i podkreśla zmarszczki
- warzy się i robi „ciastowaty” efekt, a po przypudrowaniu tworzy piękną skorupkę
- słabo kryje i nie rozświetla
- znika w ekspresowym tempie


więcej jego grzechów nie pamiętam…

Pewnie sprawdzi się u nastoletnich użytkowniczek, których skóra pod oczami nie jest tak wymagająca jak moja. Ja jestem w tej kwestii bardzo wybredna i ten korektor jednoznacznie oceniam jako bubel.


Zobacz także:

104 komentarze

  1. Myslalam nad jego zakupem ale rozmyslilam się bo wlasnie balam sie wysuszania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety strasznie wysusza skórę :-(

      Usuń
  2. Ojej szkoda, że wyszedł z niego taki bubelek. Bo myślałam, że coś fajnego się szykuje. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób go chwali, ale ja nie wiem za co ;-)

      Usuń
  3. Szkoda, że się nie sprawdził... Czytałam wiele pozytywów o nim, ale każda z nas jest inna.

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda,że sie wcale nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zużyję go mieszając z kremem bb :-)

      Usuń
  5. Ou, szkoda, bo ostatnio myślałam o nim, ale doszłam do wniosku, że mam za dużo korektorów. Tak, jestem bogatsza o całe 12 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie opłaca się nawet za te 12 zł :-)

      Usuń
  6. Na szczęście nigdy mnie nie kusił

    OdpowiedzUsuń
  7. u mnie też nie sprawdza się ten korektor

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam obecnie korektora z Eveline "BB korektor krującow-rozświetlający 8 w 1" i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Dla mnie jest odealny, a dałam za niego hm.. 5zł? :D

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda, że sie nie sprawdził :( myślałam kiedyś nad nim, ale też jestem wymagająca w sprawie korektorów pod oczy, raczej odrzucam ten zakup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz spore wymagania to nawet na niego nie patrz ;-)

      Usuń
  10. Szkoda, że taki słaby się okazał :/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam ten arganowy i jest o niebo lepszy. Nie ultenia się nawet nie podkresla moich zmarszczek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego to nie znam. Ty i zmarszczki? Proszę cię... :-)))

      Usuń
  12. Buuu ;/ Ja mam teraz korektor z KOBO i jestem mile zaskoczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A miałam go ostatnio w ręku... Odłożyłam. Całe szczęście:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie wielka szkoda, bo cena mnie mocno zachęciła ;-)

      Usuń
  15. Ja mam swój ulubiony z Marizy. Szkoda, że bubel :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam nigdy niczego z Marizy...

      Usuń
  16. Dobrze że go nigdzie u nas nie widuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go już chyba pół roku, jak widać na każdego działa inaczej, bo ja go nawet lubię :D Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie tragedia... Ale słyszałam sporo pozytywów:-)

      Usuń
  18. Mam korektor z olejkiej arganowym właśnie z Eveline i chyba się z nim nie polubię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś mi go właśnie polecał... :-))

      Usuń
  19. o, jeszcze zdarza mu się tusz rozmazać ;) Ale przyznam, że u mnie spisał się nieźle, choć niektóre wady, występujące u Ciebie też zaobserwowałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam go od roku i wykończyć nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go zużyję mieszając go z kremem bb :-)

      Usuń
  21. Chciałam go kupić niedawno, dobrze że się rozmyśliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie miałam i chyba nie kupię. Aktualnie używam korektora z Affinitone i jest całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak u mnie spisałby się ten Affinitone...

      Usuń
  23. zapamiętam by omijac go szerokim łukiem.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto wydawać na niego choćby złotówki...

      Usuń
  24. Szkoda że się nie spisał :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, bo te poszukiwania korektora mnie już wykańczają ;-)

      Usuń
  25. Jak się utlenia to chyba nie będę już się więcej nad nim zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety robi się sporo ciemniejszy :-(

      Usuń
  26. W takim razie cieszę się, że odłożyłam go na miejsce i nie trafił do koszyka. Już raz się przejechałam tak na korektorze Bell ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym z Bell też sporo czytałam, ale boję się kolejnej wpadki...

      Usuń
  27. Nawet nie miałam zamiaru go próbować, mam za wrażliwą skórę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że nie masz na niego ochoty :-))

      Usuń
  28. Ile wad :O Dobrze wiedzieć, na pewno po niego nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie same wady oprócz ceny ;-)

      Usuń
  29. A niedawno chciałam go kupić... Dobrze, że tego nie zrobiłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciągle szukam idealnego korektora pod oczy, który poradzi sobie z moimi (delikatnymi) sińcami i nie będzie wysuszał skóry, póki co używam korektora z essence, jest nawet dobry, ale nie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możemy sobie podac ręce, bo idealny korektor to mój priorytet... :-)

      Usuń
  31. na zdjeciu nie wyglada źle,szkoda,że sie nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo od razu po nałożeniu nie wygląda źle. Wady wychodzą po czasie... :-(

      Usuń
  32. Ja mam już 3 lub 4 opakowanie i nic takiego nie miało u mnie miejsca. :) Może trafiłaś na wadliwe opakowanie albo ktoś wcześniej je już w sklepie otworzył i wysychał? (komentarz odnoście Twojego wpisu u mnie:) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, ale raczej zraziłam się do tego tuszu i już po niego nie sięgnę ;-)

      Usuń
  33. w takim razie szkoda nim sobie głowę zawracać

    OdpowiedzUsuń
  34. Szkoda, że się nie sprawdził ;(

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobrze wiedzieć, nie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził. Na zdjęciu nie wygląda źle, ale jakość i trwałość przeraża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie od razu po nałożeniu. Po czasie dopiero wysusza, ciemnieje i wchodzi w zmary... :-)

      Usuń
  37. ja nie korzystam z takich produktów Eveline bo się u mnie nie sprawdzają, szkoda, że ten nie zadziałał u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie dla mnie on.. Nawet nie pamietam kiedy nastolatką byłam.. ehhh ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Powiem Ci, że efekt dość średni, nie widzę rozświetlenia, ale krycie jakies tam ma. Nic specjalnego, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie może i ma, ale ja nie potrzebuję mocnego. Wolę rozświetlenie i nie wchodzenie w zmarszczki oraz brak przesuszu ;-)

      Usuń
  40. Miałam go kiedyś,nawet nie był zły,choć do ideału mu daleko...

    OdpowiedzUsuń
  41. Pod oczy się nie nadaje, ale pod łuk brwiowy i na powieki jako baza sprawdza się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod łuk brwiowy nie używam, ale jako baza na moich tłustych powiekach też tragedia :-(

      Usuń
  42. Tak więc wiem czego muszę już unikać! W sumie nigdy nie przepadałam za kosmetykami z eveline ;)
    +Obserwuję

    www.lifestylerule.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ich pielęgnacja jest nawet ok, ale kolorówka mocno średnia...

      Usuń
  43. a mialam go kupic!!! dzieki dzieki ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. dobrze wiedzieć ;)
    szkoda , że się nie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mógł zostać moim ulubieńcem skubany no... ;-))

      Usuń
  45. kochana wypróbuj korektor z Nyx'a ma fajne krycie i ogólnie nie ma się do czego przyczepić oprócz tego, że lubi włazić w zmarszczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam go :-) Też u mnie dość średnio, choć na razie nie używam go zbyt długo, więc się wstrzymuję z opinią ;-)

      Usuń
  46. Niestety znalezienie idealnego korektora pod oczy to nie lada wyzwanie. Próbowałam wielu, ale cały czas nie udało mi się znaleźć takiego, który nie miałby wad. Opisywana przez Ciebie sztuka zdecydowanie wygrywa w konkursie na najgorszy korektor na rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Szkoda, że się nie sprawdził :/ Kiedyś nawet myślałam nad jego zakupem, ale dobrze że go nie kupiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Efekt na zdjęciu bardzo mi się podoba! Ale byłam w szoku, ze aż tak Ci się nie sprawdził.. Czytałam same dobre rzeczy o nim :) Sama nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  49. nie testowałam ale chyba bede musiała spróbować !
    >> mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  50. ojacie, u mnie jest całkowicie na odwrót .. ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Słabiutko, szkoda, że to taki bubel.

    OdpowiedzUsuń
  52. Niestety, też mam spory problem z cieniami pod oczami i wiem, że ciężko jest znaleźć dobry korektor. Bardzo lubiłam Lasting Perfection, choć nie był pozbawiony wad, jednak jego nowa wersja nie nadaje się dla mnie już do niczego.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy