Denko lipiec-sierpień

17:32

Uff, w końcu udało mi się ogarnąć śmieci uzbierane w lipcu oraz sierpniu. O dziwo trochę się tego zebrało, więc od razu przechodzę do podsumowania.

- PIELĘGNACJA CIAŁA:


- Biochemia Urody Żel Hialuronowy- dodawałam go do różnych samorobionych maseczek (zwłaszcza glinek), a także używałam go do włosów. Zachwytów raczej nie było, raczej nie kupię ponownie.
- Pat&Rub Hipoalergiczne masło do ciała- formuła i działanie bardzo mi się spodobały, zapach moim zdaniem taki sobie. Skóra po tym kosmetyku była naprawdę gładka i miękka. Może kiedyś kupię ponownie.
- Yves Rocher Anti Age Global- krem, który fajnie sprawdzał mi się wiosną, latem używałam go tylko na noc, bo w ciepłe dni okazał się dla mnie zbyt ciężki.
- E-naturalne Masło z awokado- raczej nie dla mnie takie kosmetyki. Zużyłam do stóp i nie kupię ponownie.
- Lirene Body Arabica- zużyłam resztkę tego balsamu brązującego z ogromną przyjemnością mimo, że nie przepadam za zapachem kawy w kosmetykach. Tutaj jednak przymknęłam oko na zapach ze względu na działanie kosmetyku.
- Clarins Daily Energizer- mój letni ulubieniec. Więcej przeczytacie TU
- Yves Rocher Żel pod prysznic o zapachu konwalii- jeden z lepszych tej marki, zapach nie był chemiczny, kosmetyk mnie nie wysuszył. Pewnie kupię ponownie.
- Biolaven Żel do mycia twarzy- o tym kosmetyku muszę napisać osobną notkę, bo jest tego zdecydowanie warty. Żel całkiem nieźle sobie radził z porannym oczyszczaniem twarzy i nie wysuszał.
- Isana Olejek pod prysznic Melon&Gruszka- nie przepadam za żelami tej marki, ale ten był obłędny ze względu na swój zapach! Na lato idealnie sprawdzał się podczas chłodnych pryszniców...
- Organique Peeling solny- bardzo przypadły mi do gustu tego typu kosmetyki, a ten całkiem fajnie się spisywał, więc na pewno kupię ponownie.
- Garnier Płyn Micelarny- o ile różowa wersja tego micela całkiem przypadła mi do gustu, o tyle ten zielony moim zdaniem jest słaby. Wysuszał moją cerę, a z makijażem oczu radził sobie dość przeciętnie. Nie kupię ponownie.


- PIELĘGNACJA WŁOSÓW:


- Pilomax Odżywka bez spłukiwania do włosów ciemnych- nie zużyłam jej do końca, bo mimo pięknego zapachu przesuszała moje włosy. Nie polecam.
- Isana Maska z olejem arganowym- nie przypuszczałam, że tak tani kosmetyk może dobrze działać na moje włosy! Maska sprawiła, że włosy były miękkie i nawilżone. Muszę kupić ponownie :-)
- Yves Rocher Anti-Age szampon- kosmetyk dobrze oczyszczał włosy, nie wysuszał zbytnio i ładnie pachniał. Więcej nie oczekuję od szamponu.

- KOLORÓWKA i inne...:


- Marc Jacobs Beauty Genius Gel- podkład bardzo przypadł mi do gustu- RECENZJA. Pewnie jeszcze kiedyś kupię kolejną buteleczkę.
- Technic High Lights- to rozświetlacz, którego bardzo lubiłam używać kilka lat temu, potem o nim zapomniałam i podczas ostatnich porządków napatoczył się, więc wyrzucam go, bo pewnie zdążył się przeterminować.
- Yves Rocher Volume Vertige- przeciętny tusz, którego na pewno nie kupię ponownie. Recenzja TU
- Lumene Baza pod cienie- bardzo przyzwoita i nieziemsko wydajna baza. Więcej przeczytacie TU
- Dior Iconic Overcurl- jeden z lepszych tuszy, jakie używałam. Rzęsy pięknie wydłużone, podkręcone i elastyczne. Cudo!
- Inglot Duraline, Manhattan Soft Mat Lipcream, Essence Stay Matt Lipcream, Essence pomadka koralowa, Kobo Fashion Colour - przyznam, że już nie pamiętam kiedy je kupiłam, więc żegnam się bez sentymentów z tymi starociami...
- Yves Rocher Un Matin au Jardin- woda toaletowa pięknie pachniała bzem, bez sztuczności i chemicznych aromatów. Niestety była strasznie niewydajna.

Zobacz także:

46 komentarze

  1. Całkiem spore denko, większości Twoich produktów jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo udało mi się tym razem sporo zużyć ;-)

      Usuń
  2. Ile kolorówki zużyłaś:) też polubilam Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej wyrzucam, ale i tak jestem zadowolona ;-)

      Usuń
  3. Sporo kolorówki zużyłaś... U mnie schodzi ona najdłużej, ale też i dużo jej nie używam, tylko tyle o ile ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powoli zużywam kolorówkę, ale tutaj musiałam się pozbyć się kilku staroci :-)

      Usuń
  4. Piękne denko, szczególnie kolorówkowe, wiadomo, to schodzi najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tylko żel Biolaven i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Żel isany znam i lubie bardzo, a płyn garniera mam różowy jest przyzwoity :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spore denko :) też mam jeszcze ten podkład od MJ, ale ja już drugiej buteleczki nie kupię, nie polubiłam go zbyt mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na lato polubiłam go ogromnie! :-) Pewnie do niego jeszcze wrócę :)

      Usuń
  8. Dobrze wiedzieć, że nie warto testować zielonego Garniera ;) Chyba jest jeszcze wersja niebieska? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest jeszcze niebieska, ale nie próbowałam jej. Zielonego nie polecam ;-)

      Usuń
  9. Olejek pod prysznic Isany kiedyś miałam, ale nie pachniał tak ładnie. To chyba jakaś nowość, albo po prostu nie wpadł mi w oko. Muszę go spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to nie była jakaś limitka, ale zapach był naprawdę obłędny :)

      Usuń
  10. Bardzo duże zużycie kolorówki - mi jakoś nigdy to nie wychodzi :P Płyn micelarny z Garniera mam i bardzo lubię, chociaż różowa wersja lepiej się u mnie sprawdzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zdecydowanie wygrywa różowa wersja :-)

      Usuń
  11. Piękne denko :) Zainteresował mnie podkład MJ i tusz Diorka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem tego, ile kolorówki zuzylas :) Ten tusz Diora tez mnie kusi, tylko zastanawiam się, czy pośród tańszych tuszy nie znajdę podobnego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto szukać :-) Z mojej strony mogę polecić jeszcze Sexy Pulp od Yves Rocher :-)

      Usuń
  13. Świetne denko :) Bardzo dużo kolorówki zużyłaś gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super denko, gratuluję! Udało ci się zużyć sporo kolorówki, a to nie lada wyczyn :-) Ten tusz od Diora jest moim absolutnym hitem, bardzo lubię także to masło z Pat&Rub :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa, spore denko. Idę czytać recenzję podkładu Marca Jacobsa:).

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam różową wersję micela i jestem zadowolona.
    O zielonej nie słyszałam pozytywów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedzi
    1. Tak jakoś wyszło :-) Sporo kolorówki wyrzucam, bo się zestarzała ;-)

      Usuń
  18. Znam sporo pokazanych kosmetyków, ale np. żel biolaven niczym szczególnym mnie nie zachwycił ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie świetnie się spisywał i nie wysuszał cery, a to już dla mnie dużo :-)

      Usuń
  19. naprawdę spore to denko :) ja mam z tym zawsze problem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też mam problemy, tu jakoś wyjątkowo sporo się uzbierało ;-)

      Usuń
  20. ja własnie używam zielonej wersji micelka pd Garniera i kurcze troszkę się martwię, bo każdy chwali różowy a o zielonym mówi, ze słaby..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kompletnie nie przypadł do gustu :-( Różowy dużo lepszy...

      Usuń
  21. Ciekawa jestem zielonego Garnier, do tej poryy używałam tylko różowej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam zielonej wersji, słabo zmywa i wysusza :-(

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Kilka produktów z tego denka serdecznie polecam :-)

      Usuń
  23. Gratuluję zużyć z kolorówki :) Muszę spróbować tą odżywkę Isany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na moich suchych włosach odżywka spisała się rewelacyjnie :)

      Usuń

Obserwatorzy