Glinka Ghassoul Organique

16:31

Glinki to zdecydowanie moje ulubione maseczki, po użyciu których od razu widzę efekty na mojej skórze.
Na glinkę Ghassoul zdecydowałam się podczas zakupów w Organique i absolutnie nie żałuję jej zakupu.
Glinka oczywiście ma sproszkowaną formę, należy ją rozrobić z wodą (można też dodać do niej różne dodatki, co kto woli). Zapach i kolor nie zachęcają do spróbowania, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza i wręcz uwielbiam ciapać się tym błotkiem.


Najczęściej nakładam glinkę wtedy, kiedy zamierzam posiedzieć dłużej w wannie. Wtedy nie muszę jej spryskiwać, bo parująca woda nie dopuszcza do zaschnięcia maseczki.
Po zmyciu twarz jest pięknie oczyszczona, uspokojona, koloryt ujednolicony. Po prostu wygląda świeżo i promiennie.


Pokochałam ten marokański kosmetyk i wiem, że na pewno nie rozstanę się z nim na długi czas. Razem z glinkami rosyjskimi to moi maseczkowi faworyci.

- cena: 10-18 zł/100g

- dostępność: Organique oraz mnóstwo innych sklepów internetowych i mydlarni


Zobacz także:

64 komentarze

  1. Niech mnie ktoś zmobilizuje do robienia maseczek żebym mogła poznać wreszcie cudowne działanie glinek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię glinki, a ta cudownie się prezentuje i chętnie wypróbowałabym ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam spróbować, tym bardziej, że można ją kupić na wagę :-)

      Usuń
  3. Też ją lubie, no moze poza tym babraniem się:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mały minusik, nie powiem ;-)

      Usuń
  4. Ja mam białą, ale efekty po jej użyciu też są niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam glinkę Ghassoul, zawsze zaopatruję się w nią na ZrobSobieKrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, jeszcze nigdy nie zamawiałam na ZSK :)

      Usuń
  6. Mam pełnowymiarowe opakowanie tej glinki, zużyłam je już do połowy o stwierdzam, że jednak wolę białą i zieloną :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię wszystkie glinki ;-))

      Usuń
  7. Swego czasu bardzo lubiłam glinki, ale ostatnio nie chce mi się z nimi babrac ;)
    Dopiero dziś zauważyłam błąd w nagłówku Twojego bloga 'my and my black nails':)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, już poprawione :-) Dzięki!

      Usuń
  8. bardzo lubie glinki z tej firmy jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organique to moje małe zeszłoroczne odkrycie :-) Mają całkiem niezłe kosmetyki :-)

      Usuń
  9. też ją mam:) najbardziej mi w niej przeszkadza to rozrabianie. nigdy mi się nie chce, wolę sięgać po gotowe maseczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tak bywa, że nie chce mi się jej rozrabiać ;-))

      Usuń
  10. Uwielbiam glinki, ale tej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz glinki to tej koniecznie musisz spróbować :)

      Usuń
  11. Nie znam tej glinki. Ale bardzo chętnie bym ją sobie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz z niej zadowolona :-)

      Usuń
  12. Oj sama muszę ją przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. moja buzia kocha wszelkie glinki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu kupić tą glinkę :) Na ZSK kupiłam algi morskie ale tak śmierdzą rybą że wytrzymać się nie da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, znam ten smrodek :-)) Miałam maseczkę morską z BU i ledwo ją zmęczyłam ;-)

      Usuń
  15. ja też lubię wszelki błotka! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mialam jeszcze tej,ale lubię zieloną i czarną glinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam ją ale w oryginalnym opakowaniu... Albo no, nie wiem jak to nazwać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pełnowymiarowym :-)) Ja mam mniejszą wersję na wagę :-)

      Usuń
  18. Czasami jak się zmobilizuję to lubię glinki, najbardziej chyba te rosyjskie. Może ta byłaby równie dobra ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest, jest :-) Rosyjskie glinki też już przerabiałam ;-)

      Usuń
  19. Też ją mam i jestem zachwycona działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. też mam tę glinkę, ale nie z organique tylko ze sklepu z półproduktami. Jednak sama nie wiem co o niej myśleć ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście od razu ją polubiłam :-)

      Usuń
  21. Bardzo lubie ta glinke, wiec chetnie i Organique bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym ją wypróbowała na sobie. Chociaż pewnie niezbyt często zmuszałabym się do przygotowywania z niej maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  23. mam glinke i ciesze sie na sama mysl jej uzywania <3 dostalam w prezencie od Asi :))) wlasnie tez Organique :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super! :-)) Miłego używania!

      Usuń
  24. Bardzo lubię glinki, w tym ghassoul, ale ostatnio najczęściej sięgam po gotową zieloną w tubce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie ostatnio też jakoś często sięgam po gotowce ;-)

      Usuń
  25. Uwielbiam tę glinkę, choć mam z innej firmy. Świetnie działa też nałożona na całe ciało, cudnie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kochana! Masz świetnego bloga! Mimo mojego napiętego czasu staram się odwiedzać Cię regularnie! :)

    http://nicoolblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię glinki, chociaż długo musiałam się do nich przekonywać :) Wrodzone lenistwo nie ułatwiało mi paciania się tym błotem, na szczęście przemówiły do mnie efekty. Aktualnie mam glinki rosyjskie, ale glinki Organique również mi pasowały :) Chętnie jeszcze do nich wrócę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  28. glinki to moja ogromna miłość :) uwielbiam już samo "babranie się", mieszanie, kombinowanie :)) no i efekty - pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy