GLAMGLOW Supermud Clearing Treatment

19:05

Czarna maska Glamglow, o której pisałam TU wywołała u mnie absolutny zachwyt. Dzisiaj chcę się podzielić moimi wrażeniami po użyciu maski białej.
Glamglow Supermud Clearing Treatment to maska mająca za zadanie głębokie oczyszczanie skóry i jej pielęgnację. Zawiera kombinację wielu kwasów i substancji aktywnych, które oczyszczają pory i zwężają je, a także rozjaśniają blizny i przebarwienia. Szerszy opis TU.


Moja skóra nie jest jakoś szczególnie mocno zanieczyszczona, nie narzekam na wypryski ani żadne zmiany zapalne. Ale wstrętne zaskórniki niestety pojawiają się w strefie T…
Dotychczas próbowałam je zwalczyć różnymi metodami, z różnymi rzecz jasna efektami.
Biała maska Glamglow ma gęstą konsystencję (choć i tak odrobinę rzadszą niż czarna wersja), zapach jest dość mocny i specyficzny, ale nie przeszkadza mi.
Kosmetyk nakładam głównie wieczorem na oczyszczoną, suchą skórę i pozostawiam na ok. 20 min. Po tym czasie zmywam maskę z użyciem ciepłej wody.


W czasie zasychania maski w miejscach zanieczyszczonych (czyli u mnie głównie w strefie T) pojawiają się obrzydliwie wyglądające ciemniejsze plamki. To zatkane pory, które są w tym czasie oczyszczane z keratynowych czopów, sebum i wszelkich brudów. Widok jest nieciekawy, ale to naprawdę działa!
Taki zabieg staram się wykonywać raz w tygodniu.


Po zmyciu Glamglow skóra jest pięknie oczyszczona, zaskórniki znikają, a pory są naprawdę zwężone. Nie narzekam na żadne podrażnienia czy zaczerwienienie skóry (heh, pamiętacie moją przygodę z peelingiem Organique?).
Po prostu mogę się cieszyć czystą, gładką i rozjaśnioną skórą! Taki efekt bardzo mi odpowiada. Pewnie byłaby to kolejna maska Glamglow do której chciałabym regularnie powracać, ale podwyżka ceny jednorazowo o 30 zł nieco mnie zniesmaczyła i zniechęciła. Może uda mi się znaleźć jakiś zamiennik…

- cena: 229 zł


- dostępność: Sephora, Douglas

Zobacz także:

58 komentarze

  1. Ja ostatnio totalnie nie miałam czasu na maseczki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, bo u mnie też ostatnio brak czasu, ale kiedy tylko mogę to się jednak maseczkuję ;-)

      Usuń
  2. Cena zaporowa! Ale zdecydowanie Twoja opinia wywołuje u mnie chęć zakupu tej maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to naprawdę świetna maseczka :-))

      Usuń
  3. Zawsze mi żal na nie kasy, a chętnie bym spróbowała;) pamietam Twoją przygodę z peelingiem. Miałaś pecha trafiając na tą wadliwą partię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, no z tym peelingiem to była akcja ;-)) Ale mam już kolejny peeling z nowej serii i nic takiego się nie dzieje ;-)

      Usuń
  4. Jestem ciekawa czy maska oczyściła by mi dobrze cerę, fajnie by było kupić jednorazowe saszetki na próbę, szkoda mi kasy na pełnowymiarowy produkt nie wiedząc czy zadziała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem czy ta marka oferuje jakieś próbki :-( Na pewno dostępne są takie miniaturowe opakowania jak moje :-)

      Usuń
  5. To jest wersja dla mnie ale nie cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena zwala z nóg i jeszcze do tego została podwyższona :-/

      Usuń
  6. Myśle, ze z powodzeniem uda Ci sie odnaleźć zamiennik. Zwróć uwage na maskę z Sephory. Właściwie skład mają nawet zbliżony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to muszę koniecznie obczaić! Dzięki :-*

      Usuń
  7. Cena zabójcza ale grunt że działa;) może kiedyś sobie pozwolę na taką maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa, działa ale ta cena faktycznie zbyt wysoka :-(

      Usuń
  8. Z chęcią wypróbowałabym ten kultowy produkt, gdyby nie ta cena... Zbyt przesadna!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ją lubię :) A z tą podwyżką cen przegięli :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jednorazowo podwyżka o 30 zł to przesada...

      Usuń
  10. ojjjj cena niestety mnie zniechecila :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem cię w pełni... Ja ją kupowałam kiedy kosztowała 199 zl

      Usuń
  11. Cena nie zachęca, jednak czasami można zaszaleć tym bardziej jeśli widać efekty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację :-) Jedna taka kuracja w roku daje świetne efekty :-)

      Usuń
  12. To jest zdecydowanie moja ulubiona maseczka Glamglow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ulubiona na równi z czarną :-)

      Usuń
  13. Miałam wersję niebieską, która mnie nie porwała. Biała mogłaby się u mnie sprawdzić - też lubię czasem oczyścić moją suchą cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też niebieską i to zupełnie strata kasy... Ta maska u mnie nie robi nic :-(

      Usuń
  14. prezentuje się świetnie, tylko ta cena...zbyt wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że cena to ogromny minus :-(

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda i dlatego właśnie chyba się już nie skuszę na kolejną w podwyższonej cenie :-(

      Usuń
  16. Strasznie mi się podoba, tylko cena już mniej :P. Szkoda, że nie ma jakiś mniejszych opakowań, tak na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można trafić miniatury 15 ml - moja właśnie taką jest :-)

      Usuń
  17. ale fajne :D podoma mnie siem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta maseczka świetnie działa - polecam :-)

      Usuń
  18. Ja miałam zieloną wersję i strasznie piekła mnie po niej twarz :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajna choć niestety kosztuje luksusowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, cena luksusowa i kosmetyk też luksusowy, jak na gwiazdy Hollywood przystało ;-)

      Usuń
  20. Moja skóra nie jest bardzo zanieczyszczona, jednak działanie tej maseczki bardzo mnie zaintrygowało. Niemniej cena przekracza moje chęci wydawania kasy na kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działanie tej maski jest fantastyczne, ale cena faktycznie zniechęca :-/

      Usuń
  21. Jak czytam co o niej napisałaś to kojarzy mi się z glinką ghassoul. Próbowałaś? W organique chyba 20 zł za pudełeczko i pewnie w internecie też można gdzieś znaleźć :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że próbowałam i używam Ghassoul z Organique już od ponad roku :-) Jednak działania moim zdaniem są odmienne. Glamglow zawiera kombinację kwasów i oczyszcza znacznie lepiej niż glinka :-)

      Usuń
  22. Od wypróbowania skutecznie odstrasza mnie cena ;) Jakoś nie mogę się przełamać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy kosztowała 199 zł to na VIPach wychodziła ok 160 zł, co było dla mnie jeszcze ok, ale teraz 229 zł to już przegięcie :-(

      Usuń
  23. Zastanawiałam się już kiedyś nad tą maseczką, ale jest tyle przeróżnych opinii na temat Glam Glow, a cena nie jest zbyt przyjazna, że się nie zdecydowałam.. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie bywają różne, to fakt. Ja lubię i polecam czarną i białą maskę, niebieska to wielkie rozczarowanie ;-)

      Usuń
  24. biala wspominam najmilej..czarna mnie podraznila ;D
    chetnie bym wrócila do niej ale cena jest dla mnie przesadna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam obie :-) Cena to już totalne przegięcie jak dla mnie :-(

      Usuń
  25. biała mnie bardzo podrażniała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nie miałam z nią takiego problemu, za to działaniem byłam zachwycona :-)

      Usuń
  26. Nie znam tej marki, ale i tak produkt nie jest na moją kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glamglow od jakiegoś czasu robi furorę, więc na pewno jeszcze spotkasz się z tą marką :-)

      Usuń
  27. Ta cena trochę zniechęca, ciekawa jestem, czy uda Ci się znaleźć zamiennik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa! Będę próbować :-)

      Usuń
  28. Marzy mi się ta maseczka i kiedyś ją kupię. A na razie moim faworytem jest zielona glinka oraz maseczka z kurkumy, miodu i paru kropli olejku krokoszowego.

    OdpowiedzUsuń
  29. Maseczki GlamGlow kuszą bardzo, szczególnie wersja niebieska, ale ich cena skutecznie mnie powstrzymuje przed zakupem. Może kiedyś się zdecyduję... ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy