Denko październik-listopad!

19:57

W końcu nadszedł czas, gdy wzięłam się za wyrzucanie śmieci, więc nie przedłużając prezentuję co udało mi się zużyć w październiku i listopadzie.

  • Pielęgnacja ciała i włosów

- Szampon i odżywka Pilomax sprawdziły się u mnie całkiem nieźle i być może kiedyś do nich wrócę, choć na razie zapasy nie pozwalają. Więcej pisałam o nich TU

- Żel pod prysznic YR o zapachu bawełny
byłam z niego bardzo zadowolona, miał kremową konsystencję, nie wysuszał i pięknie pachniał. Pewnie kupię go ponownie

- Płyn do kąpieli On Line
uwielbiam kąpiele, a ten płyn bardzo mi je umilał przez swój piękny, otulający zapach i niezłą pianę

- Tołpa, Orzeźwiający peeling-maska
to był kosmetyk, który początkowo nie przypadł mi do gustu, ale w miarę upływu czasu przekonałam się do jego średnich właściwości zdzierających i niezbyt przyjemnego jak dla mnie zapachu

- Peeling Eveline Argan
To był strzał w dziesiątkę! Pisałam o nim w TYM poście i wielce żałuję, że się skończył, bo to kosmetyk, który nieźle zdzierał, nie wysuszał i fantastycznie pachniał

- Żel pod prysznic Le petit Marseillais średnio mnie zadowolił… Konsystencja była niby kremowa, ale formuła dość rzadka, więc z wydajnością było u mnie słabo, poza tym zapach totalnie nie mój…

- Savon Noir, Czarne mydło z olejkiem arganowym
Uwielbiam czarne mydełka i obecnie jedno z nich stosuję do twarzy, a to zdenkowane używałam do mycia ciała razem z rękawicą kessa. Efekt był rewelacyjny! Więcej TU

- Rewitalizujący roll-on pod oczy Elixir 7.9
Fajnie rozświetlał i miał praktyczny gadżet w postaci kuleczek masujących, pewnie kiedyś się na niego jeszcze skuszę, albo zapoluję na gratis ;-) Recenzja TU

- Odżywka do rzęs New Vita Lash
Zaczęłam używać tej odżywki w marcu i wystarczyła mi na całe pół roku. Oczywiście pod koniec intensywność jej użytkowania zmalała, ale nie narzekałam na rzęsy i byłam z nich zadowolona, choć spektakularnego efektu WOW nie zauważyłam aż do końca stosowania…

- Serum Idealist od Ester Lauder
Miałam tylko miniaturę i mimo to, nie zużyłam jej do końca, bo się mocno zawiodłam i nie chciałam mieć z tym serum niczego wspólnego. Jak dla mnie to zwykła baza z milionem silikonów, która może i matuje cerę, dłużej utrzymuje makijaż, ale przy okazji pięknie też zapycha. Taki efekt mam stosując drogeryjną bazę za kilkanaście złotych…

  • Kolorówka
Tutaj pojawi się sporo kosmetyków, a to dlatego, że zrobiłam w końcu porządki w szufladach i postanowiłam pozbyć się staroci.


- Podkład Bell Long Lasting Super Cover
Bardzo go lubiłam! Pamiętam, że kupowałam go w Biedrze za kilka złotych. Podkład miał idealny dla mnie odcień, świetnie krył, nie zapychał i był trwały. Poszedł w odstawkę, bo swego czasu przestawiłam się całkowicie na koreańskie kremy bb.

- Podkład Lirene Under 20 Anti Acne
Nie wspominam go dobrze. Słabo krył, był trochę za ciemny i ścierał się z szybkością światła, ale przynajmniej fajnie cytrusowo pachniał ;-)

- Catrice podkład Photo Finish
To był całkiem przyzwoity podkład niskopółkowy, który dobrze krył i długo się u mnie utrzymywał. Więcej szczegółów niestety nie pamiętam…

- Podkład Revlon Colorstay
Taa, to był mój podkładowy nr 1 przez jakieś 3 lata i nawet nie pamiętam ile buteleczek zużyłam. Byłam nim zachwycona pod każdym względem do czasu aż zaczęło mnie po nim wysypywać. To, czego doświadczyłam po jego długotrwałym używaniu przerosło moje wyobrażenia. Pamiętam, że leczenie skóry trwało ponad pół roku… Więcej do niego nie wrócę nigdy!

- Tusz do rzęs May to Be
Nie używałam go zbyt długo i w opakowaniu jeszcze jest sporo kosmetyku, ale byłam zmuszona go wyrzucić, bo w trakcie jego używania mąż zaraził mnie wirusowym zapaleniem spojówek, więc zainfekowany tusz ląduje w koszu. Przyznam, że sam kosmetyk był ok. i dawał naturalny efekt. Więcej TU

- Inglot pomadka
Nie pamiętam nawet kiedy kupiłam tego starocia… Pomadka jest praktycznie nieużywana, bo jej trupi kolor to była ogromna pomyłka…

- Kremowy cień Essence Stay All Day
Miał fajny kolor i generalnie był spoko, ale obecnie jest twardy jak skała, więc musi opuścić moją toaletkę

- Pomadka Miss Sporty
Miałam kultowy odcień Striptease.  To były stare, dobre czasy kiedy powstawał polski You Tube i tą pomadkę musiała mieć każda dziewczyna. Hmm, a może jednak mimo tego, że leży u mnie już dobre 5 lat zostawię ją z czystego sentymentu…


No i na koniec garść lakierowych glutków, które mówią Wam i mnie: pa pa!




Zobacz także:

67 komentarze

  1. żele z YR bardzo lubię, a ile lakierów znalazło się w denku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem Ci, że sporo zużyć się pozbyłaś ;D Z chęcią wypróbowałabym ten podkład Catrice Photo Finish.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, u mnie fajnie się spisywał :-)

      Usuń
  3. Sporej ilości produktów udało Ci się pozbyć :) ja nie jestem w stanie zmobilizować się do zbierania opakowań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się motywuję w ten sposób do zużywania zapasów ;-)

      Usuń
  4. Żegnajcie lakierowe glutki ^^
    Znam jedynie Tołpowy peeling - maskę i bardzo miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go lubiłam, ale raczej nie zaopatrzę się ponownie ;-)

      Usuń
  5. Oprócz żelu LPM, którego zapach mi się spodobał, nie znam nic. ColorStay kupuję od dawna i jakoś kupić nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei męczyłam się z tym zapachem ;-)

      Usuń
  6. Sporo podkładów ;) ja w przyszłym miesiącu zrobię porządek z lakierami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne denko :)) Nie miałam żadnego z Twoich zużytych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pa, glutki! ;-)

    Wielkie denko! Też lubię czarne mydło. To, które pokazałaś ma ładne opakowanie. Nie spotkałam się z nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można je dostać w sklepie Gaj Oliwny :-)

      Usuń
  9. roll-on mnie kusi :) szczególnie że lubię kosmetyki YR

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo lakierów musiałaś wyrzucić, ja staram się je przeglądać na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam na to czasu niestety, ale tych mi absolutnie nie szkoda, bo od dawna ich nie używałam :-)

      Usuń
  11. Miałam odżywkę NewVitaLash i byłam z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie efekty nie były aż tak widoczne, ale rzęsy uległy poprawie :-)

      Usuń
  12. Właśnie używam tego samego płynu OnLine i barrrdzo jestem z niego zadowolona :) A i podkład z Catrice miło wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten płyn jest absolutnie świetny :-)

      Usuń
  13. też bym musiała zrobić porządek z lakierami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie była to już konieczność ;-)

      Usuń
  14. Colorstay też długo był moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie teraz jest skreślony ;-))

      Usuń
  15. ostatnio też wyrzuciłam kilka lakierowych glutków jak je nazwałaś;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezłe Ci poszło z kolorówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej efekt długotrwałego chomikowania śmieci ;-))

      Usuń
  17. Świetne denko (by nie powiedzieć 'dno' ;)). Fajne i bardzo potrzebne jest czasem takie przejrzenie szuflad i pozbycie się staroci. Sama muszę to którregoś wolnego popołudnia uczynić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święte słowa... Od razu jakoś tak lżej się zrobiło ;-)

      Usuń
  18. Co do żelu LPM mam podobne zdanie do Twojego. Odżywkę NewVitaLash wczoraj wykończyłam i niestety nie jestem z niej zadowolona :/ Zaczęły mi po niej lekko wypadać rzęsy, efektów żadnych nie zauważyłam, mogę nawet powiedzieć, że raczej pogorszyła ich stan, w porównaniu z poprzednią odżywką jaką używałam. Na dodatek czasami piekły mnie po niej oczy, a jak dostała się przez przypadek do oka, to normalnie nie mogłam otworzyć oczu, bo tak piekły i łzawiły jakbym płakała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie miałam z tą odżywką problemów, ale efektów wow brak niestety...

      Usuń
  19. Ile lakierów poszło do kosza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszły tam, gdzie ich miejsce ;-))

      Usuń
  20. lakiery plus roll-on pod oczy są ciekawymi jak dla mnie produktami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Roll-on jest fajny, ale tych lakierów akurat nie polecam ;-)

      Usuń
  21. gratuluję denka, miałam kiedyś żele on line. staram się mieć zawsze mało lakierów bo rzadko z nich korzystam i nie chce aby sie psuły choć to i tak nieuniknione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz mam już tylko te, z których korzystam najczęściej :-)

      Usuń
  22. Widzę tu mój ulubiony podkład z Bell :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go lubiłam ;-) Jest absolutnie rewelacyjny jak za tą cenę :-)

      Usuń
  23. Sporo tego :). Zaciekawił mnie peeling Eveline - na pewno prędzej czy później trafi w moje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, to bardzo fajny kosmetyk :-)

      Usuń
  24. spore denko! zaciekawił mnie podkład od Catrice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wciąż jest taki sam, ale kiedyś bardzo go lubiłam :-)

      Usuń
  25. Żele z YR bardzo lubię! Moje ulubione to wersja kawowa i grejpfrutowa <3
    Kojarzę też serum Idealist, odczucia mam podobne do Twoich, nie jest to kosmetyk dla mnie, zdecydowanie lepiej sprawdza się u mnie ANR - zarówno wersja do twarzy, jak i krem pod oczy, są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ANR muszę spróbować :-) Grejpfrutowego żelu YR właśnie używam :-)

      Usuń
  26. U mnie w ostatecznym rozrachunku Elixir 7.9 sprawdził się u mnie średnio, a te rozświetlające drobiny nawet nieco mnie wkurzały pod koniec używania, bo w efekcie wcale nie rozświetlały spojrzenia. Za Colorstay ostatnio zatęskniłam! Podobnie jak Ty używałam tego podkładu dużo, ale po pewnym czasie stwierdziłam, że już nie kryje tak ładnie, a nawet uwydatnia suche skórki. Ale chętnie do niego za jakiś czas wrócę sprawdzić jak sprawuje się teraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na Colorstay już nawet nie spojrzę ;-)

      Usuń
  27. Ileż z kolorówki! Ta mi jakoś idzie najwolniej. Staram się nie otwierać kilka produktów jednocześnie, ale wiadomo jak jest ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem i dlatego właśnie u mnie nadszedł czas na wywalenie staroci ;-)

      Usuń
  28. Też powinnam przejrzeć swoje lakiery :] Przypomniałaś mi, że mam roll-on pod oczy Yves Rocher. Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nawilżenie nie ma co liczyć, ale ten żel genialnie chłodzi i masuje :-)

      Usuń
  29. Ja za to bardzo lubię ten zapach żelu z LPM ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób go lubi, ja jestem inna i go nie cierpię ;-))

      Usuń
  30. Ja również uwielbiam czarne mydło i masaż z rękawicą :)) Znam zapach tej serii z Tołpy i mi również nie odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ostatnio i ja pozbyłam się sprej ilości starych lakierów... jest miejsce na nowe! Jupi! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Co za duze denko! WOW! Kochana!
    Colorstay bardzo lubie wlasnie na zime :) szkoda tylko ze u nas nie ma revlona ;(
    Co do lakierów to wlasnie moje stare, pierwsze i tanie lakiery poszly w kosz...niestety zrobily sie baaardzo geste!

    OdpowiedzUsuń
  33. Bell long lasting był moim faworytem :) Idealne krycie za niską cenę! Niestety obecnie w moich kręgach jest ciężki do zdobycia.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy