Niewypał z NARS Sheer Glow...

18:20

Kosmetyki NARS zawsze kusiły mnie ogromnie, a fakt, że u nas są niedostępne sprawiał, że chciałam ich jeszcze mocniej. W styczniowych zakupach pokazywałam Wam, że skusiłam się na brytyjskiej stronie na zakup podkładu Sheer Glow i korektora Radiant Creamy Concealer.
W tym poście przedstawię Wam bliżej moje odczucia po prawie 3 miesiącach używania podkładu.


Zacznę od tego, że buteleczka nie ma pompki (można ją kupić osobno, ale cena mnie nie zachęciła) i kosmetyk trzeba wylewać bezpośrednio na dłoń. Wybrałam żółtawy odcień Gobi, który idealnie wpasowuje się w moje blade lico.
Podkład ma raczej rzadką konsystencję (ale nie wodnistą) i nazwałabym go lekkim. Naczytałam się o nim wielu ochów i achów, więc liczyłam na dobrą jakość i wynikający z nazwy efekt „glow”. Niestety mocno się zawiodłam, bo podkład raczej nie nadaje się do mojej cery i nie chce z nią współpracować.


Po nałożeniu zupełnie nie zaobserwowałam rozświetlenia, a co najwyżej satynowe, jakby lekko „welurowe” wykończenie. Krycie nie jest powalające, moim zdaniem co najwyżej można uzyskać jego średni stopień i to przy dość słusznej porcji podkładu. To akurat mi nie przeszkadza, bo kupowałam go z zamiarem użytkowania na co dzień do pracy, kiedy wolę naturalniejszy efekt i nie potrzebuję żeby moja cera wyglądała nieskazitelnie.
Tak czy siak zawiodłam się na tym podkładzie, bo nie spisał się dobrze na żadnym kremie i żadnej bazie. Wyglądam znośnie przez ok. 3-4 godziny, a po tym czasie zawsze obserwuję, że podkład zaczyna się okropnie ważyć, wchodzi w fałd nosowo-wargowy i znika w ekspresowym tempie z całej twarzy. Nie pomaga tu żaden puder, bo podkład ten nie zastyga ani trochę i każde, nawet lekkie dotknięcie skóry zbiera cały kosmetyk z twarzy.
Pod koniec dnia nie mam w zasadzie już czego zmywać, bo i róż, i ewentualny bronzer znikają wraz z podkładem.


Podkład testowałam z różnymi pędzlami, gąbkami, kremami, bazami i pudrami. Efekt zawsze jest dość słaby. Używam go do pracy, ale po powrocie o godz. 15 zawsze zabieram się za demakijaż, bo widok nie jest zbyt przyjemny. Niestety na mojej cerze Sheer Glow okazał się niewypałem i na pewno do niego nie wrócę.


- dostępność: zagraniczne drogerie internetowe

- cena: 170-200 zł /w zależności od waluty


Zobacz także:

79 komentarze

  1. A ja bym chętnie bym go przetestowala. Szkoda, że nie mam takiej możliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Sephora w końcu wprowadzi u nas NARSa :-)

      Usuń
  2. Szkoda,że produkt się nie sprawdził :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno, nie rozpaczam, ale raczej marka mnie do siebie zniechęciła ;-)

      Usuń
  3. O nie ,ja nie cierpię podkładów które po kilku godzinach się ważą,efekt też nie jest super zwłaszcza za taką cenę, więc na pewno nie pokuszę i nawet nie będę szukać. Dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To już druga negatywna opinia. Callmeblondie też opowiadała, że u niej się nie sprawdził :/ No, chyba, że pomyliłam produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się coraz częściej spotykam z negatywnymi opiniami :-(

      Usuń
  5. A na zagranicznych YT tak wszyscy go namiętnie używają. Spotykam się już z nie jedną negatywną opinią na jego temat... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się napaliłam właśnie po tych filmikach z zachwytami :-(

      Usuń
  6. Kurcze za taką cenę, spodziewałabym się rewelacji. Szkoda, że się nie sprawdził i (chyba tak można powiedzieć) wyrzuciłaś kasę w błoto. Może mieszaj go z innym podkładem, wtedy szybciej zużyjesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam go na codzień do pracy, bo tam nie muszę wyglądać tak dobrze ;-))

      Usuń
  7. Stwierdzenie "szkoda, że się nie sprawdził": w tym przypadku boli baardzo, patrząc na cenę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak źle, bo go zużyję :-)

      Usuń
  8. Za taką cenę ... i taki niewypał !

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki bardzo za tę recenzję. Napalałam się na niego i już wiem,że nie zdecyduję się na niego. Nie cierpię,gdy podkład się waży i wchodzi w zagłębienia skóry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest niestety godny polecenia :-(

      Usuń
  10. O, widzisz jestes kolejna osoba, ktora nie jest zadowolona z tego podkladu... Eh a na anglojezycznym YT byl szal jesli chodzi o Sheer Glow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie po tych filmikach mi się go zachciało... ;-)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. To wyższa półka cenowa, szkoda tylko, że nie jakościowa ;-))

      Usuń
  12. To już kolejna słaba opinia, którą czytam. Szkoda;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To już druga negatywna opinia, którą miałam okazję czytać w ostatnim czasie...

    OdpowiedzUsuń
  14. o matko... dobrze wiedzieć, z pewnością go nie kupię... :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja go pokochałam ze względu na kolor, też mam Gobi, który jest cudnie dopasowany do mojej cery. Niestety z wieloma punktami, które wymieniłaś muszę się również zgodzić, to znaczy u mnie on się nie warzy, ale tak jakby zanika w ciągu dnia (chociaż staram się nie dotykać buzi), więc przy demakijażu już mało co zmywam, jednak do końca skóra wygląda ok. Widocznie jednak ściera się w okolicach nosa, to akurat mnie wkurza mocno, dlatego nie wiem, czy jak go wykończę to wrócę do niego, bo jednak mam w użyciu kilka podkładów, a chrapkę na kilka kolejnych też :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jak napisałam jest genialny, ale ta jakość do mnie nie przemówiła ;-)

      Usuń
  16. Czytam już chyba trzecią negatywną opinię o nim. Widać, nie zawsze to co drogie jest dobre

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy go nie miałam i już nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Biorąc pod uwagę cene, można się wkurzyć na jego działanie. Ja ze swoją tłustą cerą nawet na niego nie patrzę ;)
    Pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to on jest słaby dla każdej cery ;-))

      Usuń
  19. kolor ładny, ale tak drogie rozczarowanie nie zachęca do spróbowania ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej trzymać się od niego z daleka ;-)

      Usuń
  20. Taki drogi kosmetyk a taki niewypal, szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  21. szkoda, że sobie wcześniej próbki nie zamówiłaś. ja miałam z ebay wszystkie sheer glow, matte i tinted moisturizer, więc wiedziałam czego mam nie kupować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamawiam próbek, jestem ryzykantką :-)))

      Usuń
  22. Czytając opinię a patrząc na zdjęcie, w życiu bym nie pomyslała, że podkład zbierze u ciebie tak negatywną opinię.

    Czasami podkłady muszą mieć swoją porę roku, nie każdy fantastycznie będzie się spisywał zimą, miałam tak w przypadku podkładu z Shiseido - Sheer . Odstawiłam go, i zaczęłam uzywac teraz, wiosną :) I jestem nim mega zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę próbować, choć już nie wierzę, że się sprawdzi :( Z moją tłustą cerą latem może być jeszcze większa porażka ;-)

      Usuń
  23. szkoda, że się nie sprawdził, ale w sumie mnie to nie dziwni, wiele dziewcząt ma podobne odczucia co Ty :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że okazał się niewypałem... Mimo jasnych odcieni, chyba sobie go odpuszczę ;) i ten brak pompki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcienie są genialne... A z pompką to szkoda gadać...

      Usuń
  25. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :( Ja cały czas chciała bym go przetestować, może kiedyś będzie mi dane :P

    OdpowiedzUsuń
  26. a bron Bóg! za taka kase spodziewam sie ideału ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena nie zawsze gwarantuje to, że podkład się sprawdzi :-(

      Usuń
  27. Ale kicha:/ zastanawiałam się ostatnio nad jakimś podkładem NARSa, ale jednak cena mnie stopowała i chyba dobrze się stało, bo za tyle pieniędzy, to oczekuje się czegoś więcej niż podkreślania wszystkiego, czego nie trzeba. Póki nie będzie jak przetestować, to na pewno nie kupię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Sephora wprowadzi w końcu NARSa to spróbujesz :-)

      Usuń
  28. jak widać nie wszystko złoto co się świeci, może warto skoncentrować się na tym co jest dostępne na rynku?

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię testować i nie ma dla mnie barier ;-))

      Usuń
  29. U mnie też się nie sprawdził i szybko powędrował w świat:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda trochę pieniędzy, bo mozna za taką kwotę kupić coś lepszego. Cóż, wniosek jest jeden: niczym nie można się kierować w 100%. A szkoda, bo o podkładach NARSa nawet taki laik kosmetyczny jak ja słyszał dużo dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  31. podkład, podkładem ale Ty pięknie wyglądasz Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Na twarzy wygląda piękne! Co z tego jednak jesli dzieją się z nim takie rzeczy :/ Szkoda. Nie lubię takich niemiłych niespodzianek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie po nałożeniu, więc jeszcze nie jest źle. Potem to już inna bajka ;-)

      Usuń
  33. Powiem Ci, że na zdjęciu prezentuje się całkiem nieźle. Ale to Ty wiesz najlepiej jak się w nim czujesz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zdjęcie jest zrobione po jego nałożeniu kiedy podkład wygląda dobrze ;-))

      Usuń
  34. Nie znam i raczej już nie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja ma razie nawet za bardzo nie zwracałam uwagi na Narsa ze względu na trudną dostępność. A druga rzecz jest taka, że i tak podkładów nie lubię;) Może kiedyś skuszę się na coś innego jeśli S wprowadzi. Szkoda, że się ogólnie nie spisał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę już, że ty podkładowa nie jesteś i zazdroszczę cery w takim razie, bo ja bez podkładu ani rusz ;-))

      Usuń
  36. w tej cenie mieć niewypał to podwójny niewypał .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez przesady ;-) Dla mnie i mojej cery to niewypał, ale dla kogoś innego może to być podkład idealny :-)

      Usuń
  37. Szkoda, że Ci się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  38. Na pierwszy rzut oka wygląda ładnie na buźce :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wypada co najmniej beznadziejne :O

    OdpowiedzUsuń
  40. Szkoda, że się nie sprawdził. Tym bardziej, że cena do niskich nie należy.

    OdpowiedzUsuń
  41. Szkoda, że się z nim nie polubiłaś, ja z kolei dobrze go wspominam. Miałam go w dwóch odcieniach, sprawdził się zarówno zimą jak i w cieplejszych miesiącach ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy