NARS w Polsce! Hot or not?!

17:46

Jak już pewnie większość z Was się orientuje marka NARS wchodzi na polski rynek i będzie od września dostępna w Sephorze. Jak wiadomo- to, co niedostępne często kusi najbardziej, więc od dłuższego już czasu w moim posiadaniu mam kilka ich kosmetyków: podkład Sheer Glow, korektor Creamy Radiant Concealer oraz błyszczyk Lip Gloss.
Posiadane przeze mnie kosmetyki pochodzą z Wielkiej Brytanii oraz Czech (gdzie Sephora już dawno wprowadziła markę NARS do sprzedaży). Jeśli mam generalizować i jednoznacznie stwierdzić czy polecam posiadane kosmetyki tej marki to zupełnie szczerze muszę stwierdzić, że nie są warte swojej ceny.


Podkład NARS Sheer Glow recenzowałam TU i nadal podtrzymuję wszystko, co o nim napisałam. Niestety nie zadowala mnie efekt zwarzonego ciastka, a poza tym żadnego "glow" nie widzę. Ten podkład to wielka wtopa ubiegłego roku... Zużywam go zimą do rozjaśniania innych podkładów i tylko w ten sposób jestem w stanie go spożytkować.



Korektor Radiant Creamy Concealer niestety również okazał się rozczarowaniem. Produkt nie nadaje się solo pod moje oczy, bo niezależnie od ilości i marki nałożonego kremu i tak strasznie przesusza oraz wchodzi w zmarszczki. Spokojnie mogłabym go porównać z tanimi, drogeryjnymi korektorami.



Błyszczyk to najlepiej oceniany przeze mnie kosmetyk z calej trójki, choć i tu gorzkich słów nie braknie. Kultowy odcień Turkish Delight okazał się strzałem w dziesiątkę, bo bardzo lubię tego typu kolory na ustach, ale z ręką na sercu muszę przyznać, że jego jakość nie różni się niczym od wielu tańszych odpowiedników. Do tego zakrętka niestety przecieka i wszystko się klei...





Podsumowując mój wywód stwierdzam, że pomimo całej miłości do kosmetyków i marek luksusowych NARS zupełnie mnie nie kręci i raczej nie czekam z niecierpliwością na pojawienie się marki w Polsce. Chociaż oczywiście chętnie poczytam Wasze opinie o marce. Może coś szczególnie polecacie?

Zobacz także:

20 komentarze

  1. Wychodzi na to, że przereklamowany ten NARS ;) ale swojej opinii nie mam bo nic nie testowałam jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się jeszcze waham, w końcu to NARS *_* Obecnie "choruję " na inne marki , które kuszą bardziej niż N....

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam kompletnie tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiepsko z nimi trafiłaś. Ciężko uwierzyć, że miałaś takiego pecha i akurat trafiłam na jedyne trzy bubelki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Masakra za taką kasę taka niska jakość. Czasami naprawdę nie warto patrzeć na markę

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, a ja właśnie czekam, ale na słynny bronzer Lagoona i róż do policzków Orgasm. Właśnie słyszałam, że te błyszczyki nie grzeszą większą jakością niż drogeryjne błyszczyki ;) Ale tylko słyszałam, bo sama nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam parę palet i są bardzo HOT !

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam podkład, na początku myślałam, że to ideał, ale potem jakoś mi spowszedniał i chyba nie kupiłabym ponownie, chociaż na mojej skórze od początku do końca sprawował się dobrze. Korektor, o którym Ty piszesz uwielbiam i na pewno odkupię, puder Light Reflecting miałam w wersji prasowanej i została mi jeszcze sypana, jest to najlepszy puder, jaki w życiu miałam. Mam też dwa błyszczyki, są nawet fajne, ale chyba nie do końca moje kolory sobie wybrałam :D Jednak na jakość narzekać nie mogę. Teraz kończę bronzer Laguna i jest to dla mnie hit jeśli chodzi o konturowanie, na pewno do niego wrócę. A, jeszcze miałam róż Orgasm, ładny, ale taki trochę za błyszczący jak dla mnie, uważam, że można go lubić, ale ja osobiście bym nie odkupiła.
    Jeszcze zapomniałam o bazie pod cienie, której aktualnie używam, moim zdaniem przebija Urban Decay w jakości i kolorem, a UD była do tej pory moją najukochańszą:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie zupełnie nie kusi ta marka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam - ten podkład jest tragiczny! W życiu nie miałam na buzi takiego dziwadła :) Korektor kiedyś bardzo lubiłam i zużyłam nawet kilka jego opakowań, ale ostatecznie stwierdziłam, że ma dla mnie za małe krycie. Co ciekawe, był to swego czasu jedyny korektor, który nie wysuszał mojej skóry pod oczami, czyli zupełnie inaczej niż u Ciebie :) Reszta kosmetyków tej marki jakoś mnie nie pociąga i raczej nie wybiorę się do ich sklepu. Chociaż kto wie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam recenzje, z których dowiaduję się, że kosmetyki jakiejś kultowej, uwielbianej przez blogerki, niedostępnej w Polsce i zdecydowanie za drogiej marki NIE SĄ warte uwagi :) Portfel oddycha z ulgą :D

    OdpowiedzUsuń
  12. To świetna wiadomość. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że będzie we wszystkich Sephorach, a nie tylko w tych wybranych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem ciekawa pudru sypkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiedyś bardzo chciałam mieć ten podkład w odcieniu syberian ale mi przeszło gdy przeczytałam kilka podobnych recenzji do Twojej

    OdpowiedzUsuń
  15. Z NARSa mam sporo róży, trio (ze słynnym orgasmem, laguną i albatrossem), chyba trzy błyszczyki (było więcej, ale część oddałam) i puder. Róże uwielbiam, natomiast błyszczyki są mocno średnie. Turkish Delight ma piękny kolor, ale u mnie strasznie wchodził w załamania ust i rolował się po chwili, więc pełnowymiarowe opakowanie poszło w świat, a zostawiłam sobie miniaturkę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mam nic tej marki, Twoja opinia trochę mnie zniechęca, ale pewnie kwestia czasu i coś sobie i tak kupię, z nadzieją, że jednak będzie ok;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mialam i mam kilka produktów NARSa, Podklad tez nie lubilam, blyszczyk TD tez mialam i milo wspomiam, lubie róze i paletke do oczu jak i pojedyncze cienie. ich baza pod cienie jest swietna! jedna z lepszych na rynku. kocham bronzer Laguna!
    ale ..... zbrzydnie mi NARS bo juz na insta na polskich accountach wyplywa i za moment bedzie mi z Dashbord wyplywal! bedzie to do urzygania, tak jak jest z innymi markami typu Eisenberg, Dior, Chanel, Smashbox itd! I jak zwykle beda same ochy i achy i wszystko jak zawsze jak przy kazdej innej firmie ( oczywiscie z wspólpracy) bedzie miodzio!
    nie zachwycam sie mozliwoscia kupna , bo uwazam kto chcial wypróbowac, to zrobil to juz dawno !

    OdpowiedzUsuń
  18. Marka NARS również nie zachwyciła mnie tak, jak tego oczekiwałam. Paletka cieni jest jednym z najbardziej wartych produków.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawił mnie bardzo ten korektor, ale teraz sama nie wiem czy sobie go sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki za szczerą opinię. Ja na razie na nic się nie napalam, ale jak wejdą to przyjrzę im się dokładnie i być może uda mi się dobrać coś dobrego dla siebie. Niemniej na pewno nic z tych trzech;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy