Oczyszczanie twarzy // Foreo Luna

18:58

W kwestii oczyszczania twarzy mam małego bzika i nigdy nie pomijam tego kroku. Z racji mieszanej cery często borykam się z uporczywymi zanieczyszczeniami, które pojawiają się niemal od razu, gdy nie wykonam peelingu albo porządnie nie oczyszczę skóry. Najbardziej preferuję "hardcorowe" czyszczenie, bo ono daje najlepsze rezultaty w moim przypadku. Jednak niestety moja cera oprócz skłonności do przetłuszczania jest równocześnie płytko unaczyniona, więc mocne peelingi z jednej strony pomagają, a z drugiej mocno szkodzą. Szukając alternatyw do zwykłego mycia twarzy postanowiłam je urozmaicić, dlatego zdecydowałam się na zakup szczoteczki.


Jak wiadomo na naszym rynku furorę robią Clarisonic oraz Foreo Luna. Mocno się zastanawiałam nad obiema i ostatecznie wybrałam tę drugą, bo jest delikatniejsza, łatwiejsza w utrzymaniu i akurat w perfumerii Douglas trafiła mi się niezła zniżka.
Zakupu dokonałam w Dzień Kobiet ubiegłego roku, więc sprawiłam sobie piękny prezent w tym dniu. Do tej pory jeszcze niczego o niej nie napisałam, cierpliwie testując i wyrabiając sobie opinię na jej temat. Dzisiaj nadszedł w końcu czas na zrecenzowanie mojej Luny.
Wybrałam większą wersję w różowym kolorze, która jest dedykowana dla wrażliwej cery. Urządzenie było zapakowane w kartonowym pudełku wraz z certyfikatem, ładowarką i woreczkiem do przechowywania. Urządzenie posiada 2 letnią gwarancję producenta oraz aż 10-letnią gwarancję jakości, która pozwala na zakup nowej szczoteczki z 50% zniżką.


Szczoteczka przed pierwszym użyciem wymagała niedługiego ładowania i tutaj muszę koniecznie wspomnieć, że bateria jest super wytrzymała i od czasu pierwszego ładowania jeszcze nigdy się nie wyładowała, a szczoteczki używam codziennie przynajmniej 1 raz.

Foreo Luna w większej wersji posiada wypustki myjące po jednej stronie, zaś powierzchnia po drugiej stronie służy do wykonywania masażu twarzy. Urządzenie jest bardzo lekkie i poręczne. Szczoteczka jest wykonana z antyalergicznego, łatwo czyszczącego się silikonu, nie wymaga wymiany żadnych nakładek, jest w całości wodoodporna. Do jej użycia wystarczy sama woda lub preparat oczyszczający, który nie posiada drobinek. Benzynę, alkohol, aceton oraz wszelkie glinki i silikony musimy trzymać z daleka od Luny ;-)


Foreo Luna oprócz oczyszczania skóry przez soniczne drgania masuje także twarz i powoduje rozluźnienie mięśni. Po takim zabiegu skóra jest czysta, promienna, ujędrniona. Szczoteczka ma regulowane tryby pracy, dzięki czemu możemy bez problemu dostosować moc jej działania w zależności od potrzeb. Dodatkowo posiada timer, który informuje nas o zmianie oczyszczanej partii twarzy.

Mojej szczoteczki używam każdego dnia i obecnie jestem z niej bardzo zadowolona. Nie zawsze mam czas i ochotę na wykonywanie nią masażu twarzy, ale oczyszczanie to u mnie codzienny rytuał. Niestety początkowo byłam trochę zawiedziona, bo pomimo swojej delikatności szczoteczka trochę mnie podrażniała, jednak po kilku dniach cera się przyzwyczaiła. Niestety wtedy z kolei rozpoczął się wysyp i to już dość mocno mnie zniechęciło do urządzenia. Postanowiłam się jednak nie poddawać i regularnie używałam Luny. Na szczęście wszystko wróciło do normy i od tego czasu nigdy nie miałam tego typu problemów z cerą.
Po użyciu Luny skóra jest dobrze oczyszczona, ujędrniona i wygładzona. Wklepywane potem kosmetyki lepiej się wchłaniają (można je też wprowadzić używając powierzchni masującej). Wibracje soniczne rozluźniają mięśnie i działają przeciwzmarszczkowo. Obecnie problem suchych skórek dla mnie nie istnieje, peelingów mechanicznych używam bardzo rzadko, a mimo to mogę cieszyć się czystą i gładką skórą.

- dostępność: Douglas, TU
- cena: ok. 700 zł



Zobacz także:

35 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. To spory wydatek, ale moim zdaniem się opłaca :-)

      Usuń
  2. z chęcią bym ją sobie kupiła od dawna mnie kusi ale narazie fundusze zbieram na inne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję regularności, nie wiem czy ja bym potrafiła być taka sumienna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam obawy, ale sama się zaskoczyłam i sumiennie używam codziennie :-)

      Usuń
  4. To trochę miałaś z nią przeboje, dobrze, że ostatecznie polubiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku nieźle się na nią wkurzyłam, ale szybko doszłyśmy do porozumienia ;-)

      Usuń
  5. Wygląda bardzo luksusowo i z chęcią bym sama ją wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, zwłaszcza do cery wrażliwej :-)

      Usuń
  6. Cudo, wzdycham do niej od dawna co prawda na razie jest poza moim zasięgiem ;)
    Ale mam nadzieję, że to się zmieni :D

    Pozdrawiam ciepło Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę by się udało jak najszybciej :)

      Usuń
  7. Chodzi za mna od dluzszego czasu... Tylko powiem Ci, ze ja mam tendencje to "walniecia w kat" takich kosmetycznych gadzetow, wiec nie jestem pewna, czy w moim przypadku warto w to inwestowac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie ryzykowna inwestycja ;-)

      Usuń
  8. czytałam o niej wiele dobrego może kiedyś się skuszę ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam do wrażliwej, naczynkowej i mieszanej cery :-)

      Usuń
  9. Kiedyś mnie kusiła, ale potem doszłam do wniosku, że kawałek silikonu nie jest wart takich pieniędzy, choćby tańczył na środku łazienki taniec hoola :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie było moje pierwsze skojarzenie, kiedy ją zobaczyłam :-) Ostatecznie kupiłam i na szczęście nie żałuję :-)

      Usuń
  10. mam nadzieję, że w tym roku w końcu uda mi się uzbierać na wersję mini :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Design ma bardzo ciekawy, ładnie wygląda w łazience i nie wymaga szczególnej konserwacji :-) Polecam!

      Usuń
  12. Też lubię swoją Lunkę i szczoteczki sonieczne w ogóle. Nie wyobrażam sobie już codziennej pielęgnacji bez ich udziału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przybijam piątkę Marti! :-) Przyznam, że napatrzyłam się na twoją Lunę i jej zapragnęłam :-)

      Usuń
  13. Nie mam, ale w sumie nie do końca mnie nawet kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spory wydatek, więc trzeba być w pełni przekonanym :-)

      Usuń
  14. Jest to ciekawy produkt ale nie za 700 zł gdyż są tańsze odpowiedniki.
    Udanego użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, ale podróby mnie nie interesują zupełnie :-) Może szczoteczką Clinique bym się zainteresowała, inne nie wchodzą w grę. Kiedyś kupiłam niby "odpowiednik" Clarisonica w Biedronce i to była porażka ;-D Wolałam juz nie ryzykować :-)

      Usuń
  15. Od dawna mam w planach zakup jakiejś szczoteczki do oczyszczania twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Lunę, choć i Clarisonic kusi ;-))

      Usuń
  16. Skłaniam się ku niej, ale raczej w wersji mini :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super produkt, jednak dla mnie cena za wysoka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena zaporowa, ale od czego są promocje ;-))

      Usuń
  18. Szczoteczka jest świetna, ale dla mnie, jak dla większości, cena jest mocno za wysoka.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy