Benefit Hello Flawless Oxygen Wow!

18:05

Dzisiaj po raz kolejny wracam do pełnej dobroci kosmetycznych paczki, którą dostałam jesienią zeszłego roku od Magdy (zapraszam też na jej kanał na You Tube).
Wśród licznych perełek kosmetycznych znalazł się tam również podkład Benefit Hello Flawless Oxygen Wow.
Testowanie podkładów sprawia mi zawsze ogromną radochę, ale z tym gagatkiem musiałam jednak sporo poczekać, bo odcień okazał się dla mnie sporo za ciemny. Jednak od jakiegoś czasu „łapię słońce z tubki”, więc ochoczo zabrałam się za testy.


Jeśli mnie znacie i czytacie to wiecie już pewnie, że nie opisuję w recenzjach opakowań kosmetyków i robię to jedynie w przypadku, gdy coś mnie wkurzy albo zauroczy. Tutaj nawiążę jednak do buteleczki, która moim zdaniem nie wygląda zbyt dobrze. Marka Benefit generalnie przywiązuje uwagę do opakowania i to nim często kusi klientów (mnie akurat raczej to nie rusza), ale w przypadku tego podkładu opakowanie moim zdaniem jest strasznie tandetne. Za tę cenę lubię mieć porządną buteleczkę, a nie najtańszy plastik i byle jaki wg mnie design. No, ale może jestem już wiekowo powyżej grupy odbiorców, w którą marka celuje i nie potrafię docenić tego fenomenu…


Podkład zdaniem producenta ma rozświetlać i pielęgnować cerę przez jej dotlenianie, chroni także przed promieniami UV (posiada SPF 25).
Odcień Honey to ciepły, średni beż, który aktualnie bardzo fajnie pasuje do odcienia mojej karnacji, kilka miesięcy wcześniej był jeszcze sporo za ciemny.
Konsystencja jest bardzo lekka i wodnista. Przy użyciu gąbeczki Beauty Blender podkład rozprowadza się bezproblemowo, ale krycie jest bardzo słabe. Aktualnie mi to odpowiada- jak już pisałam wcześniej przy recenzji podkładu Marc Jacobs- preferuję na mojej cerze lekkie formuły. W przypadku zaczerwienień czy przebarwień nie możecie liczyć na ich ukrycie bez korektora. Ujednolicony koloryt to jedyne czego możecie oczekiwać od podkładu Hello Flawless.


Jeśli chodzi o rozświetlenie to jest ono widoczne po nałożeniu kosmetyku na twarz, ale warstwa ta na mojej cerze za bardzo się błyszczy, by zostawić ją bez pudru. Także znoszę efekt błysku na cerze przez mocno matujący puder, bez którego przy niedawnych upałach ani rusz.
Pod takim pudrem podkład wytrzymuje u mnie cały dzień, lekko ścierając się tylko w okolicach nosa i brody, które dość często dotykam. Wiele osób skarży się jednak na jego ogromną nietrwałość. U mnie raczej standardowo. Jeśli chodzi o zapychanie to nie zauważyłam takowego oddziaływania podkładu, nie waży się on na mojej skórze i wygląda w porządku, choć szału ani miłości między nami brak.


Przyznam, że nie jestem zachwycona tym kosmetykiem mimo, że sprawdza się on aktualnie na mojej cerze. Magdzie dziękuję za możliwość przetestowania, a sama po skończeniu buteleczki nie zaopatrzę się w następną.

- cena: 169 zł
- dostępność: Sephora

Zobacz także:

31 komentarze

  1. Troche słabo, oczekiwałabym minimalnie większego krycia :/ chyba nie skuszę sie na ten podkład i nie tylko dla Ciebie to opakowanie wyglada tandetnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krycie tutaj niestety nie ma co liczyć :-(

      Usuń
  2. Dużo dobrego słyszałam o tym podkładzie, ale osobiście nie miałam okazji go testować,
    bo na chwilę obecną mam już swoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten akurat mnie nie powalił :-) Też mam swoich ulubieńców, choć lubię testować nowości ;-)

      Usuń
  3. niestety u mnie również się nie sprawdził, od początku po aplikacji źle wygląda na twarzy i mimo tego, że mam skórę suchą to okazał się porażką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze wygląda jako tako, ale mam lepsze podkłady :-)

      Usuń
  4. dobrze wiedzieć że się nie sprawdza , nie sięgnę po niego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety brak zachwytów :-/

      Usuń
  5. Nie widziałam go wcześniej, ale na pewno się na niego nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam Ci się,że jak patrzę na tą cenę to już mnie głowa zaczyna boleć, raczej bym nie zaryzykowała. Prędzej zaopatrzyłabym się w jakiś mini produkt lub próbki,żeby zobaczyć jak się sprawuje, a później kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam często kupuję bez próbowania, choć tutaj tak jakby mi się trafiła duża próbka ;-))

      Usuń
  7. Opakowanie rzeczywiście nie wygląda zbyt dobrze, na pewno też patrząc na nie (nie zwracając uwwagi na markę) nie powiedziałabym, że to produkt za 169 zł. Podoba mi się jednak zastosowanie opakowania airless - takiego, jaki miał kiedyś Bourjois Healthy Mix :) Nie mniej jednak, w takiej cenie wolałabym sięgnąć po sprawdzony kosmetyk, niż testować coś, co ma niekoniecznie dobre opinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj marka opakowaniem i zawartością niestety się nie popisała ;-/

      Usuń
  8. lubię ten podkład mim owszystko : ]

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie niestety ten podkład w ogóle się nie sprawdził więc poleciał dalej w świat;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, do mnie przyszedł w ten sposób ;-))

      Usuń
  10. A ja bardzo pozytywnie wspominam ten podkład;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób go lubi, u mnie nie jest jakiś tragiczny i używam go, ale mam lepsze kosmetyki tego typu :-)

      Usuń
  11. Według mnie większość opakowań tej firmy jest średnia jakościowo. O podkładzie do tej pory czytałam średnie opinie i widzę, że u Ciebie jest podobnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam niestety do grona niezadowolonych ;-)

      Usuń
  12. Miałam go jakiś rok albo dwa lata temu i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że u ciebie się sprawdził :-)

      Usuń
  13. Czyli mamy podobne odczucia co do tego podkładu. Ładne opakowanie i nic poza tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tam nawet opakowanie nie urzekło ;-) Ale dzięki za możliwość spróbowania :-)

      Usuń
  14. Miałam sporą miniaturę tego podkładu, nie pamiętam teraz odcienia bo to było już z dwa lata temu, ale byłam z niego całkiem zadowolona. Przyznam jednak, że opakowanie jest srednie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku tej marki, ale poza kosmetykami do konturowania w sumie nic mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy