DENKO // MARZEC-KWIECIEŃ

21:46

Postanowiłam, że co 2 miesiące będę wrzucać notki o zużytych kosmetykach, więc dzisiaj mimo, że zdenkowanych niewielu zabieram się za pokazywanie wyrzutków marca i kwietnia. Zapraszam!



 PRODUKTY DO CIAŁA:



- Organique pianka cukrowa o zapachu pinacolady była całkiem przyjemna, a kryształki cukru fajnie ścierały naskórek i o dziwo na mojej skórze nie powodowały podrażnień. Pewnie wrócę do tego kosmetyku.

- Fitomet koncentrat antycellulitowy z liposomami to jeden z nielicznych tego typu specyfików, który świetnie napinał i ujędrniał skórę. Więcej przeczytacie TU

- samoopalacz w sprayu Sun Ozon to mój coroczny przyjaciel i choć zbyt wydajny nie jest i po aplikacji śmierdzi to jednak zawsze do niego wracam

- antyperspirant Rexona to jeden z moich stałych ulubieńców, zawsze niezawodny

- żel Isana z edycji limitowanej zużywałam z utrapieniem, bo choć początkowo zapach mi się spodobał, to jednak z czasem stawał się coraz bardziej męczący. Jednak wolę zdecydowanie mniej chemiczne zapachy żeli Yves Rocher.

- żel do higieny intymnej Soraya dostałam kiedyś na spotkaniu blogerek i podeszłam do niego z nieufnością, bo od lat stosowałam tylko Lactacyd, ale obawy były niepotrzebne, bo żel okazał się bardzo dobrej jakości, nie podrażniał i ładnie pachniał, a do tego był piekielnie wydajny. Na pewno kupię kolejną butelkę


PRODUKTY DO WŁOSÓW:


- do maseczek rosyjskich Bania Agaffi  podchodziłam jak pies do jeża, bo ostatnio zupełnie odeszłam od rosyjskich kosmetyków. Te jednak okazały się całkiem niezłe i za niedługi czas napiszę coś więcej.

- octowa płukanka do włosów Yves Rocher to kosmetyk, który tylko pachniał, zaś z moimi włosami nic nie robił. Liczyłam na spektakularny blask, a tymczasem otrzymałam tylko włosy pachnące krótkotrwale malinami (może to i dobrze, bo nie znoszę tych owoców)


PRODUKTY DO TWARZY:


- krem Organique Sternal Gold okazał się miłym zaskoczeniem, choć nie wiem czy skuszę się ponownie, bo mam niekończącą się listę chciejstw w tej kwestii. O samym kremie pojawi się osobna notka.

- krem Organique pod oczy to mój ostatni hit! Na pewno kupię go ponownie, bo jak za tę cenę efekt był pod moimi oczami spektakularny! Więcej możecie przeczytać o nim TU

- micel Tołpa to mój ogromny ulubieniec wespół z Biodermą i uważam, że płyn z Tołpy choć tańszy to wcale nie odbiega jakością od droższej Biodermy. Pisałam o nim TU

- miniatura kremu pod oczy Ester Lauder Revitalizing Supreme Eye Balm okazała się fajnie nawilżać skórę pod oczami i była ogromnie wydajna. O tym kremie muszę napisać wkrótce więcej, bo ewidentnie na to zasłużył

- miniatura olejku MAC otrzymana do ostatnich zakupów fajnie radziła sobie z myciem twarzy i nieźle domywała resztki makijażu. Bardzo polubiłam tę metodę mycia twarzy i może w przyszłości się skuszę na pełnowymiarowe opakowanie

KOLORÓWKA:



- Blot Powder marki MAC to bardzo przyjemny, drobno zmielony puder matujący, który działał na mojej twarzy bardzo efektywnie, aczkolwiek dość szybko się zużył. Więcej TU

- tusz Yves Rocher Sexy Pulp to również mój makijażowy ulubieniec, do którego wrócę z pewnością. Notka o tym świetnym tuszu TU

- krem BB Dr G to jeden z moich ulubionych kremów mimo swojej dosyć dziwnej, szarawej kolorystyce. Kosmetyk ma świetne krycie i doskonale utrzymuje się na skórze. Po więcej zapraszam TU

I to by było na tyle. Ostatnio coś słabo mi idzie, ale postaram się nad tym popracować ;-)





Zobacz także:

73 komentarze

  1. Widzę mój ulubiony Sun Ozon - zgadzam się z Tobą, że mógłby być bardziej wydajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście cena nie jest taka straszna, więc da się przeżyć :-)

      Usuń
  2. Ja chyba się skuszę na ten Sun Ozon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwością na recenzję tego kremu marki organique sternal gold :) a co do tuszu yves rocher, to u mnie akurat się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja kremu będzie na dniach :-)

      Usuń
  4. powiedzialabym, ze wcale nie poszlo zle:)) Blot Powder zapisuje sobie na niedaleka przyszlosc:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Blocik da radę :-) ja go bardzo chwalę, choć ostatnio moje serce skradł też De Slick z UD :-)

      Usuń
  5. Mam podobne zdanie do płukanki malinowej YR, zero efektów :< Chociaż zapach mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to prawdzie maliny jak nic! Tylko, że ja ich nie lubię ;-D

      Usuń
  6. Ten olejek z MAC to mój ulubieniec:) Stale gości w mojej pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę kupić pełnowymiarowe opakowanie :-)

      Usuń
  7. Też od czasu do czasu lubię sięgnąć po ten samoopalacz. Daje delikatny efekt i ni brudzi ubrań. Do tego kosztuje niedrogo. Miałam kiedyś miniaturę tego kremu Estee Lauder, ale dochodzę do wniosku, że perfumeryjna pielęgnacja zaczyna mnie irytować. Jest po prostu albo słaba albo zbyt przeciążona odżywczymi składnikami, które moja cera nie jest w stanie przyjąć.
    Maseczki z Apteeczki Babci Agafii bardzo lubię. Z kolei Blot Maca jest na mojej liście must have 2017 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lista must have 2017? Nooo to podziwiam, że robisz listy tak do przodu :-))

      Usuń
  8. Tez dolaczam sie do zachwytow nad tym tuszem z YR :) krem bb dr. G mialam probke i byl bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co Ty opowiadasz, że małe zużycia? :) Bardzo dobrze Ci poszło! A do tego podkład i puder z kolorówki to naprawdę coś :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Peeling Organique u mnie też dobija dna :) A krem pod oczy uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem pod oczy na pewno kupię jeszcze nie raz :-)

      Usuń
  11. Mam maseczkę Bania Agaffi, ale kompletnie nic nie robi z włosami. Spore denko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet były ok te maski, choć odchodzę od rosyjskich kosmetyków i nie wiem czy jeszcze do nich wrócę ;-)

      Usuń
  12. Ciekawią mnie te rosyjskie maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tanie i łatwo dostępne, więc warto spróbować :-)

      Usuń
  13. Spore denko, chyba nie miałam nic z tych kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo z nich się sprawdziło, więc serdecznie polecam :-)

      Usuń
  14. Z tych kosmetyków miałam tylko antyperspirant i średnio się z nim polubilam. Jakoś nie mogę się przekonać do sztyftów :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei tylko sztyfty wchodzą w grę :-) Kulki i aerozole nie dla mnie ;-)

      Usuń
  15. Całkiem niezłe denko :) Nie znam nic z twojego denka :) :) kuszą mnie od dawna te rosyjskie kosmetyki :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy mnie już przestały kusić ;-)) ale to jest związane z moimi przekonaniami politycznymi ;-D

      Usuń
  16. Super denko, krem pod oczy z Oranique mam na liście, ciekawe czy pobije mój ukochany krem z Nacomi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten Organique to hit, a Nacomi nie znam kompletnie :-)

      Usuń
  17. Też kiedyś używałam tego samoopalacza, ale w ubiegłym roku trafiłam na mgiełkę samoopalającą Bielendy i się w niej zakochałam. Szczerze polecam, bo nie ma samoopalaczowego odorku i banalnie się nią posługiwać, szczególnie jeśli chodzi o plecy:P
    Mam podobne odczucia co do micela z Tołpy. Naprawdę go polubiłam i pewnie nieraz go jeszcze kupię, natomiast Bioderma... czuję jakbym przepłacała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie spróbować tej mgiełki Bielendy! :-)

      Usuń
  18. Ciekawa jestem tego samoopalacza. Póki co stosuję balsamy brązujące i nie narzekam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je stosuję, a samoopalacz polecam :-)

      Usuń
  19. Tusz z Yves Rocher znam i bardzo lubię. Za żelami Isany nie przepadam, żaden zapach mi się właściwie nie podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety podobnie z Isaną :-(

      Usuń
  20. Tobie poszło słabo? Zużyłam 4 kosmetyki w kwietniu i jedno opakowanie wacików. Nie wiem, czy ktoś to przebije :P

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam jedynie maseczki rosyjskie, super były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że ci się sprawdziły :-)

      Usuń
  22. Mam dwie te próbki olejku z Mac, ale na razie czekają sobie na swoją kolej bo cały czas o nich zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest ten olejek, spróbuj :-))

      Usuń
  23. Bardzo jestem ciekawa jak sprawdziłby się u mnie ten krem BB. Muszę gdzieś zdobyć próbkę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość specyficzny, dlatego trzeba go wcześniej wypróbować :-) U mnie był spoko :-))

      Usuń
  24. Też zawsze używałam Lactacyd i miałam dokładnie taki sam dylemat jak Ty, ten płyn z Soraya jest ok, ale uważam, że lepszy jest ten dla kobiet w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamtej wersji nie miałam, ale generalnie i tak ten żel mnie pozytywnie zaskoczył :-))

      Usuń
  25. Miałam te maseczki Bania Agafii, ale sama nie byłam z niej zbyt zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dość dobrze sobie poradziły i włosy nie były takie złe :-)

      Usuń
  26. Własnie użyłam 1 raz octowej płukanki z YR ciekawe jak spisze się u mnie !
    Pokaźne denko : *

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety bez efektów :-(

      Usuń
  27. powiem Ci, że masz dość spore zużycie, ja to niewiele zużywam zawsze bo wszystkiego po troszku :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też to opornie idzie ;-))

      Usuń
  28. Bardzo lubię piankę Pinacolada:)

    OdpowiedzUsuń
  29. zamierzalam ostatnio kupic to w YR ale juz wiem ,ze nie warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic nie zdziałała ta płukanka :-/

      Usuń
  30. Piękne denko! Super Ci poszło! :)

    U mnie Blocik też już skończy swój zywot lada moment, a jako następnę kupiłam Urbanka Decayka :D
    Uwielbiam pianki cukrowe Organique! Mniaaaam! Znałam też Sorayę do higieny intymnej, ale to było przed jakimiś dziwnymi zmianami opakowań i jak się potem okazało też formuły, która już mi nie pasowała jak ta wcześniejsza :/ Lubiłam za to micel Tołpy (choć wolę Biodermę ;)) i krem pod ślepka z Estee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder UD to też hicior :-)) Do pianek na pewno jeszcze wrócę, i do kremiku EL też ;-))

      Usuń
  31. U mnie płukanka octowa YR bardzo ładnie nabłyszczała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ja nie byłam z niej zadowolona :-(

      Usuń
  32. a dla mnie dr G jest za ciemny:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zimą jest zbyt ciemny, dlatego używając go od zeszłego lata udało mi się go dopiero teraz zdenkować :)

      Usuń
  33. Z pianek organiqua wole te standardowe, te cukrowe strassznie mnie wsuszaja a efekt peelingu jest kiepski ;D
    rosyjskie maski bardzo lubie i dzieki mojej NMadzi Szpinakozercy mam zapas :)))

    OdpowiedzUsuń
  34. WIększości z Twoich kosmetyków nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. W tym roku również kupiłam samoopalacz sun ozon. Kupiłam wersję w sprayu i w kremie. Niedługo zrobię porównanie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. O, widzisz. Kiedyś debatowałam nad tą płukanką do włosów z YR, ale doszłam do wniosku, że pewnie nic nie zrobi z włosami i sobie darowałam - widzę, że nic nie straciłam :) Ten tusz YR tez uwielbiam! Cenę ma mocno zawyżoną, ale na szczęście są promocje - zużyłam dwa opakowania, co na mnie w kwestii maskar już jest niezłym wynikiem. Na razie nie wracam do niego, bo znalazłam dużo lepsze produkty, ale ten wspominam bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy