CLARINS RADIANCE-PLUS GOLDEN GLOW BOOSTER

18:07

Witajcie kochani!
Na początku tłumaczę się, że zniknęłam na tak długo z powodu ostatnich egzaminów na studiach, pisania pracy dyplomowej i jej obrony. To niestety pochłonęło cały mój wolny czas, ale obecnie sytuacja się unormowała i mam nadzieję, że uda mi się regularnie pisać. Mam również nadzieję, że znajdą się osoby, które zechcą jeszcze czytać moje posty...
Jako, że wracam z początkiem lata to postanowiłam skrobnąć dzisiaj o słońcu w butelce, czyli samoopalaczu marki Clarins Radiance-Plus Golden Glow Booster w wersji do ciała.



Praca pełnoetatowa nie pozwala mi na korzystanie z kąpieli słonecznych, a kiedy jestem w domu rzadko się zdarza, że warunki ku temu sprzyjają. Dlatego właśnie w zeszłym roku postanowiłam spróbować samoopalacza, dzięki któremu moja biała skóra nie razi aż tak mocno w cieplejsze dni.



Kropelki samoopalające Clarins to koncentrat, który mieszamy z balsamem i wcieramy w skórę. Buteleczka jest bardzo niewielka i ma tylko 30 ml, aplikacja dzięki specjalnemu dozownikowi jest łatwa i przyjemna.



Co do działania to efekt jest zadowalający, choć w pełni usatysfakcjonowana niestety nie jestem, gdyż na rezultat musiałam czekać całkiem długo i aby opalenizna była widoczna musiałam zużyć sporo kosmetyku. Jednak kolor jaki uzyskałam jest fantastyczny! To prawdziwie złocista opalenizna bez pomarańczowych tonów, która wygląda bardzo dobrze i naturalnie. Atutem jest brak charakterystycznego smrodku drogeryjnych samoopalaczy.



Kolor utrzymuje się do kilku dni, dość równomiernie się zmywa i nigdy nie zdarzyło mi się uzyskać plam i smug podczas jego użycia. Jedynym i niestety istotnym mankamentem jest słaba wydajność tego samoopalacza. Producent zaleca mieszać 5-6 kropli z porcją balsamu do ciała, co akurat w moim przypadku nie dało żadnego efektu. Dopiero 10-12 kropli na nogi i tyle samo na ręce i dekolt dawało świetne rezultaty.
W związku ze słabą wydajnością tego kosmetyku mam co do niego mieszane uczucia i pomimo, że otrzymałam sporo komplementów podczas używania tego samoopalacza, nie wiem czy kupię go ponownie.

- dostępność: Sephora (http://www.sephora.pl/Cialo-i-Kapiel/Pielegnacja-sloneczna/Samoopalacze/Radiance-Plus-Golden-Glow-Booster-do-Ciala/P2129026)
- cena: 159 zł

Zobacz także:

32 komentarze

  1. Miałam ten produkt,ale jakoś mi nie podszedł. Nie widziałam żadnego efektu,ale może to dlatego że moja skóra ma ciepły odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie efekt początkowo też był słaby, ale po stosowaniu go w większej ilości rezultat był bardzo dobry :-) Jednak wtedy wydajność mocno spadała...

      Usuń
  2. Produkty Clarins mają design trafiający idealnie w mój gust :) Jednak słaba wydajność nie przemawia na korzyść tego produktu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby krople miały 50 ml to moja opinia byłaby przychylniejsza ;-)

      Usuń
  3. Mam ochotę wypróbować jego wersję do twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już 2 opakowanie i polecam! :-)

      Usuń
  4. Miałam go, ale z perspektywy czasu uważam, że u mnie samoopalacze do twarzy to niewypał, bo ten zapach mnie zabija, a jak czuję go tuż pod nosem, to ciężko mi nawet zasnąć ;) Chociaż faktycznie opalał ładnie. A nie miałaś takiego efektu, że w miejscu porów na twarzy robiły/robią Ci się ciemniejsze kropeczki? Bo u mnie to niestety wstępowało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten o którym piszę w poście jest do ciała :-) Ale wersję do twarzy również posiadam i jestem w niej zakochana. Pięknie opala, nie zapycha, no i ja nie czuję na szczęście żadnego zapachu :-)

      Usuń
  5. Mimo wszystko chyba nigdy nie wydałabym tylu pieniążków na samoopalacz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też tak mówiłam :-D :-D :-D

      Usuń
  6. Mam bardzo dużo kosmetyków tej marki i bardzo je lubię. Samoopalacz też mam - ten do twarzy i dekoltu i jest super. Teraz jestem już opalona, więc go odstawiłam. Mam jeszcze olejek ze złotymi drobinkami i ten jest świetny, bo pięknie podkreśla opaleniznę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję do twarzy też bardzo lubię :-) A o olejku zapamiętam :-)

      Usuń
  7. Do ciała mam, ale do twarzy by się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cena zaporowa, ale działanie jest rewelacyjne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena niestety spora, ale jakość samoopalacza jest naprawdę świetna :-)

      Usuń
  9. Miałam w zeszłym roku te kropelki :-) Rzeczywiście opalenizna była ładna, ale u mnie niestety wydobywał się ten samoopalaczowy smrodek... Dlatego ten produkt później sprzedałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Ja o dziwo nie wyczuwam tego zapachu :-) Na szczęście!

      Usuń
  10. Jak za taką cenę słabo z wydajnością. Szkoda, że nie pokazałaś efektów:) Muszę się skusić na jakiś samoopalacz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety kropelki już mi się skończyły, a zdjęcia po jego użyciu nie posiadam :-/

      Usuń
  11. Miałam wersję do twarzy i byłam z niej bardzo zadowolona. Produkt łątwy w obsludze i nie robił mi plam, a najważniejsze- nie uczulał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam te krople i w pełni się zgadzam :-)

      Usuń
  12. Ja miałam jedynie z Bielendy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nich wiele dobrego, ale to chyba tylko do twarzy?

      Usuń
  13. Kurczę, szkoda, że taki niewydajny :( osobiście bardzo lubię balsamy brązujące dostępne w drogeriach, teraz już mają zdecydowanie ładniejsze zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może producenci dbają już o zapachy tych kosmetyków :-) Kiedyś lubiłam efekty po balsamie Body Arabica i Dove, ale ten zapach był nie do zniesienia...

      Usuń
  14. nie dla mnie taki produkt więc podziękuję. choć wygląda bardzo zacnie nie powiem;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś potrzebowala kiedyś to polecam :-)

      Usuń
  15. U nas ten produkt jak i ten do twarzy maja strasznie dobre opinie! Ten do twarzy chce :-)
    Chociaz i ten do ciała tez bym chętnie wypróbowała! Może nie jest ideał ale skoro daje ładna opaleniznę bez smrodu i plam to myśle ze warto :-)
    Fajnie ze jesteś! Juz tęskniłam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Też go polubiłam :-) Szkoda, że taki niewydajny

      Usuń

Obserwatorzy