Glamglow Youth Mud Mask

17:40

Maski Glamglow od jakiegoś czasu robią furorę w internecie, więc moja dusza testera zapragnęła je wypróbować. Niedługo potem trafiłam na świetną promocję w Sephorze i kupiłam zestaw z 50 ml maski niebieskiej oraz dwoma małymi (15 ml) słoiczkami z maską czarną i białą.
Dzisiaj przedstawię Wam opinię o masce czarnej czyli Youth Mud Mask.
Zacznę od tego, że 15 ml opakowania to fantastyczne rozwiązanie dla osób chcących poznać właściwości masek, bo wystarcza spokojnie na jakieś 10 oszczędnych użyć wyłącznie na twarz.
Maseczka Youth Mud Mask ma za zadanie złuszczyć skórę i ją wygładzić, dzięki czemu cera ma wyglądać zdrowo, młodo i promiennie. Więcej możecie przeczytać na przykład TU.
Czarna wersja Glamglow jest podobno wychwalana przez gwiazdy Hollywood, a efekt po jej użyciu ma się utrzymywać do 3 dni.
Tej maseczki byłam chyba najbardziej ciekawa i od niej zaczęłam moją przygodę z Glamglow.


Maska ma gęstą konsystencję z licznymi listkami zielonej herbaty, zapach również jest herbaciany i jak dla mnie całkiem przyjemny. Wizualnie kosmetyk nie prezentuje się może zachęcająco, ale działaniem jestem naprawdę zadowolona.
Maska po aplikacji lekko mrowi, co podobno ma pobudzać syntezę kolagenu, ale taki efekt trwa u mnie tylko chwilę, bo kosmetyk w mig zasycha na skórze na piękną skorupkę. Po 15-20 minutach zmywam z twarzy maskę za pomocą ciepłej wody i wykonuję jeszcze delikatny masaż-peeling z użyciem zaschniętych listków herbaty. Po takim zabiegu moja cera jest oszałamiająco gładka i promienna. Jeszcze nigdy nie osiągnęłam takiego efektu żadnym peelingiem! Zmarszczki mimiczne pięknie wygładzone, cera wygląda po prostu zdrowo i promiennie tak jak to obiecuje producent. No i ta miękkość skóry, która powoduje, że mogę się potem bez końca miziać po twarzy ;-)


Jestem absolutnie zachwycona tą maseczką i mimo, że efekt nie utrzymuje się u mnie aż do 3 dni i być może istnieje jakiś tańszy produkt, który spowodowałby u mnie podobne rezultaty to nie chcę już szukać niczego innego i będę inwestować regularnie w odrobinę luksusu prosto z Hollywood ;-)

- cena: 199 zł/ 50 g

- dostępność: Sephora, Douglas


Zobacz także:

83 komentarze

  1. U mnie też się fajnie sprawdza, jednak mam wrażenie że skóra jest za bardzo ściągnięta zaraz po użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od razu nakładam krem albo serum i jest ok :-)

      Usuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiła ta maska ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. W takim razie spróbuj koniecznie :-)

      Usuń
  4. Ciekawa ta maseczka :) Ale cena totalnie nie zachęca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie, ale działanie już tak ;-)

      Usuń
  5. Chciałabym wypróbować, ale wciąż mam wątpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nie wahałam ani chwili kiedy ujrzałam cały zestaw w świetnej cenie :-)

      Usuń
  6. Cena kosmiczna! Maseczka wygląda całkiem, całkiem....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawdza się genialnie, dlatego jakoś muszę przełknąć te koszty ;-)

      Usuń
  7. No niestety, ale cena dla mnie nie jest do przełkniecia i na pewno hej nie wypróbuję właśnie z tego względu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena dość wysoka, ale chętnie sprawie sobie taki luksusowy prezent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu jesteśmy tego warte ;-))

      Usuń
  9. W składzie jest złoto?:) zazdroszczę możliwości wypróbowanią jej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też kiedyś wypróbujesz :-)

      Usuń
  10. No to mnie przekonałaś, miałam na nie chrapkę a teraz to ich pragnę;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szał jest na te maski spory ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i to mnie właśnie zachęciło ;-)

      Usuń
  12. Praktycznie same superlatywy wyczytuję o tych maskach, ale sama się raczej nie skuszę, bo cena jest bardzo mocno zaporowa. Nie na biedne, młode portfele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak kiedyś będziesz miała szansę spróbować :-)

      Usuń
  13. Ciekawa ta maseczka ale cena jak dla mnie za wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
  14. intrygująca! Chętnie bym jej spróbowała, choć raz....

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawiłaś mnie tą maską ;) Jeszcze jej nie używałam ale korci mnie, choć troszkę jest przydroga jak na mnie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego próbki powinny być szeroko dostępne :-)

      Usuń
  16. Qrcze, u mnie szału nie było :((
    ale za to teraz siedzę z niebieską na twarzy, zobaczymy jak nam będzie na dłuższą metę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się do tej niebieskiej jakoś nie mogę przekonać...

      Usuń
  17. Chciałabym kiedyś ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo bardzo mnie kuszą te maseczki, zwłaszcza biała, a teraz to już całkiem nie będę mogła spać po nocach po tych Twoich zachwytach :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie prezentuje się na maska, tylko ta cena wrr nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena może być w tym przypadku barierą. :-(

      Usuń
  20. Muszę ją w końcu kupić :) Pozostało mi tylko czekać na jakąś dobrą okazję cenową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę polować na kolejną okazję ;-)

      Usuń
  21. wlasnie ta czarna maska to jest moja ulubiona wsród Glamglow i jedyna która mnie az tak nie palila! bo biala to byla tragedia! tak palila ze musialam zmywac a nie jestem wrazliwa.
    mimo ze po zmyciu twarz jest super, to efekt u mnie jest tak krótki ze niestety u mnie ona juz nie zagosci.
    chociaz nie mówie ze jest ona zla, bo tu bym zgrzeszyla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała też mnie troszkę paliła, ale tylko przy pierwszym użyciu, teraz jest ok :-)

      Usuń
  22. szkoda, że cena jest aż tak wysoka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromna szkoda, też bym wolała żeby cena była bardziej przystępna :-)

      Usuń
  23. miałam wszystkie, ta jest jedynym produktem, który radzi sobie z moimi zaskórnikami

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam białą i niebieską. Szału nie było. Ale na tą mam ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biała u mnie jest spoko, niebieska mocno średnia, ale zielona jeszcze kusi :-)

      Usuń
  25. wypróbowałabym, ale ta cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena to spory minus tego kosmetyku

      Usuń
  26. A 15ml można kupić, bez żadnych zestawów etc.? Bo zerkałam na stronę Sephory, ale tam tylko te 50ml, na stronie Douglasa podobnie... Z chęcią bym tę maskę wypróbowała, ale boję się, że mimo tak dobrych recenzji utopię 200 zł :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety spotkałam te pojemności wyłącznie w zestawach promocyjnych :-( Wielka szkoda, bo sama bym kupowała te mniejsze słoiczki...

      Usuń
    2. Też chciałam o to zapytać, szkoda, że nie ma mniejszych pojemności.

      Usuń
  27. Baaardzo lubię GlamGlowki! Czarną i białą wersję chyba właśnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przybijam piątkę, bo ja też obie polubiłam :-)

      Usuń
    2. Obie wiemy co dobre! :D

      Usuń
  28. Czytam, nakręcam się na nią i nagle patrzę na cenę. Według mnie jest śmieszna, zwłaszcza że jest pełno innych, dużo tańszych zamienników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak uważasz to wiele osób pewnie chętnie pozna choć jeden z wielu tańszych zamienników wg Ciebie :-)

      Usuń
  29. Jej... to jest produkt dający poczucie ekskluzywności... Poza moim zasięgiem, nie ze względów braków finansowych, ale ze względu takiego, że nie wyobrażam sobie wydać takiej sumy na jeden kosmetyk.

    Mimo to zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno się przemogłam ;-) Trzeba w siebie inwestować ile się da ;-))

      Usuń
  30. jak działa to jest warta swojej ceny:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam wielką ochotę na te maseczki ale poluję na ofertę maska+miniatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli na taką samą ofertę, z której ja skorzystałam :-)

      Usuń
  32. kusiła aż do momentu zobaczenia ceny :D niestety, nigdy nawet na nią w sklepie nie spojrzę. Wolę zrobić zakup np. ciuszków, które naprawdę mi się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie zgadza się, choć za tą cenę to też raczej tylko jeden porządny ciuszek bym kupiła :-)

      Usuń
  33. Nie miałam jeszcze okazji sprawdzić tych maseczek u siebie. Może wkrótce sięgnę po ta nawilżającą, bo zapasy coraz mniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawilżającą niestety pokochałam najmniej :-(

      Usuń
  34. Niestety przedział cenowy jest dla mnie zbyt wysoki :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam jeszcze okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wydaje się genialna.. :) nasza skóra po jej zastosowaniu będzie tak idealna jak gwiazd z Hollywood. Jak widać nazwa taka nie jest bez powodu :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Polubiłam tę maskę za to co robi z cerą, choc i tak jest mega droga :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy