Bare Study MAC PRO LONGWEAR PAINTPOT

20:41

Kiedyś cienie do powiek w kremie nie należały do moich ulubionych, głównie ze względu na to, że na moich tłustawych powiekach szybko się rolowały i były bardzo nietrwałe.
Postanowiłam się skusić na Paintpot z MAC żeby sprawdzić czy obietnice producenta o przedłużonej trwałości mają pokrycie. Wybrałam odcień Bare Study, który jest beżowym, szampańskim odcieniem ze złotą poświatą. Generalnie w kolorze nie widzę niczego specjalnego, ale wszelkiego rodzaju cielaczki u mnie na dzień bardzo mile widziane.




Cień jest kremowy i łatwo nabrać go na pędzelek czy po prostu palec (tę metodę preferuję najbardziej). Nakładam po na powiekę bez żadnej dodatkowej bazy i pigmentacja bardzo mnie zadowala, do tego można ją stopniować. Na dzień lubię mieć na powiece tylko delikatną poświatę, więc wklepuję palcem niewielką ilość cienia, do tego delikatnie roztarta kreska i jestem gotowa.



Cień szybko zastyga i staje się praktycznie nie do ruszenia z moich powiek, dlatego też ewentualne blendowanie jest trochę trudne i musi przebiegać błyskawicznie po nałożeniu cienia. Sama zdziwiłam się jego trwałością, bo bez żadnej bazy wytrzymuje u mnie ok. 10 godzin bez żadnego uszczerbku. Dla mnie to bardzo zadowalający wynik.
Dodam jeszcze, że Paintpoty mogą być wykorzystywane jako bazy pod inne, prasowane cienie, a mój Bare Study świetnie wygląda pod perłowymi cieniami i pięknie wydobywa z nich blask. Jestem z niego bardzo zadowolona i pewnie jeszcze przygarnę inne odcienie.


- cena: 80 zł

- dostępność: salony MAC, e-sklep: maccosmetics.pl




Zobacz także:

56 komentarze

  1. Cień wygląda fenomenalnie zarówno w opakowaniu jak i na oczkach! I choć też nie przepadam za cieniami kremowymi, tak ten zakupiłabym z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :-) U mnie zdał egzamin na 5 :-)

      Usuń
  2. Gdybym nie wiedziała, że to cień, to jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie, to pomyślałabym, że to baza pod cienie albo korektor :-) ale suma summarum cień prezentuje się świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można używać i jako bazy pod cienie jak napisałam i w tej roli też dobrze sobie radzi :-)

      Usuń
  3. Pieknie wyglada :) Nie mialam paintpota z MAC, ale wlasnie slyszalam ze moga one byc takie 'wielofunkcyjne' :) Super sie prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie dają sobie radę i jako cienie i jako baza :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Niby zwyklaczek, ale ma coś w sobie :-)

      Usuń
  5. niby zwykły cielaczek ale na zdjęciu oczu się momentalnie zachwyciłam, śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Potrafi urzec taki zwyklak :-)

      Usuń
  6. Dobrze wiedzieć, że bte cienie są tak dobre, bo sama bardzo lubię cienie w kremie. Moje ulubione są z Shiseido, ale będę pamiętać o tych z MACa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno te z Shiseido są świetne :)

      Usuń
  7. kolorek jest piękny, idealnie rozświetla!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie się prezentuje na powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam z cieniami dokładnie taki sam problem jak Ty i właśnie z tego powodu zrezygnowałam z używania ich. Dobrze wiedzieć, że jest coś, co się nie roluje, bo w czerwcu idę na wesele i chciałabym się troszkę odświętniej pomalować :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie dobrą bazę, np. Urban Decay albo Lumene :-) Gwarantuję, że cienie wytrzymają wiele godzin :-)

      Usuń
  10. prezentuje się niezwykle pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię MACowe Paint Poty. Są również nie do zdarcia na moich powiekach :)
    Bare Study, to już klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w pełni :-) Będę jeszcze polować na Painterly :-)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. I do tego jeszcze efekt jest trwały :-)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Niby zwykły cień, a efekt całkiem ciekawy :-)

      Usuń
  14. I właśnie włączyło mi się chciejstwo... Paintpot wygląda przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja najbardziej lubię czarne, smoked eye itp ale ten kolor jest bardzo wytworny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei nudna jestem i tylko cielaki u mnie wchodzą w grę ;-)

      Usuń
  16. bardzo ładny kolor:) ja ostatnio używam tylko cieni w kremie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że i ja coraz częściej po nie sięgam :-) Często używam też Chanel Illusion d`ombre :-)

      Usuń
  17. Ja mam szaraczka i trzyma mi się rewelacyjnie, bardzo go lubię :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz Painterly, też go chcę :-))

      Usuń
  18. Prezentuje się świetnie na powiece ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie rozświetla. Uwielbiam takie cienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przepadam za takimi delikatesami na powiekach :-)

      Usuń
  20. Ładny odcień :) Słyszałam, że te paint poty dobrze się sprawdzają też jako bazy pod inne cienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tak jak napisałam używam go i do tego celu i jestem zadowolona :-)

      Usuń
  21. pięknie się prezentuje :) cudowne :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie wygląda. Ja jednak nie używam cieni w kremie (ogólnie rzadko używam jakiekolwiek).

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś jeszcze nie miałam przyjemności z nim:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Aleś podobny jest do naked lynch. Z paint potów mam soft ochre , którego chciałam używać jako bazę pod cienie, jednak w tej roli się nie sprawdził. Jednak położony na bazę Zoeva trzyma się bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bare Study stoi juz od dawna na mojej liście :-) piękny jest :-) bardzo lubie paint poty od MACa

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda kusząco i kolor tez :)

    OdpowiedzUsuń
  27. MAC :) Nazwa już mówi,że kosmetyki muszą być świetne :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy